"Cóż, nikt nie jest doskonały"
Pół żartem, pół serio

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Charlize Theron

  • Adwokat diabła - 1997

    adwokat diabla

    Adwokat diabła,

    (The Devil's Advocate) - 1997;
    - reżyseria: Taylor Hackford;
    - scenariusz: Tony Gilroy;
    - wybrana obsada: Keanu Reeves, Charlize Theron, Al Pacino, Jeffrey Jones, Judith Ivey, Connie Nielsen;
    - kategoria: thriller.

    Kevin, młody, szalenie zdolny adwokat dostaje pracę marzeń w wielkim mieście. Nie zastanawiając się długo przeprowadza się z żoną do Nowego Jorku. Wszystko wygląda jak we śnie... Kevin ma zajmować się sprawami karnymi bogatych ludzi i naiwnie wierzy, że są to ludzie niewinni... z czasem sprawy są coraz trudniejsze i coraz bardziej oczywiste. Żona fatalnie czuje się w nowym środowisku. Czuje się osaczona przez nowych znajomych, a zwłaszcza przez nowego szefa Kevina. John Milton to człowiek (czy aby na pewno?), który bezwarunkowo dominuje i osiąga wszystkie swoje cele. Zaczyna niewinnie, ale z czasem odsłania się jego prawdziwa twarz.

  • Hancock - 2008

    hancock

     

    Hancock - 2008;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Vince Gilligan, Vincent Ngo;
    - wybrana obsada: Will Smith, Charlize Theron, Jason Bateman; 
    - gatunek: komedia, science fiction, akcja.

    Obecnie, na początku 2019 roku wiemy, że superbohaterowie są skomplikowani. Niektórzy mają traumy z dzieciństwa, inni są odrzucani przez społeczeństwo, niektórzy nie potrafią okiełznać swoich mocy, a niektórzy lubią się dobrze zabawić i czasem przeklinają. Z reguły jednak są to dobrzy 'ludzie' - to wiemy teraz, ale dziesięć lat temu te wszystkie ciemne strony superbohaterów nie były zbyt mocno akcentowane. Dla mnie pierwszym filmem, który pokazał, że superbohater może być inny był Hancock.
    Hancock ma siłę podobną do Supermena oraz utratę pamięci. Dnie spędza na opróżnianiu butelki i obijaniu się. Czasem, zwykle niechcący kogoś uratuje, ale straty materialne wytworzone wokół są bardzo wysokie. Ludzie nie kochają Hancocka - wręcz przeciwnie chcą by mniej pomagał, a przede wszystkim mniej gadał. Sytuację próbuje odmienić Ray - człowiek uratowany przez Hancocka, który zajmuje się kreowaniem wizerunku. Do tego momentu Hancock jest świetnym filmem. Jest wyrazisty bohater, dobry humor i powiew świeżości. W połowie filmu to wszystko ulega zmianie. Hancock dostaje dostosowany do zapotrzebowań społeczeństwa. Zostaje całkowicie ugrzeczniony i zresocjalizowany. Od teraz jest delikatny i wszystkim wokół powtarza "Dobra robota". Jest wprowadzony też zbędny wątek drugiej superbohaterki i bardzo nijaki antagonista. Całość podążyła w kierunku zbyt pokornego kina familijnego. Żałuję, bo Hancock miał w sobie olbrzymi potencjał i mógł odnieść sukces na skalę współczesnego Deadpool'a.

  • Szybcy i wściekli 8 - 2017

    szybcy i wsciekli 8

    Szybcy i wściekli 8,
    (The Fate of the Furious) - 2017;
    - reżyseria: F. Gary Gray;
    - scenariusz: Chris Morgan;
    - wybrana obsada: Vin Diesel, Jason Statham, Dwayne Johnson, Michelle Rodriguez, Tyrese Gibson, Ludacris, Charlize Theron, Kurt Russell, Nathalie Emmanuel, Kristofer Hivju, Luke Evans, Scott Eastwood;
    - gatunek: akcja.

    No to mamy weekend. W kinach kilka premier. Powstał dylemat co tu obejrzeć: Dzieciak rządzi czy też Szybcy i Wściekli 8? Co byście wybrali? Wybrałem Szybkich, co się okazało też wariacją na temat: dzieciak rządzi. Niby miałem wybór, ale tylko pozorny.
    Słowo o fabule. Dom jest szantażowany przez super hakerkę Cipher - musi opuścić swoją "rodzinę" i znów wkroczyć na przestępczą ścieżkę. Jest to oczywista zdrada, ale przecież w rodzinie nie takie rzeczy się wybacza. Prawda? Przyjaciele poszukują odpowiedzi dlaczego Dom ich opuścił. Rozpoczyna się pościg za Cipher i jej nowym sługusem. Pościg samochodowy oczywiście.

  • Daleka północ - 2005

    daleka polnoc
    Daleka północ,
    (North Country) - 2005;
    - reżyseria: Niki Caro;
    - scenariusz: Michael Seitzman;
    - wybrana obsada: Charlize Theron, Woody Harrelson, Frances McDormand, Sean Bean, Richard Jenkins, Jeremy Renner;
    - gatunek: dramat, sądowy, na faktach.

    To jeden z tych filmów, które przechodzą bez echa. Opowiadają wciągającą historię opartą na faktach, są dobrze zrealizowane i zagrane, ale nie trafiają do szerszej widowni - są za mało efekciarskie i nie dają szans na dobry zarobek. Cieszmy się, że jeszcze takie tytuły powstają. Za chwilę mogą zostać tylko superprodukcje.
    Akcja dzieje się w małym miasteczku, które żyje dzięki kopalni. Każdy chłopak wie, że to będzie jego miejsce pracy, że dzięki kopalni będzie mógł utrzymać żonę i dzieci. Co z kobietami? Mogą nie pracować, utrzymywać dom, lub w najlepszym wypadku pracować w barze - w kopalni miejsca dla nich brak. Nie można kobietom zabronić pracy w tym zakładzie, ale mężczyźni jasno dają do zrozumienia, że to miejsce nie dla pań. Najlepiej jakby w ogóle się nie przyjmowały i nie odbierały pracy mężczyznom.

  • Mad Max: Na drodze gniewu - 2015

    mad max na drodze gniewuMad Max: Na drodze gniewu
    (Mad Max: Fury Road, reżyseria George Miller, 2015)

    Fabułę tej superprodukcji można zamknąć w jednym zdaniu. Jechali w jedną stronę, ale postanowili wrócić.. i tyle.. śmiało można powiedzieć, że obraz Millera nie posiada fabuły. Za to wielki minus.. na szczęście film pod innymi względami wywołuje pełen opad szczeny. Na Mad Max'a czekałem głównie z powodu Toma Hardy, cała reszta obsady aktorskiej miała dla mnie mniejsze znaczenie. Na ekranie Tom wypadł dobrze, ale pozostał w cieniu fenomenalnej Furiosy (Charlize Theron) oraz półżywego Nux'a (Nicholas Hoult). Z przyjemnością się ogląda całą trójkę na ekranie, ale to nie oni są największym atutem produkcji... najmocniejszą stroną filmu są fenomenalne efekty specjalne... może trochę zbyt efekciarskie, ale nie rażą swoją sztucznością. Wiadomo, że były podrasowane komputerowo, ale widać pewien autentyzm.. a to wszystko za sprawą sposobu realizacji. W większości powstały na żywo, a nie podczas kreacji grafików komputerowych. To naprawdę robi wrażenie. Jest niesamowity klimat.. ukazany świat urzeka swoim brutalizmem i kolorystyką. 
    Mad Max zaczyna się od mocnego uderzenia i trzyma w napięciu przez cały film. Seansu nie żałuję i polecam, ale wątpię bym często wracał do tej produkcji. Jest pięknie, ostro, ale jakoś tak pusto..

  • Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie - 2014

    milion sposobow jak zginac na zachodzieMilion sposobów, jak zginąć na Zachodzie
    (A Million Ways to Die in the West, reżyseria Seth MacFarlane, 2014).

    W sumie to miałem tego filmu nie oglądać... opis i średnia ocen na filmwebie mnie nie zachęcały... z drugiej strony ciekawa obsada (Neeson, Seyfierd, Theron) sprawiała, że postanowiłem dać szansę.. zwłaszcza, że było leniwe, wolne popołudnie.
    Akcja rozgrywa się gdzieś na dzikim zachodzie... gdzie wszyscy się bez powodu zabijają.. albo giną w dziwnych okolicznościach.. jak w takich warunkach ma przetrwać bohater, który wszystkiego się boi i ma dwie lewe (nikogo nie obrażając) ręce? Taka jakaś sierota (Seth MacFarlane), którą dobór naturalny powinien się uporać wiele lat wcześniej. O fabule nie ma co pisać, bo jest kretyńska.. podobnie jak cały film, ale mimo to ma kilka dobrych chwil.. . jak ktoś cały czas opowiada dowcipy to czasem uda mu się coś śmiesznego powiedzieć... czasem, bo przeważnie to straszna nuda... i tak samo jest na ekranie podczas seansu.. mogło być o niebo lepiej i niewiele tu pomoże epizod z Christopher'em Lloyd'em.

  • Prometeusz - 2012

    prometeuszPrometeusz (Prometheus, reżyseria Ridley Scott, 2012)
    Toż to jakieś kompletne nieporozumienie.. Ridley chyba wypadł z formy. Uniwersum Obcego... kosmos, odkrywcy i walka o przetrwanie, o życie... niby nie da się czegoś takiego spieprzyć, ale się da.... największy problem Prometeusza to nuda, która wylewa się z każdego kadru... kilka razy zabierałem się za ten film i jestem szczęśliwy, że w końcu się udało go obejrzeć.. już nie jest wyrzutem sumienia..
    Patrzę na oceny znajomych na filmwebie i widzę, że pozycja ta jest bardzo skrajnie oceniana... nawet mnie to nie dziwi.. też mam skrajny osąd..
    daję naciągane pięć..

  • Wbrew regułom - 1999

    wbrew regulomWbrew regułom (The Cider House Rules, reżyseria Lasse Hallstrom, 1999)
    Ostatnia z zaległych notek. Fajnie będzie pisać o filmach na bieżąco, no chyba, że znów mój brak dobrej organizacji wygra.
    Ekranizacja powieści Johna Irvinga. Lata czterdzieste, prowincjonalny dom dziecka gdzieś w Ameryce. Opiekun sierot, dr Larch (Michael Caine) uczy jednego ze swoich podopiecznych (Tobey Maguire) wszystkiego co wie o medycynie. Chciałem napisać, że uczy wszystkiego o ratowaniu życia, ale to nie byłaby prawda. Uczy także jak skutecznie i bez powikłań dokonywać aborcji. Larch jest znakomitym lekarzem, nauczycielem, człowiekiem, ale ma specyficzne pojęcie co dobre i złe. Marzy mu się by chłopak (Homer) kiedyś przejął jego rolę i opiekował się sierotami. Jego plany psuje młodzieńczy niepokój Homera, który pragnie się wyrwać, zwiedzić świat i zamieszkać gdzieś z dala od rodzinnych stron. Chłopak postanawia spełnić swoje marzenia.
    Nie przepadam za Maquire'm, ale w tym filmie nawet mnie tak bardzo nie drażnił - chociaż nadal twierdzę, że aktor ma tylko jedną minę. Całe szczęście, że wystąpili tu też inni aktorzy (Caine, Charlize Theron, Paul Rudd)
    Dlaczego warto obejrzeć ten film? Przede wszystkim dla historii o dojrzewaniu, realizacji pragnień, trudów miłości i przede wszystkim wielkich rozczarowań. Nie wszystko złoto co świeci. Mocną stroną filmu jest też strona wizualna. To się naprawdę dobrze ogląda.
    Wbrew regułom dostaje osiem.

    8

  • W dolinie Elah 2007

    w dolinie elahW dolinie Elah (In the Valley of Elah, reżyseria Paul Haggis, 2007)
    Akcja się dzieje w Stanach Zjednoczonych.
    Żołnierz nie wraca z przepustki. Jeśli się nie odnajdzie zostanie uznany za dezertera. Jego ojciec, weteran wojenny (Tommy Lee Jones), postanawia na własną rękę odnaleźć syna.. pomaga mu lokalny detektyw (Charlize Theron)... prawda, którą odkryje niekoniecznie musi mu się spodobać..
    Ten film opowiada o wojnie, jej wpływie, w inny sposób niż jesteśmy przyzwyczajeni. Praktycznie zero scen balistycznych, zero taniej publicystyki - reżyser skupia się na tym czym wojna jest dla młodych żołnierzy.. z jednej strony możliwość służenia ukochanej ojczyźnie (ach ten amerykański patriotyzm), a z drugiej - wojna całkowicie zmienia umysły.. nie wszyscy potrafią się w tym odnaleźć. W sumie nie ma czemu się dziwić?
    W dolinie Elah oceniam na bardzo mocne osiem

Back to top