"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

cillian murphy

 

  • Dunkierka - 2017

    dunkierka

    Dunkierka,
    (Dunkirk) - 2017;
    - reżyseria: Christopher Nolan;
    - scenariusz: Christopher Nolan;
    - wybrana obsada: Fionn Whitehead, Tom Glynn-Carney, Jack Lowden, Harry Styles, Aneurin Barnard, James D'Arcy, Tom Hardy, Kenneth Branagh, Cillian Murphy;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Druga Wojna Światowa. Ewakuacja setek tysięcy brytyjskich żołnierzy z plaż Dunkierki. Kilka wątków, które przecinają się w jednym momencie. Chronologia zdarzeń lekko zachwiana, ale w końcowych scenach całkowicie spójna. Mamy tu pilotów, którzy mają zabezpieczać ewakuacje, cywilne statki płynące z pomocą, a także brytyjskich żołnierzy, którzy oczekują na ratunek. Nadzieja na przeżycie z każdą godziną gaśnie. Wielu już zginęło i wielu zginie podczas ewakuacji. Wróg ma doskonałą świadomość, że armia jest w potrzasku i dlatego nieśpiesznie bombarduje plaże. Co ciekawe, w filmie Nolana wróg jest bezosobowy, równie anonimowy jak morskie fale. Zarówno on jak i przyroda nie znają litości, ale też nie ma w ich działaniach zbędnego okrucieństwa. Tak jakby to była naturalna kolej rzeczy - to znacząco wzmacnia przekaz.

     

  • Wzgórze nadziei - 2003

    wzgorze nadziei

    Wzgórze nadziei,
    (Cold Mountain) - 2003;
    - reżyseria: Anthony Minghella;
    - scenariusz: Anthony Minghella;
    - wybrana obsada: Jude Law, Nicole Kidman, Renée Zellweger, Brendan Gleeson, Philip Seymour Hoffman, Natalie Portman, Giovanni Ribisi, Ethan Suplee, Cillian Murphy, Charlie Hunnam, Donald Sutherland;
    - gatunek: melodramat.

    Niezmiernie rzadko sięgam po melodramaty, nie jestem romantyczny i przeważnie te filmy niemiłosiernie mnie nudzą.Czasem jednak robię i wyjątek i próbuję coś takiego obejrzeć. Wzgórze nadziei musiało trafić na mój ekran - obsada, Oscar i ogólnie wysoka nota sprawiły, że nie zwróciłem uwagi, że jest to melodramat.
    Akcja dzieje się podczas wojny secesyjnej jest osią jest rozdzielona para i ich przeżycia. On walczy o przeżycie na froncie, a Ona czeka w domu, który podczas wojny wcale nie jest azylem.
    To co się działo na wojnie do jedno... ale to co poza nią to całkiem inna sprawa. Lincze niewolników, polowania na dezerterów, ale przede wszystkim walka o ziemie i wpływy na posiadłościach, które tak ochoczo zostały porzucone przez chłopców idących na wojnę. Utkwiła mi w pamięci scena w której Amerykanie się cieszą z wybuchu wojny secesyjnej. Nie wiedzieli jeszcze jakie sobie piekło przygotowali. Mam wrażenie, współcześni dwudziestolatkowie też pragną wojny, bezpieczna Europa wydaje się ich nudzić.

     

  • W samym sercu morza - 2015

    w samym sercu morza
    W samym sercu morza,
    (In the Heart of the Sea) - 2015;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Charles Leavitt;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Cillian Murphy, Benjamin Walker, Brendan Gleeson, Ben Whishaw;
    - gatunek: dramat.

    Planowałem to obejrzeć na dużym ekranie, ale niestety nie wyrobiłem do kina.. niby jest abonament, ale czasu nie udało się rozciągnąć.
    Jest to kolejny Moby Dick na ekranie. Wielorybniczy statet Essex zostaje zaatakowany przez wielkiego wieloryba. Statek zostaje doszczętnie zniszczony, a resztki ocalałej załogi próbują przetrwać w szalupach na pełnym morzu. Walka człowieka z naturą, ale także spór pomiędzy młodym kapitanem a pierwszym oficerem. Od pierwszych minut filmu wiemy, że ten drugi konflikt może być przyczyną katastrofy. Tyle o zarysie fabuły.

     

  • W stronę słońca - 2007

    Plakat promujący
    W stronę słońca (Sunshine) - 2007;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Alex Garland;
    - wybrana obsada: Chris Evans, Cillian Murphy, Rose Byrne, Troy Garity, Mark Strong, Michelle Yeoh;
    - science-fiction.

    Gdyby tak nagle Słońce zaczęło się psuć.. i powoli przestawało świecić , wtedy Ziemi groziłaby katastrofa. Pewnie ludzkość próbowałaby wysłać misję ratunkową.. taka właśnie misja i okoliczności są podstawą do zainicjowania fabuły opisywanego filmu. I na wstępie mamy mamy wielką wtopę. Nawet jakby coś takiego miało miejsc (wygaszanie się Słońca) to kluczowym elementem jest czas trwania takiego zjawiska.. Przymykam oko na ten i inne absurdy.. skupmy się na fabule.. początkowo ładnie, w miarę spójnie, ale w drugiej połowie filmu pojawia się jakaś napromieniowana postać (czy coś w ten deseń), latająca kamera i rozmyty obraz - absolutny brak spójności wizualnej i nie tylko. W miarę spójna opowiastka o ratowaniu planety przeradza się w pseudofilozoficzny traktat o boskości.. a tego nie lubię. Początkowy dobry klimat, niezłe ujęcia i widoki schodzą na dalszy plan, podczas seansu zaczynała u mnie dominować irytacja.. Nie wątpię, że dla wielu ten film może być przełomowym dziełem, cudownym objawieniem, ale dla mnie jest produkcją średnio udaną.

     

  • Peaky Blinders - sezon 2

    Peaky Blinders (BBC, Sezon 2, 2014)

    Pierwszy sezon był mega zaskoczeniem. Praktycznie na każdym poziomie: fabularnym, muzycznym, aktorskim. Drugi sezon często jest dla twórców dużo trudniejszy. Po dobrym przyjęciu pierwszego sezonu oczekiwania rosną i często nie zostają odpowiednio spełnione. Bałem się, że drugi sezon Peaky Blinders mnie rozczaruje. Jestem świeżo po seansie i jestem kolejny raz pozytywnie zaskoczony. Fabuła jest prowadzona innym torem, ale dzięki temu jest dużo więcej miejsca na wątki drugoplanowe. Rozwinięcie akcji na Londyn wzbogaca gangsterski świat i nadaje nowego mocnego rysu fabule. Na wielki plus też zaliczę poszerzenie obsady. Tom Hardy w obsadzie jest gwarantem dobrego poziomu, ale nie ukrywajmy - Peaky Blinders to przede wszystkim znakomita pozycja w dorobku Cillian'a Murphy'ego. Coraz bardziej lubię tego aktora.
    Drugi plan też trzyma poziom. Postacie są ostre, wielowymiarowe i zaskakujące..

    Peaky Blinders posiada niezaprzeczalny klimat. Gangsterskie porachunki pomieszane z politycznymi rozgrywkami tworzą mieszankę, którą trzeba obejrzeć. Niezależnie czy akcja się rozgrywa po pierwszej wojnie światowej, czy też współcześnie.. lubię takie pozycje.
    Sezon drugi trzyma poziom - oceniam na dziesięć. Polecam.
    dziesięć

     

  • Plakaty promujące 2 sezon Peaky Blinders

    Dawno nie dodawałem wpisów promujących nowe seriale.. chyba wypadłem z obiegu.. może to i dobrze... są jednak tytuły wobec których nie potrafię przejść obojętnie. Do takich pozycji zaliczam Peaky Blinders. Pierwszy sezon mnie oczarował... kawał mocnego, gangsterskiego, klimatycznego serialu. Zresztą pisałem o tym. Drugi sezon ma zyskać nowych bohaterów, wśród nich ma być rewelacyjny Tom Hardy, który zagra niebezpiecznego gangstera. Zapowiada się ciekawy pojedynek z Cillian'em Murphy'm... zatrudnienie Toma jest genialnym posunięciem - facet idealnie nadaje się do takich ról. 
    Poniżej macie postery promujące drugi sezon



    promopromopromo
    promopromopromo

     

  • Transcendencja - 2014

    transcendencjaTranscendencja (Transcendence, reżyseria Wally Pfister, 2014)

    Johnny Depp wciela się w rolę naukowca, który pracuje nad stworzeniem sztucznej inteligencji. Gdy zostaje postrzelony, jego żona (Rebecca Hall) postanawia skończyć dzieło jego życia i przenosi jego świadomość do komputera. Eksperyment się udaje..
    Nowy Will (Depp) zaczyna swoje wirtualne życie od robienia swoich kopii zapasowych.. a później uczy się, rozwija.. dalej się uczy.. chce być wszędzie i wszystkim. Całym wszechświatem. Niesie to z sobą pozytywne efekty - medycyna molekularna, zlikwidowanie efektu cieplarnianego, chorób, przestępczości.. ale nowy świat ma bardzo wysoką cenę.. cenę naszej wolności, a nawet świadomości.
    Bardzo ciekawy motyw jest w tym filmie.. Will to taki współczesny Google, który poprzez oferowanie niesamowicie przydatnych usług zbiera olbrzymią ilość danych o swoich użytkownikach. Wygoda kosztem swobody i anonimowości.. świat, który fascynuje i przeraża zarazem. Zresztą czy mamy jakąś drogę odwrotu od takiej przyszłości?
    Siłą tego filmu jest niejednoznaczność.. tak naprawdę nie wiemy, czy Will jest egoistą, który chce rządzić całym światem, czy też naukowcem, który chce uleczyć ludzkość.... a czymże kieruje się Google, Facebook, Microsoft? Nie odpowiem na to pytanie, film również tego nie czyni.
    W drugim planie wystąpili Cillian Murphy, Morgan Freeman oraz Paul Bettany.

    Ciężko mi ocenić ten film. Świetny pomysł, fajna obsada, ale wykonanie daje wiele do życzenia. Mogło być o niebo lepiej... daję bardzo mocne siedem i mimo wszystko polecam.

    siedem

     

  • Peaky Blinders - sezon 1

    peaky blindersPeaky Blinders (BBC, sezon 1, 2013)

    Serial miał swoją premierę jesienią 2013 roku. Pilot zapowiadał się bardzo ciekawie, ale brakło okoliczności by na bieżąco go oglądać, ale miałem zapisane, że tą pozycję muszę obejrzeć. Powodów takiej decyzji było kilka. Wypunktuję.
    - ile znacie tytułów, które rozpoczynają się muzyką Nick'a Cave'a?
    - jest to produkcja BBC
    - w głównej roli występuje Cillian Murphy
    - pierwsze sceny pokazywały, że scenografia i charakteryzacja stoją na mega wysokim poziomie.
    - temat, o którym poniżej.
    Po pełnym, sześcioodcinkowym sezonie muszę przyznać, że Brytyjczykom kolejny raz się udało zrobić pozycję, która na długo zapada w pamięci. Birmingham, tuż po pierwszej wojnie światowej, gangsterska rodzina, która chce mocniej zaistnieć na lokalnym rynku zakładów bukmacherskich. W tle wojna między rządem, a komunistami, IRA, gangsterami i cholera wie z kim jeszcze. To były ciężkie i mimo wszystko ciekawe czasy. Nigdy nie było wiadomo czy stoi się po właściwej stronie barykady. Właśnie dlatego wtedy tak ważna jest rodzina, która jest jedynym gwarantem spokoju.
    Peaky Blinders zachwyca na wielu poziomach. Wizualnie, muzycznie i aktorsko. Fabuła nie jest zbyt szybka, ale dzięki temu lepiej poznajemy motywacje i cele bohaterów. Świetny serial, który dostaje najwyższą notę. Czekam na drugi sezon.

    dziesieć

    W drugim planie wystąpili: Helen McCrory, Paul Anderson, Joe Cole, Annabelle Wallis, Tommy Flanagan (epizod, ale musiałem go wymienić)

     

  • Wiatr buszujący w jęczmieniu 2006

    wiatr buszujacy w jeczmieniuWiatr buszujący w jęczmieniu (The Wind That Shakes the Barley, reżyseria Ken Loach, 2006)
    Zabrałem się za ten film z powodu Cillian'a Murphy'ego, do którego mam coraz większą słabość. Seans w ciemno. Nie miałem pojęcia na co się piszę.
    Akcja toczy się w latach 20-ych dwudziestego wiek, dwóch braci (Murphy i Padraic Delaney) wstępują do IRA i walczą o wyzwolenie Irlandii. Pierwotnie walczą ramię w ramię, ale z czasem rosną różnicę między nimi. Historia walk o Irlandię jest pełna bratobójczych walk i trudno w niej wskazać jednoznacznie kata czy ofiarę. Obie strony walczyły krwawo, brutalnie i nie do końca fair.  W takich wojnach nigdy nie ma zwycięzców.
    Ken Loach nie zachowuje obiektywizmu i w niektórych scenach zbyt jednoznacznie wskazuje "sprawiedliwych", ale nie przeszkadzało mi to za bardzo.
    Film jest znakomicie zrealizowany i opowiada kawał dobrej historii.
    Wiatr... dostaje dziewiątkę.

    9

    Notę podnosi temat filmu.

     

  • Nowe seriale 2013

     

    Postanowiłem dać szansę nowym serialom. Wrzesień się kończy a to oznacza wysyp nowych telewizyjnych produkcji. Na pierwszy rzut poszły 3 tytuły. Całkowicie różne, ale tak samo intrygujące i dające nadzieję na dobrą kontynuację. Kiedy polska telewizja osiągnie taki poziom?

     

  • Mroczny Rycerz Powstaje

    mroczny rycerz powstajeTrzecia odsłona Batmana reżyserii Christophera Nolana była z jedną z najbardziej oczekiwanych premier 2012 roku.

    Dzięki uprzejmości Sary i Michała udało mi się ten film wczoraj obejrzeć.
    No i w związku z tym mam mieszane trochę uczucia.

    Uważam, że to świetna produkcja, ale do geniuszu dwóch pozostałych części trochę brakuje. Większość krytyków zarzuca mu, iż jest zbyt patetyczny i zbyt efekciarski, ale mi te elementy wcale nie przeszkadzają - wręcz przeciwnie - są mocną stroną produkcji. O wiele bardziej mi przeszkadzał brak świeżości oraz rozdrobnienie fabularne. Za dużo postaci, za duża fragmentaryzacja. Trochę nie mój klimat. Każda poprzednia odsłona Batmana pokazywała jego nowe gadżety. W Mrocznym Rycerzu Powstaje praktycznie nowości nie było. Przez większość filmu mieliśmy festiwal bajerów, które pojawiły się w poprzedniej odsłonie.

    Nie podobało mi się to, to tak samo jakby nakręcić nowego Bonda bez udziału doktora Q.
    Na wielki plus trzeba zaliczyć Kobietę Kota (Anne Hathaway) oraz Bane'a (Tom Hardy). Niestety Bane nie traci maski - za to mały minus.
    Fabularnie jest dobrze, ale gdzieś w sercu czułem mały niedosyt, ale może on zostanie zaspokojony kiedy ukaże się wersja DC.

    Brakło też trochę klimatu.. film z małymi poprawkami mógł się nazywać Szklana Pułapka 17. Dobrze, że Die Hard też lubię ;p

     

    catwomanbane

    Całość oceniam na dziewięć. Miało być osiem, ale przecież to Batman.

     

  • In time- Wyścig z Czasem - 2011

    wyscig z czasemChciałbyś żyć wiecznie mając cały czas 25 lat ? Wiecznie, ale to znaczy ile ? 50, 100, 150 lat ?
    Ile w stanie jesteś wytrzymać ? Po ilu latach się zmęczysz?
    W In time (2011, reż. Andrew Niccol) wszyscy mogą żyć wiecznie, przynajmniej w teorii. Niby raj. Raj, w którym jedyną obowiązującą walutą są minuty, godziny, lata z Twojego życia.. można nimi handlować, pożyczać, kraść. Żyjesz wiecznie, ale widmo śmierci jest bliższe niż kiedyś. Dodatkowo szaleje niesamowita inflacja. Braknie Ci czasu... umierasz bez ostrzeżenia, nieodwołalnie.
    Wyścig z Czasem to nowe spojrzenie na kwestię nieśmiertelności. Nieśmiertelność musi kosztować.
    Fabularnie film pozytywnie zaskakuje. Nie spodziewałem się takiej świeżości. Efektów mamy niewiele, ale w tej fabule nie są one potrzebne. Film nadrabia klimatem.
    Aktorsko ? Taki średniak. Nic skrajnie nie zachwyca, ale nie jest źle.

    W filmie zagrali Justin Timberlake, Amanda Seyfried, Cillian Murphy, Olivia Wilde (Trzynastka ;p)
    Całość oceniam na mhhh... osiem i liczę na kolejne takie produkcje.

     

  • Mroczny Rycerz 2008

    mroczny rycerzKilka dni temu zrobiłem sobie seans z dwoma Batmanami.

    Takie przygotowania do trzeciej ekranizacji Nolana.
    Batmana Początek kiedyś recenzowałem, ale nic nie napisałem o Mrocznym Rycerzu.
    Mój błąd, który w kilku słowach nadrabiam.
    Batman Mroczny Rycerz to film absolutnie genialny. No, poza jednym mankamentem. Zacznijmy od minusa, uważam, że obsadzenie Maggie Gyllenhaal w roli Rachel było błędem. Tyle minusów
    Teraz zalety.. aktorsko mistrzostwo. Wszyscy (poza Maggie) spisali się wyśmienicie. Christian Bale, Heath Ledger (niezapomniany Joker), Aaron Eckhart, Gary Oldman, Morgan Freeman,Cillian Murphy - stworzyli naprawdę świetne kreacje. Chylę czoła.
    Największe oklaski należą się Christopherowi Nolanowi, który stworzył niesamowity film. Niesamowicie mroczny, prawdziwy i wciągający.Pięknie się to oglądało.
    Słowo uznania też dla twórców efektów specjalnych. Panie i Panowie - szacunek.
    Na koniec cytat z filmu, który za mną chodzi :
    "Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej...

    na to by ich wiara zostala nagrodzona...."
    Mrocznego Rycerza oceniam na maksymalną dziesiątkę.

     

  • 28 dni później

    28 dni pozniejWczoraj przyszła ochota na jakiś horrorek, ale taki nie za ciężki. Obejrzeliśmy 28 dni później (reż. D. Boyle 2002). Przypadkowo zostaje uwolniony wirus, który powoduje, iż ludzie wariują i zabijają innych. Celem bohaterów jest przetrwanie.  Motyw wielokrotnie przerabiany w kinie.. ale nadal potrafi zaintrygować. Mocnymi stronami filmu są piękne widoki brytyjskiego krajobrazu oraz muzyka. Główną rolę gra  Cillian Murphy, którego ostatnio często w filmach spotykamy. Lubię filmy postapokaliptyczne. Widok martwych (pustych) ulic wielkich miast przeraża mnie. Zastanawiam się: ile potrzeba czasu, by wyludnione miasto na nowo zarosło i powróciło do natury.

    Ocena : bardzo mocna siódemka.

     

     

     

     

  • Batman Początek

    batman poczatekBatman to mój ulubiony bohater komiksowy. Lubię go, bo nie jest superbohaterem jak Superman, nie posiada cudownych mocy. Nie jest też też zmutowany jak Spiderman. Jest zwykłym facetem, który ma kasę i fajne gadżety. Batman jest większym gadżeciarzem niż James Bond i to mi się podoba.

    Batman doczekał się już wielu ekranizacji. Batman Początek (Batman Begins, 2005 reż. C.Nolan) to jedna z najlepszych. W tym filmie podoba mi się niemal wszystko. Mamy całkiem udaną fabułę, która jest umiejętnie prowadzona przez reżysera.

    Batmana gra C. Bale, za którym nie przepadam, ale tutaj jakoś pasuje. W filmie też zobaczymy M. Freemana i  K. Holmes. Efekty specjalne też są na bardzo dobrym poziomie. Największym atutem Batmana jest klimat. Nie jest tak mroczny jak w Mrocznym Rycerzu, ale jest genialny. Nolan kolejny raz udowodnił, że jest zdolnym reżyserem.

    Flm polecam. Ocena 9 (powinno być 8, ale dodaję 1 za to, że to jest Batman ;)

    Ekranizacje komiksów to ostatnio wielka siła w Hollywood.

     

  • Monumentalna Incepcja

    incepcjaW końcu obejrzeliśmy Incepcję (C. Nolan - 2010). Jestem pod wielkim wrażeniem.

    Co się podobało ? W zasadzie to wszystko.

    Bardzo dobra fabula, która sprawia, że pojęcie rzeczywistości rozszerzonej ma nowy wymiar.

    Jej wielowarstwowość (dosłownie) powoduje, że momentami mamy wrażenie, że oglądamy kilka filmów.

    W głownej roli występuje L. DiCaprio. Gra jak zwykle genialnie.

    To naprawdę wielki aktor, który ma świetny zmysł wybierania sobie filmów.

    Muzyka Hansa Zimmera wspaniale podkreśla klimat tego filmu.

    Na największe uznanie zasługują efekty specjalne, które dosłownie zapierają dech w piersiach.

    Wszystkie te elementy wspólnie budują monumentalne dzieło. Doskonałe i wolne. Incepcja przekracza granice. Nie tak jak Avatar, który bazował na dobrym scenariuszu i 3D. Tutaj granice przekraczamy my, widzowie. W kinie możemy pokazać wszystko, bez kompromisów i półśrodków. Po wyjściu z seansu przez moment się zastanawiałem czy rzeczywistość nie jest snem. Jest nim ? Kiedyś proces oglądania filmów porównywano do śnienia. Incepcja pogłębia tę myśl, snem może być absolutnie wszystko. Czy my żyjemy ? Czy jesteśmy tylko projekcjami, czy też myślą ? Podobne pytania były stawiane po premierze Matrixa (1999). Incepcja jest filmem roku. I zasługuje na wielkie uznanie. Koniecznie trzeba obejrzeć, najlepiej w kinie.