„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

Cate blanchett

  • Niewygodna prawda - 2015

    niewygodna prawda

    Niewygodna prawda,
    (Truth) - 2015;
    - reżyseria: James Vanderbilt;
    - scenariusz: James Vanderbilt; 
    - wybrana obsada: Cate Blanchett, Robert Redford, Topher Grace, Dennis Quaid, Elisabeth Moss, Stacy Keach;
    - kategoria: CBS, media, na faktach, dramat, biograficzny.

    Podczas drugiej kampanii prezydenckiej George'a W. Busha stacja CBS decyduje się na emisję materiału dotyczącego wątpliwości wokół przebiegu służby wojskowej prezydenta. Publikacja rozpętuje piekło, ale nie takie jakiego się spodziewali. Pozostałe media nie podłapują sprawy, ale wszyscy zaczynają się skupiać na tym czy w latach siedemdziesiątych mogła być użyta czcionka, którą użyto w dokumentach. Następnie jest próba (skuteczna) dyskredytowania dziennikarzy i samej stacji. Mówi się o wszystkim tylko nie o samej służbie wojskowej prezydenta. CBS pod naciskiem wycofuje się z materiały o rozpoczyna wewnętrzny audyt, który ma znaleźć winnego (kozła ofiarnego) całej tej sprawy. O służbie prezydenta nadal ani słowa.

  • Gdzie jesteś, Bernadette - 2019

    gdzie jestes bernadette

    Gdzie jesteś, Bernadette,
    (Where'd You Go, Bernadette) - 2019;
    - reżyseria: Richard Linklater;
    - scenariusz: Richard Linklater, Holly Gent Palmo;
    - wybrana obsada: Cate Blanchett, Billy Crudup, Emma Nelson, Kristen Wiig;
    - kategoria: obyczajowy, dramat, komedia, ekranizacja.

    Opis za Filmwebem:
    "Bernadette Fox ma kochającego, choć zapracowanego męża oraz wspaniałą córkę. Pewnego deszczowego dnia kobieta znika w dziwnych okolicznościach."
    - dawno nie czytałem opisu, który tak byle jak opisuje fabułę. Niby opis jest prawidłowy, ale nie oddaje nijak fabuły filmu.
    Bernadette, słynna architekt, żyje wiele lat temu wycofała się życia publicznego. Jej współczesne relacje ograniczają się tylko do męża i córki, a wszelkie próby wyjścia 'do ludzi' nie są przez nią mile widziane. Kobieta coraz bardziej zamyka się w swoim świecie, w którym nie jest poddawana ocenie.

  • Dobry Niemiec - 2006

    dobry niemiec

    Dobry Niemiec,
    (The Good German) - 2006;
    - reżyseria: Steven Soderbergh;
    - scenariusz: Paul Attanasio;
    - wybrana obsada: George Clooney, Cate Blanchett, Tobey Maguire;
    - gatunek: noir, kryminał, melodramat.

    Po ten film sięgnąłem skuszony doborową obsadą.
    Berlin tuż po wojnie. Amerykanie, Brytyjczycy i Rosjanie czują się tu jak u siebie. Trwa walka o wpływy. Pomiędzy nimi gdzieś są berlińczycy, którzy próbują przetrwać trudne, powojenne lata. To społeczeństwo również zostało mocno dotknięte przez wojnę. Wśród niewinnych mieszkańców ukrywają się naziści, ale także ludzie, którzy gdzieś źle wybrali. Nikt nie może być pewny jutra. Nikt poza wykwalifikowanymi specjalistami - ci mają jakoś łatwiej.
    W takim berlińskim 'sosie' korespondent wojenny spotyka Niemkę, która próbuje wydostać się z tego przeklętego miasta. Piękna kobieta, która nie do końca jest szczera, jest ścigana zarówno przez Amerykanów jak i Rosjan. Co takiego ukrywa?

  • Ocean's 8 - 2018

    oceans 8

    Ocean's 8 - 2018;
    - reżyseria: Gary Ross;
    - scenariusz: Olivia Milch, Gary Ross; 
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Cate Blanchett. Anne Hathaway, Mindy Kaling, Rihanna, Sarah Paulson, Helena Bonham Carter;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Ocean's 8 to kolejna część serii Ocean's. Jednak z poprzednimi filmami niewiele łączy. Jest jawne nawiązanie do cyklu, ale poziom i na tym się kończy. Jeśli liczycie na podobny poziom fabuły, dialogów to się mocno rozczarujecie. Jak na Ocean's przystało mamy do czynienia z długimi przygotowywaniami do wielkiego skoku. W ósemce te przygotowania są mocno naciągane a sam skok nie ma polotu i ostrej zmiany akcji. Z ekranu wieje nudą. Jeszcze gorzej wygląda kwestia dialogów i obsady aktorskiej. Główną bohaterkę gra Sandra Bullock - aktorka ewidentnie nie podołała zadaniu. Jest postać była płaska, a wypowiadane kwestie mocno naciągane. Porównajcie sobie Bullock z Clooney'em - i zrozumiecie o co mi chodzi. Nie lepiej jest w drugim planie, nawet Helenka niewiele tu pomogła - pomyślcie jak to świadczy o filmie?

  • Thor: Ragnarok - 2017

    thor ragnarok

    Thor: Ragnarok - 2017;
    - reżyseria: Taika Waititi;
    - scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Eric Pearson;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Karl Urban, Cate Blanchett, Idris Elba, Jeff Goldblum, Tessa Thompson, Mark Ruffalo, Benedict Cumberbatch, Anthony Hopkins;
    - gatunek: science-fiction, fantasy, przygodowy.

    Pamiętam jak pisałem notkę o pierwszym filmie o Thorze. Pisałem coś w klimacie Thor i jego młotek - podkreślając, że bez młotka nie ma Thora. W Ragnaroku Thor młotka nie ma, ale za to posiada siostrę. Wredną i żądną krwi. Loki przy niej to uosobienie miłośnika rodzinnych świąt i wspólnego śpiewania kolęd. Czy jakoś tak.
    Thor: Ragnarok to jeden z ciekawszych filmów Marvela i nie mam tu na myśli ostatnich 2-3 lat, ale całość. Fabuła skupia się wokół walki pomiędzy rodzeństwem. Thor i Loki u boku próbują przeciwstawić się Heli, która jest pierworodną córką Odyna. Nie wiedzieliście, że miał córkę? No cóż - stary piernik miał wiele tajemnic.
    Główny wątek jest może i szablonowy, ale bardzo dużo dzieje się wokół niego. Przede wszystkim mamy różne światy po których wędrują bohaterowie. Bohaterowie drugoplanowi są charakterystyczni i mający olbrzymi potencjał - mam tu na myśli Walkirię, Korga czy też genialnego Arcymistrza. Jestem przekonany, że te postaci zasługują na pojawienie się w kolejnych częściach marvelowskich historii.

  • Dotyk przeznaczenia - 2000

    plakat promujący
    Dotyk przeznaczenia,
    (The Gift) - 2000;
    - reżyseria: Sam Raimi;
    - scenariusz: Billy Bob Thornton, Tom Epperson;
    - wybrana obsada: Giovanni Ribisi, Cate Blanchett, Greg Kinnear, Hilary Swank, Katie Holmes, Keanu Reeves, Gary Cole, J.K. Simmons;
    - gatunek: thriller, dramat.

    Annie (Blanchett) jest samotną matką, która wychowuje trójkę synów. Nie ma stałej pracy, ale dorabia jako medium. W sprzyjających okolicznościach potrafi dostrzec przebłyski przyszłości. Ma rzeszę stałych klientów, ale w małym miasteczku jej "działalność" budzi też niepokój i strach. Skoro już przy małych miasteczkach jesteśmy.. pamiętacie, że takie miejsca mają swój klimat, a mieszkańcy są ze sobą w różny sposób powiązani. Maja jawne relacje, ale też sporo tajemnic do ukrycia. Nie inaczej jest tutaj. Annie doskonale wie, że jej znajomi mają swoje sekrety.
    W miasteczku znika młoda dziewczyna (Holmes). Policja sprawdza różne tropy, ale efekty są niezadowalające.. po dziewczynie ślad zaginął. Sceptyczni policjanci zwracają się o pomoc do Annie - może ona pomoże pchnąć śledztwo dalej?

  • Hobbit: Bitwa Pięciu Armii - 2014

    plakat promujący
    Hobbit: Bitwa Pięciu Armii
    (The Hobbit: The Battle of the Five Armies) - 2014;
    - reżyseria: Peter Jackson;
    - scenariusz: Fran Walsh, Philippa Boyens, Guillermo del Toro, Peter Jackson;
    - wybrana obsada: Martin Freeman, Ian McKellen, Richard Armitage, Luke Evans, Orlando Bloom, Evangeline Lilly, Lee Pace, Aidan Turner, Cate Blanchett;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Ten Bilbo Baggins to sobie chodzi po tym świecie i znajduje różne artefakty, które niekoniecznie nie były zgubione. Zaczęło się niewinnie od pierścionka, ale Hobbit się rozkręcił. Przypominam, że mieczyka też nie kupił, a podwójne przywłaszczenie klejnotu mówi samo za siebie.. jak mawia o sobie: Jestem włamywaczem, ale uczciwym. Tyle o Hobbicie.
    Bitwa Pięciu Armii rozpoczyna się wielką jatką z udziałem smoka. Jest widowiskowo i pięknie, ale po początkowych fajerwerkach fajnie byłoby jakby się pojawiła jakaś konkretna fabuła. W ostatniej części Hobbita nie ma jej za wiele. Sporo się dzieje na ekranie, ale powiedzmy sobie uczciwie, że jest to ciut męczące. Intensywnością akcji trzeba umiejętnie sterować. W tym filmie trochę tego zabrakło. Jest ta wielka bitwa, armie się ścierają, nieznany jest zwycięzca i co wtedy? Przylatują orły - czy to recepta na wszystkie domknięcia wydarzeń? Za to zdecydowany minus.
    Legolas oczywiście zaszalał, ale chyba nie będziemy się tego czepiać.
    Żegnamy się ze światem Śródziemia, który dał nam niesamowitą dawkę przygód i emocji. Żałuję tylko, że ostatnia opowieść jest najsłabsza, ale to też dowód na to, że należało serię zakończyć.. póki jeszcze miała całkiem dobry poziom.
    Gdybym miał wybierać najlepszą część to wybrałbym Dwie Wieże.. jakby ktoś pytał..

  • Hobbit: Pustkowie Smauga - 2013

    plakat promujący
    Hobbit: Pustkowie Smauga
    (The Hobbit: The Desolation of Smaug)- 2013;
    - reżyseria: Peter Jackson;
    - scenariusz: Guillermo del Toro, Peter Jackson, Fran Walsh, Philippa Boyens;
    - wybrana obsada: Martin Freeman, Ian McKellen, Richard Armitage, Orlando Bloom, Evangeline Lilly, Luke Evans, Cate Blanchett, Benedict Cumberbatch;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Rok 2016 zaczyna się od nadrabiania zaległości filmowych, które od jakiegoś czasu czekają na kolejkę.. Hobbit, seria Underworld oraz Gwiezdne Wojny w końcu trafiły na listę do obejrzenia.. pora najwyższa nadrobić te pozycje.
    Na pierwszy ogień poszedł Hobbit.. O pierwszej części kiedyś już pisałem i nie będę się powtarzać, ale chętnie się podzielę z Wami moimi wrażeniami z części drugiej - a trzecia dopiero czeka na obejrzenie.
    Pustkowie Smauga dużo bardziej cieszy zmysły niż Niezwykła Podróż. Mam wrażenie, że akcja była dużo bardziej interesująca. Nie jest to poziom Władcy Pierścieni, ale seans dał dużo satysfakcji. Zwłaszcza cieszył powrót Legolasa, który jak zwykle przeszarżował z tym swoim łukiem. Spore wrażenie robi też miasto na wodzie oraz Smok (Cumberbatch).. jedyne do czego mogę się doczepić to zbyt liniowe prowadzenie narracji. Chętniej bym widział na ekranie niezależne wątki, które by się wzajemnie przeplatały, ale z pustego i Salomon nie naleje. Rozbijanie jednej skromnej powieści na trzy niezależne filmy ma swoje konsekwencje, na szczęście nie ma w tej części tylu fabularnych wypełniaczy co w Niezwykłej podróży. Jackson w Pustkowiu Smauga zaoferował widowisko wysokiej jakości, ale niezbyt pierwszej świeżości. Reżyser wykorzystał kilka sprawdzonych już motywów (elfia miłość, pająki, smok, czy też Legolas), które miały zagwarantować pełen sukces kasowy. No i się udało. Film zarobił na świecie prawie miliard dolarów. Taki wynik powinien budzić szacunek.
    Hobbit: Pustkowie Smauga oceniam na osiem i pół. Polecam

  • Blue Jasmine - 2013

    blue jasmineBlue Jasmine
    (reżyseria Woody Allen, 2013)

    Dochodzę do wniosku, że poza małymi wyjątkami, to nie przepadam za twórczością Allena. Większość jego filmów mnie nudzi i z trudem daję radę dotrwać do końca.. widać zbyt głupi jestem na taką sztukę.. im bardziej chwalony Allen - tym mniej mi się podoba.. Nie inaczej było tym razem. Boska Cate Blanchett (Oscar za ten film) gra kobietę, która jest przyzwyczajona do luksusu, ale musi rozpocząć nowe życie. O wiele skromniejsze. Zamieszkuje u siostry (Sally Hawkins) i tam próbuje stanąć na nogi.. najlepiej u boku zamożnego mężczyzny... to kobiece wyrachowanie..
    Blue Jasmine to opowieść o związkach, o ludziach.. o akceptacji tego co jest.. o tym, że czasem lepiej nie widzieć rzeczywistości takiej jaka jest naprawdę.. świadomie żyć złudzeniami..
    Nie ukrywam, że film mnie nie porwał.. dostrzegam intencje reżysera, ale forma okazała się być zbyt męcząca.

  • Kawa i papierosy - 2003

    kawa i papierosyKawa i papierosy
    (Coffee and Cigarettes, reżyseria Jim Jarmusch, 2003)

    Wstyd się przyznać, ale dopiero teraz obejrzałem ten film po raz pierwszy... jedenaście lat po premierze.. niezła obsuwa.
    Kawa i papierosy to seria niezależnych scenek, które rozgrywają się przy różnych stołach, ale zawsze łączy je kawa, papierosy i rozmowy... rozmowy, które nie układają się w jakiś fabularny ciąg.. rozmowy, które ukazują nam kawałek naszej współczesności... naszej mentalności.. pokazują jej miałkość, czasem głupotę, czasem egoizm, a często brak chęci poważnej rozmowy.. brak szukania płaszczyzny, a przede wszystkim brak szacunku dla rozmówcy. Film jest czarno-biały, co sprawia, że jego wątki nabierają bardziej uniwersalnego charakteru. Podobało mi się.
    Mocne dziewięć.

  • Notatki o skandalu 2006

    notatki o skandaluNotatki o skandalu
    (Notes on a Scandal, reżyseria Richard Eyre, 2006).
    Spodziewałem się filmu, który ukazuje miłość (romans) między nastolatkiem a jego sporo starszą nauczycielką. Wątek ten owszem występuje, ale jest on jedynie przygrywką do ukazania skomplikowanej relacji między dwoma kobietami. Fenomenalny pokaz dobrego aktorstwa Judi Dench oraz Cate Blanchett, która w tym filmie była ponętna i zmysłowa jak w żadnym innym. Dwie nauczycielki, które dzieli pokolenie, status społeczny, podejście do życia. Sheba (Cate) ma kochającą rodzinę, ale mimo to pakuje się w romans z uczniem. Stara się cieszyć życiem, każdą chwilą. Z drugiej strony mamy zgorzkniałą i samotną Barbarę, która z życia nie ma nic. Każdy jej dzień monotonny i smutny.  Gdy Barbara dowiaduje się o romansie Sheby, postanawia to wykorzystać do swoich celów. Poszukuje szczęścia w nieszczęściu, tajemnicy, młodszej koleżanki. Powoli ją osacza i dominuje. Stara się zatrzymać Shebę tylko dla siebie. Chorobliwa samotność i zaborczość, która momentami przypominała mi film Misery.
    Notatki o Skandalu pozytywnie zaskakują i wciągają.
    Oceniam na dziewięć.

  • Robin Hood 2010

    robin hoodWakacyjne seriale się pokończyły, a jesienne jeszcze na dobre nie zawitały, więc obejrzeliśmy Robin Hooda (reż. R. Scott - 2010). 

    Można by powiedzieć : w końcu.  Jest to kolejny film Scotta, w którym główną rolę zagrał R. Crowe, współpraca obu panom bardzo służy. Widzom i producentom też.  Jaki jest nowy Robin Hood ? Długo można by szukać odpowiedniego słowa. Myślę, że najbardziej pasuje : Inny. Inny pod wieloma względami. To zarówno atut, jaki i ciężar tego filmu. Sporo osób jest rozczarowanych tym filmem. Spodziewali się całkiem innej fabuły, znanej z innych ekranizacji legendy. Mi to nie przeszkadzało. Dostaliśmy Robina, który jest mniej romantyczny, za to bardziej polityczny. Do tego jeszcze sporo starszy. Crowe swoje lata ma i to widać na ekranie. Moim zdaniem świetnie pasuje do tej roli. Przecież rycerz, który był na krucjatach oraz w niewoli nie może mieć 20 lat i cały czas chodzić gładko ogolony i bez blizn. Główną osią wydarzeń jest wojna angielsko-francuska, na którą nakłada się widmo wojny domowej na wyspach . W tym wszystkim jakoś odnajduje się Robin i Marion ( Cate Blanchett, która wypadła jakoś bez zachwytu). W filmie też mało jest braciszka Tucka oraz małego Johna. Scott skupił się wątkach pałacowych kosztem drużyny Robina. Czy to ma sens ? Myślę, że tak. Zwłaszcza, jeśli reżyser myśli o drugiej części, a wiele wskazuje na to, iż może powstać. Fabuła została tak poprowadzona, że druga część bardzo pasuje. Mogłaby opowiadać o właściwej legendzie Robina Hooda.

    Scott kolejny raz przygotował solidne kino, które wciąga i wzrusza. Nie jest to film tak genialny jak Gladiator, ale to nadal dobre kino.

     

Back to top