"Niektórzy mają tragedię we krwi"
Donnie Darko

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Bobby Cannavale

  • Irlandczyk - 2019

    irlandczyk

    Irlandczyk,
    (The Irishman) - 2019;
    - reżyseria: Martin Scorsese;
    - scenariusz: Steven Zaillian;
    - wybrana obsada: Robert De Niro, Al Pacino, Joe Pesci, Harvey Keitel, Ray Romano, Bobby Cannavale, Jesse Plemons, Anna Paquin;
    - kategoria: Netflix, biograficzny, gangsterski.

    Scorsese ostatnio namieszał.. na nieszczęście więcej zamieszania zrobiły jego wypowiedzi na temat kina niż jego ostatni film. To smutna rzeczywistość..
    Irlandczyk to opowieść Franka Sheeran'a o swoim życiu i wielkiej gangsterskiej przygodzie. Akcja toczy się przez dziesięciolecia pokazując jak gangsterzy wpływali na życie mieszkańców, politykę, historię. Z drugiej strony mamy też opowieść o tym, że ten świat, pomimo brutalności, kierował się pewnymi zasadami, które dla wszystkich były oczywiste. Innymi słowy mamy do czynienia z kinem gangsterskim w prawdziwym wydaniu. Sama historia mi się podobała (klasyczny wzlot i upadek), ale uważam, że Scorsese (jak go szanuję i lubię) poszedł trochę na łatwiznę. Z jednej strony wybrał temat, który już znał, a z drugiej strony zafundował nam ponad trzygodzinny seans. Ten materiał powinien być skrócony minimum o trzy kwadranse. Doskonale rozumiem, że reżyser chciał zrobić film w starym, spokojnym stylu, w którym nikomu się nie śpieszy, ale też z drugiej strony całkowicie zapomniał o widzu. Taki seans jest stanowczo za długi. Czyżby Scorsese popadł w samouwielbienie?

  • Ant-Man i Osa - 2018

    ant man i osa

    Ant-Man i Osa,
    (Ant-Man and the Wasp) - 2018;
    - reżyseria: Peyton Reed;
    - scenariusz: Andrew Barrer, Gabriel Ferrari;
    - wybrana obsada: Paul Rudd, Evangeline Lilly, Michael Peña, Walton Goggins, Bobby Cannavale, David Dastmalchian, Hannah John-Kamen, Michelle Pfeiffer, Laurence Fishburne, Michael Douglas;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Tak próbuję zacząć ten tekst i sobie pomyślałem, że może zacznę od fabuły. I wiecie co? Mam z tym problem. Fabuła w tym filmie jest tak słaba i ma tak drugorzędne znaczenie, że trudno na niej się skupić. Ant-Man, złodziejaszek, który przypadkiem został Ant-Manem ma zasądzony areszt domowy. Każde jego naruszenie oznacza 20-letnią odsiadkę. Grzecznie siedzi w domu, aż do pewnego snu, w którym pojawia mu się Jane Van Dyne, która kilkadziesiąt lat wcześniej została uwięziona w kwantowym wymiarze. Zmniejszanie ma swoje granice. Sen sprawia, że Ant-Man zostaje wciągnięty w dynamiczną akcję, której celem jest odszukanie Jane. Mamy zmniejszanie, zwiększanie, wyścigi, kolejne zmiany wielkości, poszukiwania laboratorium, które jest zmniejszone do wymiarów walizki, i kolejne zwiększanie i zmniejszanie, w tle mocne pościgi FBI i cała masa humoru, który jakoś próbuje ratować ten film.

  • Jumanji: Przygoda w dżungli - 2017

    jumanji przygoda w dzungli

    Jumanji: Przygoda w dżungli,
    (Jumanji: Welcome to the Jungle) - 2017;
    - reżyseria: Jake Kasdan;
    - scenariusz: Scott Rosenberg, Chris McKenna, Jeff Pinkner, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Dwayne Johnson, Kevin Hart, Jack Black, Karen Gillan, Nick Jonas, Bobby Cannavale, Rhys Darby;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Pierwszy film obejrzany w kinie w 2018 roku, ale zarówno ostatni film w ramach mojego drugiego abonamentu do kina.
    Jumanji - niesamowity film z 1995 roku, o którym całkiem niedawno pisałem (Jumanji-1995) doczekał się kontynuacji. Początkowo byłem przekonany, że będzie to typowy remake i byłem sceptycznie nastawiony do tego pomysłu. Na szczęście scenarzyści postanowili dodać coś od siebie i powstał film, który z pierwowzorem niewiele ma wspólnego.
    Układ akcji jest podobny. Dziecko znajduje grę, która nieźle wciąga (dosłownie), a wiele lat później do gry dołączają kolejni niepełnoletni gracze. Grę można opuścić tylko w dwojaki sposób. Ginąc (Game Over) lub zwyciężając. W tej materii niewiele się zmieniło, natomiast samo Jumanji postanowiło pójść z duchem czasu i dostosować rozgrywkę do współczesnych realiów. I zamiast pięknie wykonanego pudełka i planszy mamy niepozorny kartridż z grą. Wiem, że brzmi to głupio.. ale ma to jednak sens. Gra, która jest czarodziejska (a może przeklęta), dostosowuje się do współczesności, bez tej zmiany nie przyciągnie kolejnych graczy. Pomysł ryzykowny, ale umiejętnie rozwinięty w fabule. Wcielamy się w postacie rozpisane w scenariuszu, mamy filmowe scenki, poziomy do przejścia oraz trzy życia. Jak dla mnie pomysł genialny, ale niezbyt fortunnie zrealizowany, gdzieś po drodze zgubił się klimat. Gra (tak jest współcześnie) zbyt liniowo prowadzi graczy przez kolejne poziomy.

  • Agentka - 2015

    plakat promujący
    Agentka,
    (Spy) - 2015;
    - reżyseria: Paul Feig;
    - scenariusz: Paul Feig;
    - wybrana obsada: Melissa McCarthy, Jason Statham, Rose Byrne, Jude Law, Miranda Hart, Bobby Cannavale;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Z wielką rezerwą podchodziłem do tego tytułu. W końcu ileż można oglądać komedii parodiujących serię o Bondzie? Na szczęście spróbowałem i po seansie jestem w pełni usatysfakcjonowany.
    Niezbyt ogarnięta życiowo analityczka CIA dostaje misję w terenie. Wszędzie gdzie się pojawia wprowadza zamęt, ale mimo to misja cały czas jest realizowana. Fabularnie brzmi to niezbyt przekonująco i oryginalnie, ale film na szczęście nadrabia detalami.
    Przede wszystkim zacznijmy od czołówki. Piosenka i intro Agentki jest o wiele fajniejsza niż zawodzenia w Spectre - sorry, ale nadal nie mogę się przekonać do tej piosenki. Po takim początku już czułem, że może być nieźle.

  • Idol - 2015

    plakat promującyIdol
    (Danny Collins) - 2015;
    - reżyseria: Dan Fogelman;
    - scenariusz: Dan Fogelman;
    - wybrana obsada: Al Pacino, Bobby Cannavale, Jennifer Garner, Annette Bening, Christopher Plummer;
    - dramat, komedia, muzyczny.

    Historia bardzo luźno inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    Danny (Pacino) jest muzykiem, który lubi hulaszczy tryb życia. Sporo koncertuje, nieźle zarabia, ale jego sztuka to odcinanie kuponów od tego co napisał czterdzieści lat wcześniej. Przypadkiem dostaje list od Johna Lennona, w którym słynny muzyk zachęca by zawsze być wiernym swojej muzyce.. Lennon nie żyje, a list dotarł z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem (true story).
    List skłania Danny'ego do zmian w swoim życiu. Przerywa trasę koncertową, przestaje brać, a przede wszystkim chce poznać swojego dorosłego syna. Pacino szaleje na ekranie - można się zastanawiać na ile zgorzkniały i cyniczny jest aktor, a może to kreacja aktorska?
    Idol mnie wzruszył.. nie jakimiś tanimi chwytami, ale dobrze opowiedzianą historią, która dała mi do myślenia... Chyba każdy w wieku dwudziestu lat miał swojego idola, czas leci, lata mijają i zapominamy co nas fascynowało w życiu.. zmieniamy się.. czy nasi idole byliby z nas dumni? Przyznaję, że zadziałał na mnie. Dobrze napisane dialogi (słowny humor) i emocjonujący soundtrack stanowią dobraną parę.
    Na wielkie słowa uznania zasługuje Annette Bening - w jej kreacji można się od razu zakochać.

Back to top