"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

cezary

  • Oficer i szpieg - 2019

    oficer i szpieg

    Oficer i szpieg,
    (J’accuse) - 2019;
    - reżyseria: Roman Polański;
    - scenariusz: Robert Harris, Roman Polański;
    - wybrana obsada: Jean Dujardin, Louis Garrel, Emmanuelle Seigner, Grégory Gadebois, Hervé Pierre, Wladimir Yordanoff;
    - kategoria: biograficzny, historyczny, polityczny, dramat, francuskie, Cezar.

    O sprawie Alfreda Dreyfusa słyszeli chyba wszyscy. Mimo to przypomnę kontekst. Francuski kapitan zostaje oskarżony o zdradę i zostaje zesłany na dożywotnie więzienie. Dowodów zdrady brak... ale Dreyfus miał żydowskie korzenie a to już wystarczyło by go skazać. I tak miał szczęście, że nie dostał najwyższej kary. W jego obronę zaangażowało się wiele znanych osobistości (m.in. pisarz Emil Zola), ale niewiele to pomogło. Nawet wobec oczywistych dowodów niewinności dowództwo francuskiej armii nie zamierzało wycofać oskarżeń.
    Obraz Polańskiego przedstawia tę sprawię z punktu widzenia pułkownika Georges'a Picquart'a, który początkowo był zaangażowany w oskarżenie Dreyfusa, ale po poznaniu dowodów jego niewinności zaangażował się w akcję jego obrony.

  • Delicatessen - 1991

    delicatessen

     

    Delicatessen - 1991;
    - reżyseria: Jean-Pierre Jeunet, Marc Caro;
    - scenariusz: Jean-Pierre Jeunet, Marc Caro;
    - wybrana obsada: Dominique Pinon, Marie-Laure Dougnac, Jean-Claude Dreyfus. Karin Viard;
    - kategoria: czarna komedia, francuskie, surrealistyczny, postapo.

    Surrealistyczna opowieść o mieszkańcach pewnej kamienicy. Jest wielki problem z dostępem do żywności, ale mieszkańcy i właściciel kamienicy, który jest rzeźnikiem opracowali system dostaw świeżego mięsa. Rzeźnik umieszcza ogłoszenia o pracę oferując bezpłatny nocleg i wyżywienie. Kandydaci/pracownicy po czasie zasilają menu mieszkańców. Ciężkie czasy zmuszają ludność do nietypowych zachowań. Do kamienicy trafia Louison, który jest komikiem, ale w ciężkich czasach zapotrzebowanie na jego usługi drastycznie spadło.
    Jeden z najbardziej kultowych filmów francuskich. Nie zliczę ile razy wałkowaliśmy ten film na studiach zachwycając się każdym detalem. Niewiele z tych rozmów pamiętałem, dlatego też chciałem sobie przypomnieć i film i tamte czasy.

  • Świat według T. S. Spiveta - 2013

    swiat wg t s spivetaŚwiat według T.S. Spiveta
    (The Young and Prodigious T.S. Spivet) - 2013;
    - reżyseria: Jean-Pierre Jeunet
    - scenariusz: Jean-Pierre Jeunet, Guillaume Laurant
    - wybrana obsada: Kyle Catlett, Helena Bonham Carter, Kathy Bates, Dominique Pinon
    - dramat, familijny, przygodowy

    Kojarzycie filmografię Jeunet'a? Chyba każdy widział Amelię, Delikatesy czy też Bardzo długie zaręczyny. To pozycje obowiązkowe dla każdego fana kina francuskiego. Teraz do takich pozycji zaliczyć trzeba będzie najnowszy obraz. Nie dlatego, że jest jakiś wyjątkowy, wręcz przeciwnie - jest typowy dla twórczości Jeunet'a. Piękne kadry, znakomity klimat, narracja, która wciąga od pierwszych minut, a przede wszystkim dobra historia. Opowiadana fabuła porywa widza, a skupienie na detalach i dygresje nadają jej specyficzny klimat. Aktorstwo (ach ta Helenka) i muzyka to tylko niewinne, ale jakże pasujące dodatki do całej reszty.
    Świat według T.S. Spiveta to opowieść o tym, że wszystkie dzieci, nawet te najmądrzejsze, mają takie same potrzeby. Przede wszystkim pragnienie akceptacji i miłości.. może to i banał, ale podany w bardzo ładnej, wciągającej formie.. Poza tym fajnie było uwierzyć, że dziesięciolatek wynalazł perpetuum mobile..
    Jean-Pierre Jeunet tworzy filmy, które czarują i sprawiają, że zaczynamy wierzyć, że żyjemy w pięknym świecie. Uwielbiam go za to.

  • Rozumiemy się bez słów - 2014

    rozumiemy sie bez slowRozumiemy się bez słów
    (La famille Bélier, reżyseria Eric Lartigau, 2014)

    Jest coś w francuskim kinie co uwielbiam. Pewna lekkość opowiadania o rzeczach ważnych, istotnych, które często wchodzą na tematy tabu. Właśnie taki jest Rozumiemy się bez słów.. w kinach pojawił się jako komedia, ale to nie jest właściwe określenie. Bardziej odpowiada dramat obyczajowy - ale takie filmy się nie sprzedają...
    Typowa francuska rodzina, która mieszka na prowincji. Kochający się rodzice (François Damiens, Karin Viard) oraz dwójka dzieci: starsza córka Paula (Louane Emera) i syn (Ilian Bergala). Sielankowy obrazek, który zakłóca mały element.. poza córką cała rodzina jest głuchoniema... a córka ma wielki talent wokalny... za namową nauczyciela (Eric Elmosnino) postanawia ćwiczyć i starać się o studia w Paryżu.
    W filmie jest sporo muzyki, która na długo zapada w pamięć.. nie ukrywam, że to zawsze na mnie działa.. ale obraz Lartigau to nie tylko dobra ścieżka dźwiękowa.. to coś znacznie lepszego. Najmocniejszą stroną filmu jest poruszanie wielu ważnych wątków. Postrzeganie świata przez osoby niesłyszące i odwrotnie, problem dorastania, opuszczania domu, marzeń, odpowiedzialności i oczywiście pierwszych miłości. Bardzo dobrze, że twórcy nie skupili się tylko na niepełnosprawności.. pokazali, że każdy ma tak naprawdę takie same marzenia i pragnienia... tylko niektórzy mają trudniej..

  • W rytmie serca - 2005

    w rytmie sercaW rytmie serca
    (De battre, mon coeur s'est arreté, reżyseria Jacques Audiard, 2005)

    Thomas (Romain Duris) prowadzi życie na granicy prawa.. a że jest to granica płynna to często zdarza mu się ją przekraczać. Widzimy, że bohater powoli, ale jednak systematycznie, schodzi na złą ścieżkę. Przypadkowe spotkanie sprawia, że Thomas przypomina sobie, iż kiedyś miał marzenia oraz talent. Postanawia na nowo uczyć się gry na fortepianie.. lekcje pokazują mu, że wiele w życiu musi zmienić.. że tak naprawdę próbuje uciec od dotychczasowego życia, znajomych. Jego współczesny świat krąży wokół przemocy, zdrady i nieuczciwych transakcji. Kontrast widać podczas nauki, która wymaga cierpliwości, systematyczności i zaangażowania. Thomas ma z tym spory problem.
    W rytmie serca zdobył aż osiem Cezarów (2006 rok), szkoda, że Duris statuetki nie zdobył - moim zdaniem zasłużył.
    W drugim planie wystąpili: Niels Arestrup oraz Linh Dan Pham.
    Oceniam na mocne siedem. Lubię filmy z fortepianem w tle.

  • Wyśnione życie aniołów - 1998

    wysnione zycie aniolowWyśnione życie aniołów (La vie rêvée des anges, reżyseria Erick Zonca, 1999)

    Pozycja trafiła na listę z powodu wysokiej noty, poleceń (filmweb, blogi) i nagród w Cannes. Ten ostatni czynnik przesądził.
    Jest to rzecz o dwóch dziewczynach Pełna życia i empatii Isa (Élodie Bouchez) zamieszkała z dołującą i chłodną Marie (Natacha Régnier). Dziewczyny są różne, ale mają wspólne elementy. Uwielbiają palić, są niedojrzałe, a przede wszystkim nie wiedzą jak żyć. Codzienność ogranicza się do prób imprez, żebrania, czekaniu na kolejny dzień. Obie nie potrafią zbudować trwałych relacji. W pewien sposób obie są zdemoralizowane, wyrzucone poza nawias społeczeństwa. Czy można je polubić? Mi się ta sztuka nie udała. Nie miałem dla nich empatii i zrozumienia. Obie mnie drażniły i odpychały swoim nihilizmem. Rozumiem ich zagubienie, samotność, ale nie sposób bycia. O wiele bardziej podobał mi się Frances Ha, który tak naprawdę opowiada podobną historię.
    Wyśnione życie aniołów dostaje mocne sześć.
    sześć

  • Koncert - 2009

    koncertKoncert
    (Le Concert, reżyseria Radu Mihaileanu, 2009)

    Filipov (Aleksiej Guskow) jest sprzątaczem w teatrze Balszoj... w zasadzie to jest dyrygentem, który został zdegradowany trzydzieści lat wcześniej z powodów politycznych. Przypadkiem dowiaduje się, że jeden z teatrów w Paryżu ma wolne terminy i zaprasza Balszoj na występy. Nie waha się i postanawia ukryć ten fakt przez dyrektorem. Chce zebrać swoich przyjaciół i udawać w Paryżu orkiestrę najsłynniejszego teatru Rosji.
    Koncert może nie jest filmem doskonałym, perfekcyjnie zrealizowanym, ale nie sposób mu odmówić humoru i sporej dawki emocji.
    Bardzo wyczuwalna jest rosyjska tęsknota za czasami świetności.. niby wszyscy wiedzą, że nie było idealnie i trzeba iść dalej.. a uczucie pustki i rozczarowania rzeczywistością zostaje. Czemu się dziwić? Byli członkowie jednej z najlepszych orkiestr świata ledwo wiążą koniec z końcem.
    Koncert to też opowieść o pasji jaką jest muzyka. Pasji, która łączy pokolenia i różne grupy społeczne.
    Film ma słabsze i lepsze fragmenty, ale scena finałowa zasługuje na uznanie. Były emocje.
    Koncert dostaje ósemkę.

  • Nie mów nikomu 2006

    nie mow nikomuNie mów nikomu

    (Ne le dis ? personne, reżyseria Guillaume Canet, 2006)
    Film na podstawie powieści Harlana Cobena.
    Młode małżeństwo (Francois Cluzet, Marie-Josee Croze) zostaje zaatakowane, kobieta ginie. Następnie akcja przenosi się o osiem lat do przodu. Wdowiec prowadzi spokojne życie pediatry dopóki przeszłość o sobie nie przypomina. Nagle policja zaczyna traktować naszego bohatera jak podejrzanego, odzywają się też jakieś podejrzane osoby i wypytują o jego zmarłą żonę. Bardzo ciekawy, chwytliwy pomysł na akcję. Szkoda tylko, że reżyser nie zastosował większej dynamiki w filmie.. stanowczo za dużo dłużyzn. Bez efektu wow.
    Oceniam na siedem.

Back to top