"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

chris nahon

  • Imperium wilków - 2005

    imperium wilkowImperium wilków
    (L'empire des loups, reżyseria Chris Nahon, 2005)
    Jak to szło? Od przybytku głowa nie boli? Brednie jakieś. Boli, powoduje zamęt, odpycha.. podobnie jest z wątkami w filmach. Jak zbyt wiele różnych historii jest upchanych w jeden tytuł to zamiast mega produkcji mamy film, który jest chaotyczny i trudny w odbiorze... bardziej pasuje tu "co za dużo to niezdrowo". Tak właśnie mamy w Imperium wilków. Dziewczyna (Arly Jover), która nie dość, że nic nie pamięta to ma jeszcze uporczywe halucynacje... mamy serię niewyjaśnionych morderstw, które pozornie nic nie łączy.. jest też Jean Reno, który prowadzi śledztwo.. do tej pory było mega ciekawie.. zapowiadał się świetny film... ale w drugiej połowie wszystko się psuje.. dochodzą nowe wątki (tajna organizacja w postaci szarych wilków), które wprowadzone są byle jak i bez sensu. Pojawia się coraz większy chaos i zagubienie reżysera..  z niezłego thrillera robi się słabe kino akcji.. jakość scen też idzie w dół.. szkoda, bo potencjał filmu był naprawdę wysoki.. niestety się rozczarowałem..
    Oceniam na sześć.

Back to top