"Jest się bardziej autentycznym, im bardziej się przypomina to, o czym się marzyło."
Wszystko o mojej matce

chris pratt

  • Jurassic World: Upadłe królestwo - 2018

    jurassic world upadle krolestwo

     

    Jurassic World: Upadłe królestwo,
    (Jurassic World: Fallen Kingdom) - 2018;
    - reżyseria: J.A. Bayona;
    - scenariusz: Derek Connolly, Colin Trevorrow;
    - wybrana obsada: Chris Pratt, Bryce Dallas Howard, Rafe Spall, Justice Smith, Daniella Pineda, James Cromwell; 
    - cykl: Park Jurajski; 
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Wyspa z dinozaurami została odcięta od świata. Nie ma już turystów, nie ma zarobku, został tylko wulkan, który w najbliższym czasie całkowicie zgładzi resztki prehistorycznego świata. Czy należy dinozaury uratować, czy też pozwolić naturze zrobić swoje i pozwolić wszystkim zginąć? Może kilka uratować i umieścić w nowym, bezpiecznym miejscu? Owen i Claire zostają zatrudnieni do koordynacji akcji ratunkowej. Misja jest zakończona sukcesem, ale w międzyczasie wychodzi na jaw, że prawdziwy cel ratowania dinozaurów był całkiem inny. Handel i próba stworzenia super-dinozaura, którym będzie się dało łatwo sterować. Co za misterny plan :D. Zdradziłem fabułę? Nie martwcie się Upadłe królestwo fabułę ma tylko z nazwy. Film roi się od głupotek mniejszych i większych. A całość spajają tylko przeciętne efekty specjalne i legenda Parku Jurajskiego. I na tym można by przestać pisanie i powiedzieć - nie polecam. Oceniam na jeden.

  • Avengers: Wojna bez granic - 2018

    avengers wojna bez granic

    Avengers: Wojna bez granic,
    (Avengers: Infinity War) - 2018;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Chris Evans, Scarlett Johansson, Benedict Cumberbatch, Chris Pratt, Josh Brolin, Don Cheadle, Tom Holland, Chadwick Boseman, Sebastian Stan, Zoe Saldana, Tom Hiddleston, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Anthony Mackie, Idris Elba, Peter Dinklage, Gwyneth Paltrow;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Wielka machina promocyjna Marvel'a ruszyła. Na każdym kroku zwiastuny, plakaty, wywiady - wszędzie materiały związane z Avengers. Do tego dochodzi paleta gwiazd, które znamy z poprzednich marvelowskich produkcji. W mojej skromnej ocenie liczba gwiazd w tym filmie stanowczo jest zbyt duża. Wprowadzają niepotrzebny zamęt, który odciąga uwagę od fabuły. Postaci Marvela jest za wiele.
    Akcja Wojny bez granic zaczyna się bardzo dynamicznie. Od razu poznajemy Thanosa - czarny charakter, który zbiera kryształy nieskończoności i zamierza narzucić światu swoją wolę. Za jego brutalnością i bezwzględnością kryje się chęć uratowania świata. Świata, ale istnień już niekoniecznie. Życia jest za wiele i należy je drastycznie zredukować - dzięki redukcji jakość życia tych co przeżyli znacząco się poprawi.
    Szaleństwo? Z humanitarnego punktu widzenia - tak, ale może w tym szaleństwie jest metoda?

  • Strażnicy Galaktyki 2 - 2017

    straznicy galaktyki 2

    Strażnicy Galaktyki 2,
    (Guardians of the Galaxy Vol. 2) - 2017;
    - reżyseria: James Gunn;
    - scenariusz: James Gunn;
    - wybrana obsada: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Vin Diesel (głos), Bradley Cooper (głos), Michael Rooker, Karen Gillan, Pom Klementieff, Sylvester Stallone, Kurt Russell, Elizabeth Debicki, Tommy Flanagan;
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Przez wielu jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Mocna kampania reklamowa, która trwała od miesięcy sprawiła, że trudno było pominąć ten tytuł pomimo przeciętnych zwiastunów.
    Ciężko mówić cokolwiek o tym filmie bez odniesienia do pierwszej części. Jedynka fabularnie nie była zbyt ciekawa, ale mocno nadrabiała klimatem, humorem oraz sentymentem do lat osiemdziesiątych. Był w tym pewien powiew świeżości, niestety nie można tego samego powiedzieć o dwójce. Prosta fabuła. Peter (Pratt) znajduje swojego ojca, który niekoniecznie jest taki jak sobie wyobrażał. Mamy opowiastkę o relacjach ojciec-syn oraz motyw o tym, że każdy miał trudne dzieciństwo. Do tego trochę pościgów, wybuchów oraz olbrzymia ilość gagów oraz scenek, które miały nas rozbawić. Z nimi mam mały problem.

  • Pasażerowie - 2016

    pasazerowie

    Pasażerowie,
    (Passengers) - 2016;
    - reżyseria: Morten Tyldum;
    - scenariusz: Jon Spaihts;
    - wybrana obsada: Jennifer Lawrence, Chris Pratt, Michael Sheen, Laurence Fishburne, Andy Garcia;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    To miał być pierwszy film obejrzany w kinie w tym roku. Od razu rozwieję wszelkie wątpliwości - nie chodziło o Jennifer. Zwiastun wydał mi się na tyle interesujący, że koniecznie chciałem to zobaczyć. Jestem świeżo po seansie i kolejny raz mam zastrzeżenia do zakończenia.
    Statek kosmiczny zmierza na nową planetę. Podróż będzie trwała sto dwadzieścia lat, więc cała załoga i 5000 pasażerowie są zahibernowani, a statek, w zasadzie arka, leci na autopilocie. Po trzydziestu latach względnie spokojnej podróży jedna z kapsuł ulega awarii i przedwcześnie wybudza jednego z kolonizatorów nowej planety. Jim jest jedynym wybudzonym na supernowoczesnym statku. Może robić cokolwiek zechce, ale też wie, że przez najbliższe dziewięćdziesiąt lat reszta podróżujących będzie sobie smacznie spała. Samotność nabiera całkiem nowego wymiaru. Rozmowy z barmanem robotem to zdecydowanie za mało by być szczęśliwym. Swoją drogą - te dialogi to jeden z większych atutów filmu. W głowie Jim'a pojawia się myśl.. a może wcale nie muszę być sam?

  • Siedmiu wspaniałych - 2016

    siedmiu wspanialych 2016
    Siedmiu wspaniałych,
    (The Magnificent Seven) - 2016;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Nic Pizzolatto, Richard Wenk;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Chris Pratt, Ethan Hawke, Vincent D'Onofrio, Byung-hun Lee, Manuel Garcia-Rulfo, Martin Sensmeier, Haley Bennett, Peter Sarsgaard;
    - gatunek: western.

    "Pragnę sprawiedliwości, ale zadowolę się zemstą"

    Kino gatunków ostatnio przeżywa swój renesans w kinie. Zwłaszcza westerny wróciły do łask producentów i widzów. Twórcy często sięgają po znane tytuły i próbują je na nowo sprzedać współczesnemu widzowi. Niewielkie uwspółcześnienie scenariusza i mamy gotowy film. Remaki to zarówno zbawienie jak i plaga współczesnego kina. Nowego Ben Hura odpuściłem, ale zwiastun Siedmiu wspaniałych całkiem mi się spodobał. Remake kultowego filmu z 1960 roku został zrealizowany z dużym rozmachem, a do obsady udało się ściągnąć kilku znanych aktorów. Szkoda tylko, że nie zatrudniono dodatkowego scenarzysty..

  • Jurassic World - 2015

    jurassic worldJurassic World - 2015;
    - reżyseria: Colin Trevorrow
    - scenariusz: Derek Connolly, Colin Trevorrow, Rick Jaffa, Amanda Silver
    - wybrana odsada: Chris Pratt, Irrfan Khan, Bryce Dallas Howard
    - przygodowy, science fiction.

    Dwadzieścia lat temu swoją premierę miał Park Jurajski Spielberga. Film zachwycał widza i rozpoczął wieloletnią modę na dinozaury. Miałem okazję go oglądać ostatnio i cały czas mi się podoba.. może to ta mentalność dziecka?
    Do nowej odsłony podchodziłem z lekkim dystansem, ale też z zaciekawieniem. Wiedziałem, że scenariuszowo będzie słabo, ale liczyłem na ładne efekty specjalne i ogólny klimat. Nie było zaskoczeń, niektóre dialogi pozytywnie zaskoczyły, ale mimo wszystko pojawiło się rozczarowanie.
    Pomińmy drewniane aktorstwo i absurdy scenariuszowe (próba ustrzelenia dinozaura karabinem), ale miałem wrażenie, że dinozaurów było jakoś mało.. i wszystkie wyglądały tak samo.. były ładne ujęcia, niektóre sceny, ale nie było tego efektu wow, który był przy pierwszym Parku Jurajskim. Zakończenia nie da się rozsądnie tłumaczyć.. było zwyczajnie słabe.

  • Strażnicy Galaktyki - 2014

    straznicy galaktykiStrażnicy Galaktyki

    (Guardians of the Galaxy, reżyseria James Gunn, 2014)
    Jeden z bardziej wyczekiwanych filmów tego roku.. niemal wszyscy znajomi mówili: "musisz to zobaczyć, to najlepszy film Marvela".. uwierzyłem na słowo i dopisałem do listy. Nie udało się obejrzećw kinie.. ale z czasem nadrobiłem ten tytuł. 
    Strażnicy Galaktyki to pozycja całkiem inna od pozostałych produkcji Marvela. Inne uniwersum.. bardziej zagmatwana fabuła.. więcej wątków, spora liczba głównych bohaterów, a przede wszystkim dużo humoru i nawiązań do kultowych filmów przygodowo-fantastycznych. Momentami miałem wrażenie, że tego wszystkiego jest trochę za dużo.. że twórcy trochę przedobrzyli.
    O fabule napiszę tylko tyle. Grupa kosmicznych awanturników (nie mam lepszego słowa) przypadkiem ląduje wspólnie w więzieniu, a następnie jest jedyną szansą na ocalenie Galaktyki.. tyle starczy, bo to nie fabuła jest atutem tej produkcji .
    Największą zaletą Strażników jest hołd złożony filmom przygodowym lat osiemdziesiątych. Jest olbrzymia ilość nawiązań do innych tytułów, a to wszystko jest ubrane w świetny soundtrack (jak na takie kino).

  • Moneyball - 2011 - Ach ten baseball

    moneyballMoneyball
    (reż. Bennett Miller, 2011) to najnowszy tytuł z Bradem Pittem.
    Gdzieś przeczytałem, że to ma być ostatni jego film, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć.
    Jest zbyt dobrym aktorem, by tak zwyczajnie odejść.  Moneyball otrzymał sześć nominacji do tegorocznych Oscarów.
    Czy zostanie doceniony ? Myślę, że tak. To bardzo dobry tytuł, który przybliża nam świat baseballu. Myślę, że Oscara dostanie właśnie za to ;)
    Myślę, że przeciętny Europejczyk nigdy nie zrozumie czym jest ta dyscyplina sportu dla Amerykanów. Niby mamy piłkę nożną, ale nie jest to ta skala zjawiska.
    Baseball to, obok footbollu amerykańskiego i wyścigów Nascar, niesamowite zjawisko kulturowe, które jednoczy miliony Amerykanów. To coś więcej niż sport, to cała ikonografia i olbrzymie pieniądze. Amerykanie kolekcjonują niemal wszystko co jest związane z baseballem : koszulki, kije, łapy, piłki oraz, przede wszystkim, karty, których cena potrafi nieźle zaskoczyć.
    Moneyball nam o tym przypomina. Film opowiada o  klubie Oakland Athletics, którego manager (Pitt) wprowadza algorytmy komputerowe do ocen zawodników. Dzięki temu posunięciu klub, mimo niewielkiego budżetu, zaczyna odnosić spore sukcesy.
    Wróćmy do Oscarów.
    Złotą statuetkę powinien za ten film dostać nie tylko Pitt, ale także (nowinowany za rolę drugoplanową) Jonah Hill, który był zwyczajnie genialny.
    Film oceniam na dziewięć - punkt dodaję za temat. Lubię tytuły, które opowiadają nam trochę o amerykańskim śnie.

Back to top