„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Arkadiusz Jakubik

  • Król - mini - 2020

    krol

    Król;
    - twórcy: Jan P. Matuszyński, Łukasz M. Maciejewski, Szczepan Twardoch;
    - Canal +, mini serial, 2020;
    - wybrana obsada: Michał Żurawski, Kacper Olszewski, Arkadiusz Jakubik, Magdalena Boczarska, Borys Szyc, Aleksandra Pisula, Bartłomiej Topa, Adam Ferency, Mikołaj Kubacki, Piotr Żurawski, Adam Bobik, Janusz Gajos, Anna Nehrebecka, Jacek Braciak, Andrzej Seweryn, Lena Gora;
    - kategoria: gangsterski, ekranizacja, dramat, kino polskie.

    Na wstępie muszę zaznaczyć, że powieści Twardocha, na bazie której powstał ten serial, nie czytałem. Bądźmy uczciwi - nic Twardocha nie czytałem. Kiedyś będę starał się to nadrobić.. spróbować. To co napiszę o serialu odnosi się tylko do tego co zobaczyłem na ekranie - bez porównań z ponoć genialną powieścią.

    Większość akcji rozgrywa się w przedwojennej Warszawie będącej miksem wielu kultur, narodowości i poglądów politycznych.
    Jakub Szapiro, zdolny bokser, pracuje dla „Kuma” Kaplicy, gangstera z znakomitym politycznym życiorysem, które twardą ręką trzęsie Warszawą. Miastem, które jest jak beczka prochu. Z jednej strony ostro ścierają się faszyści z socjalistami, a z drugiej władza cały czas jest narażona na próby przewrotów, które mają ją obalić. Przeszłość miesza się z przyszłością. Brutalność i bezwzględność z dumnymi hasłami.
    O fabule nie opowiem za wiele - jak zawsze nie chcę psuć frajdy z oglądania.

  • Jeszcze dzień życia - 2018

    jeszcze dzien zycia

    Jeszcze dzień życia,
    (Another Day of Life) - 2018;
    - reżyseria: Damian Nenow, Raúl de la Fuente;
    - scenariusz: Raúl de la Fuente, Amaia Remírez;
    - dubbing: Marcin Dorociński, Olga Bołądź, Arkadiusz Jakubik;
    - gatunek: animacja, dokumentalny.

    Angola, lata siedemdziesiąte dwudziestego wieku. Portugalczycy wyjeżdżają do domu, a kraj staje się kolejnym teatrem zimnej wojny. W tym czasie w Angoli przebywa polski korespondent PAP Ryszard Kapuściński. To on informuje świat o tym, że wojska południoafrykańskiej znajdują się na terytorium Angoli. Angola mogła być krajem, który pierwszy zrzucił jarzmo kolonialistów. Jednak ogłoszenie niepodległości nie oznaczało pokoju. Wojna domowa trwała jeszcze 27 lat. Ile by trwała gdyby wielkie mocarstwa się nie zaangażowały, a ile gdyby o sytuacji nie informowali dziennikarze? Tego nie wiemy. Dziennikarz nie powinien chwytać za broń, ale w miarę możliwości rzetelnie opowiadać o wydarzeniach, których jest świadkiem. Można pisać z bezpiecznego (choć nie zawsze) hotelu, a można, jak Kapuściński, odważnie podążać do jądra wydarzeń.

  • Kler - 2018

    kler


    Kler - 2018;

    - reżyseria: Wojciech Smarzowski;
    - scenariusz: Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak;
    - wybrana obsada: Arkadiusz Jakubik, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Janusz Gajos, Joanna Kulig, Adrian Zaremba;
    - gatunek: dramat, obyczajowy.

    Obraz Smarzowskiego jeszcze przed premierą wywołał skrajne emocje. Nikt filmu nie widział, a jedni go bronili bo ważny i potrzebny a inni atakowali za obrazoburcze ukazanie duchowieństwa. Gdzie jest prawda? Gdzieś pomiędzy? W mojej ocenie prawda o tym filmie jest daleko od tej całej dyskusji. Co nie zmienia faktu, że dyskusja jest ciekawym obiektem do analiz. Zwłaszcza, że to ona nakręciła frekwencję - w momencie pisania tej notki jest już ponad 2 miliony widzów.
    Warto przypomnieć, że film Smarzowskiego pierwotnie miał się nazywać "Trzech". Dopiero w końcowej fazie produkcji zdecydowano się nazwać film "Kler". Niby to tylko nazwa tytułu, ale wiele mówi o samym filmie. Film składa się z trzech przeplatających się historii, a bohaterami są trzej księża. Każdy z nich ma inną ścieżkę kariery i każdy z nich ma swoje wady i problemy. Jeden nadużywa alkoholu i jedną z owieczek kocha bardziej, drugi to pedofil, łapówkarz, który uwielbia władzę, a trzeci, a trzeci kocha pieniądze... (w mojej ocenie trzecim jest arcybiskup). Smarzowski nie atakuje Kościoła, jak to próbują się udowodnić, a pokazuje nam, że Kościół tworzą ludzie, którzy są ułomni. Przypomina, że z ułomnościami można walczyć, a przestępcze praktyki z pełną determinacją należy tępić. Może właśnie dlatego ten film wzbudza takie kontrowersje? Polski Kościół nie lubi zmian, nie widzi potrzeby samooczyszczenia i tworzą go ludzie, którzy lubią mówić o ubóstwie przez pryzmat swojego bogactwa. Polski Kościół coraz bardziej oddala się od wiernych a coraz bliżej mu władzy i pieniędzy. Mam wrażenie, że hierarchowie kościelni zapomnieli o swojej prawdziwej roli.
    Smarzowski poza głównymi wątkami pokazuje też przyzwolenie Kościoła na odradzanie się ruchów skrajnie prawicowych oraz coraz mocniejsze związanie Kościoła z polityką i z wielkim biznesem.

  • Najlepszy - 2017

    najlepszy

    Najlepszy - 2017;
    - reżyseria: Łukasz Palkowski;
    - scenariusz: Agatha Dominik, Maciej Karpiński;
    - wybrana obsada: Jakub Gierszał, Arkadiusz Jakubik, Janusz Gajos, Artur Żmijewski, Magdalena Cielecka, Kamila Kamińska, Anna Próchniak, Adam Woronowicz, Mateusz Kościukiewicz;
    - gatunek: dramat, biograficzny, sportowy.

    Ostatnia notka związana z festiwalem w Gdyni.
    Polskie kino biograficzne ma się bardzo dobrze, ale mam odczucie, że powoli zaczyna zjadać własny ogon. Już nie ma potrzeby opowiedzenia dobrej biografii, zaczyna dominować chłodna kalkulacja na osiągnięcie dobrego wyniku finansowego.
    Najlepszy opowiada o Jerzym Górskim (nie znałem wcześniej tego sportowca), który przeszedł drogę z narkotycznego dołka na szczyt sportowych osiągnięć. Zdobył mistrzostwo świata w podwójnym triatlonie. Historia iście hollywodzka.

  • Cicha noc - 2017

    cicha noc

    Cicha noc - 2017;
    - reżyseria: Piotr Domalewski;
    - scenariusz: Piotr Domalewski;
    - wybrana obsada: Dawid Ogrodnik, Tomasz Ziętek, Agnieszka Suchora, Arkadiusz Jakubik, Maria Dębska, Paweł Nowisz, Tomasz Schuchardt, Adam Cywka, Jowita Budnik;
    - gatunek: dramat.

    Dziś kilka słów o zwycięscy 42 Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.

    Adam pracujący od dłuższego czasu za granicą niespodziewanie przyjeżdża do rodzinnego domu na święta Bożego Narodzenia. Rodzina jest przekonana, że wrócił na stałe i pomoże stanąć rodzinie na nagi. Adam jednak ma inne plany. Chce pozałatwiać wszystkie swoje sprawy i na stałe opuścić Polskę. Chce spróbować normalnie żyć w innym kraju. Nie muszę pisać, że jego decyzja jest niezrozumiała przez najbliższych. Przyjrzyjmy się na chwilę tej rodzinie. Brat nie potrafi się odnaleźć w życiu. Ojciec chwilowo nie pije, ale za to dziadek, dziadek pije za wszystkich. To wszystko w małej miejscowości, które najlepsze lata miała za sobą.. a może nigdy tam nie było dobrze, przecież ojciec też musiał uciekać za granicę za chlebem. Może ta jego ciągła nieobecność sprawiła, że relacje pomiędzy członkami rodziny są mocno napięte. Rodzinnym stronom nie można odmówić jednego. Pięknego krajobrazu, ale czy to wystarczy by szczęśliwie żyć? Przy wigilijnym stole budzą się wszystkie rodzinne demony, które są mocno zakrapiane alkoholem. A miały być to pierwsze święta na trzeźwo. Rodzinnych spraw do rozwiązania jest znacznie więcej, ale nie chcę za dużo zdradzać fabuły. Napiszę tylko, że tam gdzie są Polacy, wóda to musi też być mordobicie. Taki już to kraj.

  • Człowiek z magicznym pudełkiem - 2017

    czlowiek z magicznym pudelkiem

    Człowiek z magicznym pudelkiem - 2017;
    - reżyseria: Bodo Kox;
    - scenariusz: Bodo Kox;
    - muzyka: Sandro Di Stefano;
    - wybrana obsada: Olga Bołądź, Piotr Polak, Sebastian Stankiewicz, Helena Norowicz, Arkadiusz Jakubik, Agata Buzek;
    - gatunek: romans, science-fiction.

    Warszawa, rok 2030. Dotknięty amnezją Adam zaczyna pracę w biurowcu jako sprzątacz. Poznaje tam Gorię, która jest typowym pracownikiem korporacji - jest nastawiona na cele i początkowo nie zwraca uwaga na zwykłego sprzątacza. Z czasem jednak jej nastawienie się zmienia i chłodna relacja zmienia się w romans.
    Sam Adam odkrywa u siebie w mieszkaniu radio, które gra przeboje z lat pięćdziesiątych dwudziestego wieku. Dodatkowym atutem odbiornika jest fakt że potrafi przenosić w czasie. Mężczyzna cofa się do przeszłości i zostaje tam zamknięty na zawsze. Czy Gorii uda się sprowadzić kochanka z powrotem do przyszłości? Czy dwa skrajnie totalitarne światy pozwolą na istnienie miłości? Co gorsze? Polska stalinowska, czy też post-korporacyjna?
    Takich filmów w Polsce raczej się nie robi. Połączenie science-fiction z romansem to bardzo ryzykowne połączenie. Wymaga znakomitego pomysłu i niewiele gorszego wykonania. Często takie filmy są doceniane dopiero po latach.

  • Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej - 2017

    sztuka kochania
    Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej
    - 2017;
    - reżyseria: Maria Sadowska;
    - scenariusz: Krzysztof Rak;
    - wybrana obsada: Magdalena Boczarska, Eryk Lubos, Justyna Wasilewska, Piotr Adamczyk, Jaśmina Polak, Borys Szyc, Karolina Gruszka, Wojciech Mecwaldowski, Danuta Stenka, Arkadiusz Jakubik, Artur Barciś;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Do kin nadal trafiają polskie produkcje z 2016 roku. To tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że ten rok naprawdę był dobry dla polskiej kinematografii, ale mamy już 2017 rok i zaczynają się też pojawiać produkcje z 2017 roku - czyżby ten rok również  będzie należał do udanych?
    W weekend do kin trafiła Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej. Była to jedna z tych pozycji, którą jak najszybciej chciałem zobaczyć. Zwiastun wskazywał, że będzie interesująca historia z niezłymi dialogami. Nie rozczarowałem się.
    Sadowska pokazała nam historię kobiety, która doskonale wiedziała czego chce w życiu zawodowym, ale w życiu osobistym nie była szczęśliwa. Trudne relacje z mężczyznami, bieda i samotność przez większość życia mocno odbiły się na karierze. Pomimo to Michalina uparcie dążyła do wydania książki, która miała edukować Polki i Polaków w zakresie własnej seksualności. Przyznaję - nie miałem pojęcia, że Sztuka Kochania miała aż tak wielkie problemy wydawnicze - z drugiej strony nie dziwi mnie to specjalnie.
    Życiorys Wisłockiej był dobrym materiałem na film, ale wymagał odpowiedniego opakowania. Scenarzysta (Krzysztof Rak) świetnie się spisał. Opowiadana historia wciąga od pierwszych minut i nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. Fabuła nie jest przedstawiona liniowo, mamy sporo retrospekcji, które odpowiednio podkreślają przełomowe wydarzenia z życia Michaliny. Lata siedemdziesiąte przeplatają się z latami młodości bohaterki - a ona cały czas ma niesamowitą charyzmę i cięty język. Jest wyrazistą bohaterką, a to sprawia, że dialogi mają mnóstwo humoru i dynamiki. Brawo za to.

  • Wołyń - 2016

    wolyn
    Wołyń - 2016;
    - reżyseria: Wojciech Smarzowski;
    - scenariusz: Wojciech Smarzowski;
    - wybrana obsada: Michalina Łabacz, Arkadiusz Jakubik, Vasili Vasylyk, Adrian Zaremba, Izabela Kuna, Jacek Braciak;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Jesień 2016 to dobry czas dla polskiego kina. Na ekranach, poza nieszczęsnym Smoleńskiem, pojawiło się kilka naprawdę dobrych pozycji. Dopracowane scenariusze, świetna gra aktorska i poziom realizacji, który nie ustępuje zachodnim produkcjom. Filmy te mają jeden wspólny mianownik - po ich seansie wychodzi się w milczeniu.. jest silna potrzeba przetrawienia tego, co się właśnie obejrzało na ekranie.

  • Jestem mordercą - 2016

    jestem morderca
    Jestem mordercą
    - 2016;
    - reżyseria: Maciej Pieprzyca;
    - scenariusz: Maciej Pieprzyca;
    - wybrana obsada: Mirosław Haniszewski, Agata Kulesza, Arkadiusz Jakubik, Magdalena Popławska, Karolina Staniec, Piotr Adamczyk, Michał Żurawski,
    - gatunek: na faktach, thriller.

    Lata siedemdziesiąte. Ktoś morduje w śląskich miastach kobiety. Po dokonanych zbrodniach pisze do milicji anonimy. W Polsce ludowej, podobnie jak w Związku Radzieckim nie ma seryjnych morderców, którzy występują tylko w zachodnich społeczeństwach. Dlatego też sprawa Wampira (tak nazywano mordercę) zyskuje priorytetowy status. Śledztwo ma prowadzić młody, uczciwy i bardzo zdolny milicjant. Tylko świeże spojrzenie na sprawę może dokonać przełomu w śledztwie. I w tym momencie Pieprzyca funduje nam niesamowitą niespodziankę. Akcja przestaje skupiać się na pościgu za Wampirem - głównym bohaterem jest prowadzący śledztwo. Młody milicjant powoli się zmienia - ideały w zderzeniu z rzeczywistością zostają zapomniane, a bohater zaczyna mocno się zmieniać. Przyznaję, że nie spodziewałem się takiego rozłożenia akcentów w tym filmie. Pieprzyca pokazał, że znakomicie zna polską historię kina i stworzył film, któremu bliżej do "kina moralnego niepokoju" niż do współczesnego thrillera. Metamorfoza i "zepsucie" głównego bohatera mocno przypominały mi bohaterów Falka, Kieślowskiego, czy też Wajdy. Zawsze po seansie filmów z tego nurtu pojawiało się w mojej głowie pytanie. Czy to ludzie z natury są podli? Czy też może "system" ich tak zmieniał? A może prawda leży gdzieś w środku?

  • Carte Blanche - 2015

    carte blancheCarte Blanche (reżyseria Jacek Lusiński, 2015)

    Jedna z niewielu polskich produkcji, na którą czekałem. Bez wielkiego nastawiania się, ale wiedziałem, że kiedyś muszę obejrzeć. Lubię Chyrę, a i temat wydawał mi się interesujący.
    Kacper (Chyra) jest nauczycielem w liceum. Dowiaduje się, że powoli, ale bezpowrotnie traci wzrok. Za wszelką cenę próbuje nie dopuścić prawdy do siebie. Ukrywa ją także przed pracodawcą, uczniami, a nawet przed bliskimi.
    Choroba jest bezwzględna i brutalnie odbiera resztki promieni słońca.
    Carte Blanche to biograficzna opowieść o akceptacji choroby. Najpierw zaprzeczenie, rozpacz, walka i godne przyjęcie tego co jest. Może fabularnie film nie zachwyca, ale nadrabia aktorstwem. Chyra (jak zwykle) wypadł rewelacyjnie, ale na słowa uznania zasługuje też Arkadiusz Jakubik, który zagrał przyjaciela Kacpra.
    W drugim planie wystąpili także: Urszula Grabowsk, Eliza Rycembel oraz Tomasz Ziętek.

  • Śląski Blues

    skazany na bluesa
    Ostatni tydzień to życie na mega podkręconych obrotach.
    Większość wydarzeń pojawia się spontanicznie... bez większego planowania, ale też bez marudzenia. W pewien sposób jest to ciąg wydarzeń, które wywołują sporą dawkę emocji i wspomnień. O wrażeniach z filmowych premier pewnie napiszę po powrocie z urlopu.. wtedy też może wrzucę galerię z wyjścia na Leskowiec.. dziś chcę się podzielić mega pozytywnym przeżyciem, które miało miejsce w Teatrze Śląskim w Katowicach.
    Miałem przyjemność obejrzeć Skazanego na bluesa (reżyseria Arkadiusz Jakubik). Film widziałem kilkakrotnie i cały czas mi się podoba.. natomiast do spektaklu podchodziłem z rezerwą. Teraz mogę Wam napisać tylko jedno. Przedstawienie jest o wiele mocniejsze (nie wiem czy słowo lepsze pasuje) niż film. Więcej emocji, przeżyć, gęsiej skórki na ciele. Rewelacyjne aktorstwo, scenografia i aranżacje. Ze sceny bije przemyślana koncepcja, ale także bogactwo realizacyjne. Były momenty, że zapominałem, że to nie jest koncert... Maciej Lipina na scenie daje niesamowity pokaz swoich możliwośći (muszę poznać dyskografię jego zespołu - Ścigani). Oglądając, warto zwrócić uwagę na to co się dzieje w drugim planie.. jest tam sporo scen, które pozwalają wydobyć dodatkowe znaczenia sztuki.
    Jeśli tylko macie okazje wybrać się do teatru, to Skazanego na bluesa warto brać pod uwagę. Świetna robota!
    PS - dziękuję za bilety.
    PS2 - pierwotnie główną rolę grał Tomasz Kowalski. Z powodu wypadku musiał zrezygnować z występów. Obiecuje, że kiedyś wróci.. w trzecim filmiku jest ukazanie jego zastępcy (następcy)

  • Pod Mocnym Aniołem - 2014

    pod mocnym aniolemPod Mocnym Aniołem
    (reżyseria Wojciech Smarzowski, 2014)

    Do ekranizacji prozy Jerzego Pilcha podchodziłem z rezerwą, ale też z nadzieją.. według zapowiedzi miał to być film, który zachwieje Polską... może i zachwiał, ale mnie na kolana nie powalił.. mamy tu stałe elementy Smarzowskiego, które od wielu lat się nie zmieniają.. brutalny, zimny, ale także mocno przerysowany naturalizm, wulgarność, opowiadanie anegdot, a przede wszystkim bardzo dobrą obsadę aktorską. Po seansie miałem dokładnie takie same odczucia jak po obejrzeniu Drogówki... w głowie pojawiało się tylko jedno pytanie... jak to zachwyca skoro nie zachwyca. Smarzowski doskonale wie jak robić kino, które znakomicie się sprzeda na ekranie, ma być ostre i wulgarne. Ponoć tak lubimy.. - ja tego nie kupuję.
    Mam wrażenie, że gdyby ktoś inny się zabrał za ten materiał to mógłby powstać film wybitny. Alkohol upadla, robi to powoli, etatami, ale skutecznie i całkowicie.. robi to całkiem inaczej niż inne używki... dużo bardziej wpływa na naszych bliskich.. problem alkoholizmu też ich dotyczy. Pod Mocnym Aniołem pokazuje to upodlenie, degradację człowieka.. ale poprzez przerysowane sceny i opowieści czyni ten temat abstrakcyjnym.

  • Chce się żyć - 2013

    chce sie zycChce się żyć (reżyseria Maciej Pieprzyca, 2013)

    Gdy Mateusz przychodzi na świat lekarze oznajmiają, że będzie rośliną.. że nie odbiera rzeczywistości a jego reakcje są czysto przypadkowe.. proponują by chłopca oddać do specjalnego ośrodka. Rodzice (Dorota Kolak, Arkadiusz Rosiński) nie wyrażają na to zgody. Wierzą, że to nie jest prawda.. po dwudziestu pięciu latach okazuje się, że mieli rację.. narracja prowadzona jest z punktu widzenia Mateusza, często pojawia się jego głos z offu.. słyszymy jego myśli, wspomnienia, ale na żywo nie może powiedzieć ani słowa.. mózg działa prawidłowo... niestety jego ciało tego nie potrafi tego wyrazić... W Chce się żyć mamy przekrój przez różne postawy w stosunku do osób niepełnosprawnych - od litości, głaskania, poprzez lekceważenie, ignorowanie, aż do zwykłego chamstwa i nienawiści.. która często bierze się z braku chęci zrozumienia, z braku empatii. W filmie na pierwszy plan przebija się wszechogarniająca samotność głównego bohatera.. każda jego próba nawiązania kontaktu kończy się niewłaściwym zrozumieniem.. albo brakiem reakcji.. jest tak dopóki na swej drodze nie spotyka Pani Joli (Anna Nehrebecka), która nawiązuje z nim kontakt za pomocą tablic z obrazkami.
    Najmocniejszą stroną filmu jest jego forma. Pieprzyca unika moralizowania, tandetnego wyciskania łez, opowiada ciekawą (dramatyczną) historię za pomocą zwyczajnych ludzkich wspomnień, które często mają komediowy charakter.. genialne połączenie, które sprawiło, że film przypominał Nietykalnych, czy też Goodbye Lenin. Taki efekt udało się też unikać dzięki bardzo dobrze dobranej ścieżce dźwiękowej, która nie dramatyzuje - bardziej podkreśla emocje i uczucia.
    Na koniec zostawiłem najlepsze, czyli aktorstwo. Wspomniani aktorzy drugoplanowi zagrali bardzo dobrze, ale to nic w porównaniu z tym co pokazali Dawid Ogrodnik i Kamil Tkacz, którzy wcielili się w rolę Mateusza.. genialna robota.

  • Dom Zły 2009

    dom zlyDom zły
    (reżyseria Wojciech Smarzowski, 2009)
    Polskie kino wstało z kolan. Z roku na rok powstają coraz mocniejsze pozycje, których nie mamy prawa się wstydzić. Niestety często są to pozycje, których widz europejski nie zrozumie.. bardzo hermetyczne. Takim filmem jest też Dom Zły.. zimny, brutalny, intrygujący, ale mocno osadzony w polskich realiach lat 80-tych. Historia jest opowiedziana w sposób fragmentaryczny, co chwilę mamy zmianę czasu akcji. Niewątpliwie utrudnia to odbiór. Nie ukrywam, że Dom zły mnie nie porwał.. podobnie jak Drogówka, która też zebrała dobre opinie. Technicznie film jest nienaganny, aktorsko też stoi na bardzo wysokim poziomie (Arkadiusz Jakubik, Marian Dziędziel, Kinga Preis,  Bartłomiej Topa, Robert Więckiewicz), nawet jest ciekawy, mroczno-zimowo klimat, który wywołuje ciarki (skojarzenie z Wilczycą, nie wiem czemu), ale sama opowieść mnie nie zaciekawiła. Czegoś brakło.
    Doceniam i oceniam na solidne siedem.

Back to top