"Jest się bardziej autentycznym, im bardziej się przypomina to, o czym się marzyło."
Wszystko o mojej matce

Nowości na stronie

Kruk - Czorny Woron nie śpi - sezon 2
Szansa - 1979
Złodziej życia - 2004
Luca - 2021
Prosta historia - 1999
Dubler - 1977
Mysia Straż - Jesień 1152 - Tomy 1 i 2
Miasto kłamstw - 2018
Labirynt - Thiago Souto
Fun Home: Tragikomiks rodzinny  - Alison Bechdel
Służąca - 2016
Outsider - mini seria
Przebudzenie - Scott Snyder, Sean Murphy
Kajko i Kokosz - Złota Kolekcja. Tom 1

Antoine Fuqua

  • Bez litości 2 - 2018

    bez litosci 2

    Bez litości 2,
    (The Equalizer 2) - 2018;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Richard Wenk;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Pedro Pascal, Ashton Sanders, Orson Bean, Bill Pullman, Melissa Leo;
    - gatunek: thriller, akcja.

    Denzel słynie z tego, że nie zgadza się grać w kontynuacjach, tak dobiera repertuar by nie było to konieczne. Tak było do czasu Bez litości 2. Ciekaw jestem czym Fuqua przekonał Denzel'a do zmiany nastawienia?
    Robert McCall to były agent służb specjalnych, który całkowicie zerwał z przeszłością (oficjalnie umarł) i pracuje jako kierowca. Monotonne, aczkolwiek uczciwe życie przerywają mu prywatne misje, których celem jest pomoc przypadkowo poznanym ludziom. Podczas jednej z takich misji poznajemy McCall'a w Bez litości 2. Turcja, pociąg i szybkie odzyskanie porwanej dziewczynki. Ta trochę bondowska scenka szybko informuje nas, że będziemy mieli z brutalnym kinem akcji. To dobrze, osoby, które nie lubią przemocy na ekranie mogą jeszcze wyjść.

  • Siedmiu wspaniałych - 2016

    siedmiu wspanialych 2016
    Siedmiu wspaniałych,
    (The Magnificent Seven) - 2016;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Nic Pizzolatto, Richard Wenk;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Chris Pratt, Ethan Hawke, Vincent D'Onofrio, Byung-hun Lee, Manuel Garcia-Rulfo, Martin Sensmeier, Haley Bennett, Peter Sarsgaard;
    - gatunek: western.

    "Pragnę sprawiedliwości, ale zadowolę się zemstą"

    Kino gatunków ostatnio przeżywa swój renesans w kinie. Zwłaszcza westerny wróciły do łask producentów i widzów. Twórcy często sięgają po znane tytuły i próbują je na nowo sprzedać współczesnemu widzowi. Niewielkie uwspółcześnienie scenariusza i mamy gotowy film. Remaki to zarówno zbawienie jak i plaga współczesnego kina. Nowego Ben Hura odpuściłem, ale zwiastun Siedmiu wspaniałych całkiem mi się spodobał. Remake kultowego filmu z 1960 roku został zrealizowany z dużym rozmachem, a do obsady udało się ściągnąć kilku znanych aktorów. Szkoda tylko, że nie zatrudniono dodatkowego scenarzysty..

  • Do utraty sił - 2015

    plakat promujący
    Do utraty sił
    (Southpaw) - 2015;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Kurt Sutter;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Rachel McAdams, Forest Whitaker, Oona Laurence, 50 Cent, Naomie Harris;
    - dramat, sportowy.

    Znam wiele bardzo dobrych filmów bokserskich, które mimo upływu lat zachowują cały czas świeżość i ostrość wyrazu. Kampania wokół Do utraty sił sugerowała, że ten film od razu wkroczy do kanonu najlepszych obrazów o boksie.. po seansie mogę stwierdzić, że owszem jest to dobry film, ale wiele mu brakuje do wybitności. Przede wszystkim boli miałkość scenariusza, który ogranicza się do banalnej historii o spadku ze szczytu i powolnym trudzie by na niego wrócić. Twórcy nie pokusili się by nadać tej historii większy sens, przesłanie. Wszystko można zamknąć w jednym zdaniu - Jak chcesz to Ci się uda. Normalnie jakbym był na jakimś szkoleniu z udziałem trenerów mentalnych. Świat tak nie działa. Żałuję, że w Do utraty tchu nie pokazano bardziej dobitnie jak działa świat wokół boksu. Nie podkreślono wagi "Ekipiy", która zawsze towarzyszy (lub i nie) znanym bokserom. Zastosowano mega skróty scenariuszowe, które sprawiają, że cała historia kupy się nie trzyma. Niektórzy blogerzy, recenzenci podkreślają, że są w filmie znakomite sceny walki. Jest kilka niezłych ujęć, ale poziom ich dramaturgii wynosi zero. Została czysta zabawa kamerą - sztuka dla sztuki. Tym stwierdzeniem można skwitować cały ten film.. . nawet niesamowite starania Jake'a Gyllenhaala, który próbuje bardzo się stara by jego postać miała wiele emocji - ale czy jego starania nie są zbyt intensywne? Czy rolę można grać za bardzo? Nie wiem, ale przy tym filmie zacząłem się nad tym poważnie zastanawiać.. Doceniam trud Jake'a, ale mam wrażenie, że pokazując skrajności zapomniał o "środku". Na plus trzeba zaliczyć aktorów drugoplanowych.
    Nie bardzo wiem co Fuqua próbował osiągnąć.. film zawiesił pomiędzy światem boksu, a dramatem ojca. Ten brak zdecydowania sprawił, że mamy do czynienia z filmem sprawnym realizatorsko, ale fabularnie mocno przeciętnym.

  • Bez litości - 2014

    bez litosci Bez litości
    (The Equalizer, reżyseria Antoine Fuqua, 2014)

    Postanowiłem, że wszystkie nowe pozycje z Denzelem Washingtonem będę oglądał w miarę na bieżąco. Bez litości nie zapowiadał się jakoś wspaniale, ale podczas seansu byłem mocno pozytywnie zaskoczony. Denzel ma swoje lata, ale na ekranie prezentuje się coraz lepiej.. nawet w scenach akcji. Myślę, że w kolejnych Niezniszczalnych powinien mieć swoje honorowe miejsce.
    McCall (Denzel) jest szeregowym pracownikiem marketu. Jedyne czym na siebie zwraca uwagę to fakt, że lubi czytać i dla każdego jest uprzejmy. Niestety to są dziwne elementy. Przypadkiem zaprzyjaźnia się z młodą prostytutką (Chloë Grace Moretz), która próbuje zmienić swoje życie. Rewolucja słabo wychodzi, bo dziewczyna zostaje brutalnie pobita przez swoich rosyjskich pracodawców. I od tego momentu zaczyna się dobry film akcji. McCall ujawnia swoje umiejętności i rozwala pięciu rosyjskich mafiosów.. niby powinno być po sprawie, ale nie. Mafia wysyła do Nowego Jorku czyściciela (Marton Csokas), a to jest zapowiedź krwawej konfrontacji.
    Film mocno przypomina mi kino sensacyjne lat osiemdziesiątych.. sporo strzelanin, zemsta, byli komandosi, niewinne dziewczyny.. standard, który lubię. Przewidywalny, ale wciągający.
    Jak dla mnie mocna ósemkę.

  • Strzelec - 2007

    strzelec Strzelec
    (Shooter, reżyseria Antoine Fugua, 2007)

    Bob (Mark Wahlberg) jest snajperem, który postanowił zrzucić mundur i zamieszkać gdzieś w górach na odludziu. Częsty motyw w filmach - byli wojskowi uciekają od społeczeństwa, odcinają się, ale jak są potrzebni to wszyscy wiedzą gdzie oni mieszkają... ale do rzeczy. Boba odwiedzają ludzie związani z ochroną prezydenta. Mają informacje, że będzie próba zabójstwa i że najprawdopodobniej będzie to dokonane przez snajpera. Proszą Boba o pomoc przy wyborze miejsc, z których może być wykonany strzał. Tyle na początek. Fugua oferuje nam znakomite kino sensacyjne, w którym dużo się dzieje, a sceny akcji są zrealizowane na bardzo wysokim poziomie. Jest też w tym filmie sporo polityki.. tej brudnej, wyrachowanej.. z teoriami spiskowymi.
    Film nie zawiódł moich oczekiwań. Osiem.

  • Dzień próby 2001

    dzien proby Dzień próby
    (Training Day, reżyseria Antoine Fuqua, 2001)

    Fascynował mnie kiedyś serial The Shield. Nie jest to szeroko znana produkcja, ale film Dzień próby mi go przypomniał. Tutaj też mamy "elitę: policyjną, która osiąga niezłe wyniki w walce przestępczością dzięki swoim kryminalnym koneksjom. Nie są święci. Brutalność i stosowanie prawa według własnego uznania to ich główne cechy. Czy da się skutecznie walczyć z przestępczością bez przekraczania granic?
    Młody funkcjonariusz z drogówki (Ethan Hawke) trafia pod opiekę doświadczonego detektywa Alonzo (nagrodzony Oscarem Denzel Washington) i już pierwszego dnia pracy przekonuje się, że szybko będzie musiał podjąć decyzję jakim chce być policjantem. Walka z gangami narkotykowymi nie należy do najłatwiejszych zadań.
    Alonzo jest starym wyjadaczem, który w gangsterskim świecie czuje się jak ryba w wodzie. Po której stronie barykady stoi? Czy oznaka jednoznacznie stawia go po dobrej stronie barykady?
    Dzień próby to bardzo dobre kino policyjne, które nie idzie na skróty. Kino w którym tematem przewodnim są zasady i ich przestrzeganie.

  • Gliniarze z Brooklynu 2009

    Gliniarze z Brooklynu plakat Gliniarze z Brooklynu
    (Brooklyn's Finest, reżyseria Antoine Fuqua, 2009)

    Brooklyn - cały czas widnieje w mojej świadomości jako jedno z najgorszych miejsc w Stanach Zjednoczonych. Gliniarze mnie tylko w tym utwierdzają. Narkotyki, przemoc, bieda, bezwzględność, rasizm, a zarazem subkulturowość - mieszanka, która sprawia, że życie tu jest skrajnie niebezpieczne.
    Film to trzy historie opowiadające o gliniarzach, które w pewnym miejscu się przecinają. Brutalnie i trochę przypadkowo. Nigdy nie wiemy co nam życie przyniesie.
    Jest to kolejny "policyjny" film, który brutalnie otwiera nam oczy, i który bardzo przypadł mi do gustu. W głównych rolach: Richard Gere,  Don Cheadle,  Ethan Hawke , Wesley Snipes.
    Oceniam na dziewięć.

  • Olimp w ogniu 2013


    olimp w ogniu Olimp w Ogniu
    (Olympus Has Fallen, reżyseria Antoine Fuqua 2013).

    ... a głupie to.. że normalnie brak słów. Atak (udany) terrorystów na Biały Dom. Fabuła głupiutka , przewidywalna i dziurawa jak polskie drogi. Całe szczęście w takim filmie nie ona jest najważniejsza. Liczy się akcja, której tutaj nie brakuje. Są wybuchy, strzelaniny i mnóstwo trupów.
    Oglądając Olimp w ogniu miałem wrażenie że oglądam Szklaną Pułapkę. Dokładnie taki sam schemat, który wielokrotnie był wykorzystywany przez kino sensacyjne. Obiekt - napad - terroryści - bezsilna policja - i jeden przypadkowy bohater (były policjant albo agent). Nic odkrywczego, ale trzeba przyznać, że lubię takie kino.
    W Olimpie główną rolę zagrał  Gerard Butler i trzeba przyznać, że źle mu to nie wyszło, ale błyskotliwości Willisa niestety nie było... szkoda..
    W drugim planie wystąpili:  Aaron Eckhart oraz  Morgan Freeman.

    Jeśli macie ochotę na lekkie, ogłupiające kino, a komedie romantyczne wolicie omijać szerokim łukiem, to polecam. Coś dla fanów kina lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Back to top