"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga – konstruktywną opozycją."
Woody Allen

Nowości na stronie

Kruk - Czorny Woron nie śpi - sezon 2
Szansa - 1979
Złodziej życia - 2004
Luca - 2021
Prosta historia - 1999
Dubler - 1977
Mysia Straż - Jesień 1152 - Tomy 1 i 2
Miasto kłamstw - 2018
Labirynt - Thiago Souto
Fun Home: Tragikomiks rodzinny  - Alison Bechdel
Służąca - 2016
Outsider - mini seria
Przebudzenie - Scott Snyder, Sean Murphy
Kajko i Kokosz - Złota Kolekcja. Tom 1

Anthony Hopkins

  • Tytus Andronikus - 1999

    tytus andronikus

    Tytus Andronikus,
    (Titus) - 1999;
    - reżyseria: Julie Taymor;
    - scenariusz: Julie Taymor;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Jessica Lange, Alan Cumming, Harry Lennix, Colm Feore, Angus Macfadyen, Harry Lennix,
    - kategoria: dramat, ekranizacja.

    Ostatnio dziwnymi tropami chodzą moje filmowe wybory. Sięgam po pozycje starsze, czasem mniej znany i pozornie totalnie nie w moim guście. Tym razem padło na szekspirowski tekst przeniesiony na ekrany przez Julie Taymor.
    Tytus Adronikus - ponoć to najbardziej krwawe dzieło mistrza. Podobno - nie mogę ocenić gdyż twórczość Szekspira znam mocno fragmentarycznie i to często z ekranizacji. Minuta milczenia nad moją ignorancją i przejdźmy do fabuły.

  • Ojciec - 2020

    ojciec

    Ojciec,
    (The Father) - 2020;
    - reżyseria: Florian Zeller;
    - scenariusz: Florian Zeller, Christopher Hampton; 
    - obsada: Anthony Hopkins, Olivia Colman, Mark Gatiss, Imogen Poots, Rufus Sewell;
    - kategoria: dramat, ekranizacja, Oscar;

    Anthony to senior, który jest całkiem sprawny fizycznie, ale ma coraz większe problemy z pamięcią. Coraz częściej zapomina o drobnych sprawach, z czasem przestaje rozpoznawać ludzi i zaczyna mieszać fakty. Coraz bardziej wymaga stałej opieki. Jedna żyjąca córka odwiedza go codziennie, ale powoli zdaje sobie sprawę, że jest obecność jest niewystarczająca - poza tym musi też zacząć myśleć o sobie, o swoim życiu. Podejmuje jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu.
    Ojciec to dołująca opowieść o odchodzeniu. O tym, że pomimo dawnej świetności, z czasem możemy stać się osobą, która żyje w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości. Seans mnie lekko przybił. O wiele łatwiej zrozumieć/zaakceptować starość jako pewne ograniczenia w poruszaniu się, niż powolną utratę własnej świadomości. Życie coraz bardziej mechaniczne, odcięte od świata. Bez własnego ja, bez wspomnień, bez miłości, bez szans na poprawę... gaśnięcie w coraz większej samotności.

  • Nixon - 1995

    nixon

    Nixon - 1995;
    - reżyseria: Oliver Stone;
    - scenariusz: Oliver Stone, Stephen J. Rivele;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, James Woods, Bob Hoskins, Joan Allen, Tony Goldwyn, Ed Harris, Paul Sorvino, Michael Chiklis, Mary Steenburgen;
    - kategoria: biograficzny, polityczny, Ameryka, Watergate, dramat.

    Po obejrzeniu Ojca (o którym niebawem napiszę) postanowiłem trochę odświeżyć sobie dorobek Hopkins'a, zwłaszcza, że aktor ma na swoim koncie kilka wybitnych ról.
    Dziś kilka słów o Nixon'ie. Film z 1995 roku przybliża nam postać tego bardzo kontrowersyjnego polityka, który obecnie jest kojarzony tylko z aferą Watergate. Przyznaję, że byłem przekonany iż głownie o tym będzie ten film. Co za pozytywne zaskoczenie. Watergate oczywiście zajmuje kawał tego trzygodzinnego filmu, ale nie dominuje. Twórcy przybliżają nam sylwetkę Nixon'a, jego motywacje, życiorys i charakter. Nie ulega wątpliwości, że prezydent Nixon wielokrotnie przekroczył swoje uprawnienia, ale czy jego prezydenturę, karierę polityczną należy oceniać jednoznacznie negatywnie? Jego gabinet ma też kilka znaczących sukcesów. Na szczęście świat nie jest czarno-biały i nie musimy jednoznacznie klasyfikować. Nixon to postać bardzo złożona. W polityce lubił ostre, gwałtowne i dyskusyjne rozwiązania, w pewien sposób był przeciwieństwem Kennedy'ego, ale czy w swoim postępowaniu nie kierował się patriotycznymi pobudkami? Wiem, że motywacja to za mało i historia ocenia inaczej, ale seans przypomniał mi jedną bardzo ważną rzecz. W Stanach Zjednoczonych Prezydent niby wiele może, ale jest mocno ograniczony przez inne elementy politycznej układanki.

  • Okruchy dnia - 1993

    okruchy dnia

    Okruchy dnia,
    (The Remains of the Day) - 1993;
    - reżyseria: James Ivory;
    - scenariusz: Ruth Prawer Jhabvala;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Emma Thompson, Peter Vaughan, James Fox, Hugh Grant, Christopher Reeve,
    - kategoria: obyczajowy, melodramat, ekranizacja, Złoty Glob;

    Pan Stevens jest kamerdynerem u szanowanego dżentelmena. Całe swoje życie, podobnie jak ojciec, podporządkowuje swojej pracy. Nigdy nie bierze urlopu, nie myśli o rodzinie... a nawet wyzbywa się swoich poglądów politycznych. Nie są one potrzebne by dobrze pracować. Pan Stevens ma uczucia, ale nie pozwala na to by ktokolwiek się o nich dowiedział. Nawet miłość do ochmistrzyni zatrudnionej w tym samym domu nie jest w stanie sprawić, że Stevens otworzy się na świat. Dziwnie pojęta lojalność jest zawsze na pierwszym miejscu. Stevens ze swoich obowiązków, zasad i rutyny zbudował dla siebie klatkę. Piękną, ale w pełni uzależniającą. Gdyby stracił pracę w Darlington Hall nie miałby się gdzie podziać. Praca na całe życie.

  • Dwóch papieży - 2019

    dwoch papiezy

    Dwóch papieży,
    (The Two Popes) - 2019;
    - reżyseria: Fernando Meirelles;
    - scenariusz: Anthony McCarten;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Jonathan Pryce, Juan Minujín;
    - kategoria: dramat, religijny, Netflix, na faktach. 

    Jeden z najważniejszych filmów wyprodukowanych przez Netflix'a w 2019 roku. Film, który budzi skrajne emocje - wśrod moich znajomych są przeważnie bardzo wysokie noty, a to był wystarczający powód by go obejrzeć.
    Główną osią fabularną jest zmiana papieży po śmierci Jana Pawła II. Benedykt XVI oraz Franciszek to skrajnie odmienne życiorysy, kariery, ale też poglądy. Różni ich przede wszystkim wizja Kościoła Katolickiego i wizja drogi, którą powinien podążać. Pomimo różnic panowie potrafi ze sobą rozmawiać i próbować wzajemnie zrozumieć. Przecież obaj Kościół kochają.
    Znacie moje podejście do instytucji kościelnych. Jestem mocno sceptyczny i uważam, że reforma Kościoła powinna przede wszystkim dotyczyć struktury i kształcenia księży. Oni muszą w końcu zrozumieć, że z wiernymi należy rozmawiać, a nie tylko wymagać i karać, ale nie o tym tutaj. Jak widzicie sceptycznie podchodziłem do tego filmu, ale widziałem olbrzymi potencjał fabularny. Abdykacja papieża przecież nie zdarza się zbyt często.

  • Thor: Ragnarok - 2017

    thor ragnarok

    Thor: Ragnarok - 2017;
    - reżyseria: Taika Waititi;
    - scenariusz: Craig Kyle, Christopher Yost, Eric Pearson;
    - wybrana obsada: Chris Hemsworth, Tom Hiddleston, Karl Urban, Cate Blanchett, Idris Elba, Jeff Goldblum, Tessa Thompson, Mark Ruffalo, Benedict Cumberbatch, Anthony Hopkins;
    - gatunek: science-fiction, fantasy, przygodowy.

    Pamiętam jak pisałem notkę o pierwszym filmie o Thorze. Pisałem coś w klimacie Thor i jego młotek - podkreślając, że bez młotka nie ma Thora. W Ragnaroku Thor młotka nie ma, ale za to posiada siostrę. Wredną i żądną krwi. Loki przy niej to uosobienie miłośnika rodzinnych świąt i wspólnego śpiewania kolęd. Czy jakoś tak.
    Thor: Ragnarok to jeden z ciekawszych filmów Marvela i nie mam tu na myśli ostatnich 2-3 lat, ale całość. Fabuła skupia się wokół walki pomiędzy rodzeństwem. Thor i Loki u boku próbują przeciwstawić się Heli, która jest pierworodną córką Odyna. Nie wiedzieliście, że miał córkę? No cóż - stary piernik miał wiele tajemnic.
    Główny wątek jest może i szablonowy, ale bardzo dużo dzieje się wokół niego. Przede wszystkim mamy różne światy po których wędrują bohaterowie. Bohaterowie drugoplanowi są charakterystyczni i mający olbrzymi potencjał - mam tu na myśli Walkirię, Korga czy też genialnego Arcymistrza. Jestem przekonany, że te postaci zasługują na pojawienie się w kolejnych częściach marvelowskich historii.

  • Transformers: Ostatni Rycerz - 2017

    transformers ostatni rycerz

    Transformers: Ostatni Rycerz,
    (Transformers: The Last Knight) - 2017;
    - reżyser: Michael Bay;
    - scenariusz: Art Marcum, Matt Holloway, Ken Nolan;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, Anthony Hopkins, Josh Duhamel, Laura Haddock, Stanley Tucci;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Ostatni Rycerz to chyba moje ostatnie podejście do Transformersów.
    Kolejna wielka bitwa pomiędzy robotami tym razem sięgnęła granic absurdu. Pierwsze przegięcie to sięgnięcie do legend arturiańskich i wrzucenie w nie wątku przybyszy z kosmosu. To jeszcze dałoby się pogodzić, ale takie zabiegi wymagają wielkiej staranności w budowaniu świata - tu tego nie mamy. Z piątego wieku akcja szybko skacze do czasów współczesnych wprowadzając wiele niepotrzebnych postaci. Transformersy walczą między sobą, z międzynarodowym wojskiem, agencjaimi rządowymi, mitycznymi strażnikami miecza, a także z swoimi stwórcami. Do tego dochodzi motyw zdrady i zmiany frontów. Fabularnie to się nijak kupy nie trzyma, ale jest okazją do niezliczonych potyczek. W tle gdzieś tam biega Wahlberg, który okazuje się być jakimś wybrańcem. Po kiego ten motyw? Scenarzyści nie dopowiedzieli. Tak samo nie rozumiem wepchniętego na siłę motywu niby romantycznego. Nawet nie próbowano tego jakoś ładnie pozszywać.

  • Prawdziwa historia - 2005

    prawdziwa historia

    Prawdziwa historia,
    (The World's Fastest Indian) - 2005;
    - reżyseria: Roger Donaldson;
    - scenariusz: Roger Donaldson;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Saginaw Grant, Diane Ladd, Walton Goggins, Christopher Lawford, Chris Williams;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Coraz bardziej skłaniam się do tezy, że najlepsze scenariusze filmowe pisze życie. Prawdziwa historia jest idealnym przykładem na potwierdzenie tej tezy.
    Starszy Nowozelandczyk marzy o tym by na swoim motocyklu pobić rekord prędkości. Może to zrobić tylko w Stanach Zjednoczonych, ale wyjazd jest bardzo kosztowny. Burt z czasem dopina swego - wyrusza w podróż życia, ale z czasem okazuje się, że spełnienie marzenia jest trudniejsze niż się początkowo wydawało.
    Na szczęście na swojej drodze spotyka wielu ludzi, którzy potrafią bezinteresownie pomagać.

  • Joe Black - 1998

    joe black
    Joe black,

    (Meet Joe Black) - 1998;
    - reżyseria: Martin Brest;
    - scenariusz: Ron Osborn, Jeff Reno, Kevin Wade, Bo Goldman;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Anthony Hopkins, Claire Forlani, Jake Weber, Marcia Gay Harden;
    - gatunek: fantasy, melodramat.

    Wcześniejsze powroty z pracy mają swoje uroki. W końcu udało mi się sięgnąć po Joe Black. Było to moje pierwsze podejście do tego tytułu.

    Zbliżają się sześćdziesiąte piąte urodziny Billa. Jest szczęśliwym, zamożnym człowiekiem i zdrowym człowiekiem. Tuż przed urodzinami odwiedza go ŚMIERĆ, która postanawia mu towarzyszyć w ostatnich dniach życia. Nieproszony gość przyjmuje ludzką postać (Pitt) i niemal cały czas podąża za Billem. Po co to robi? Twierdzi, że chce lepiej poznać swojego klienta. Poznaje też bliską rodzinę Billa, a z czasem zakochuje się w jego córce (absolutnie mnie to nie dziwi).
    Bliskie spotkania ze ŚMIERCIĄ są okazją do rozważań na temat sensu życia. Długie rozmowy urzekają swoją lekkością. Nie ma głębokich buntów, walki o każdy dzień życia - wręcz przeciwnie - jest pełna zgoda na to, co się ma niedługo wydarzyć.

  • Beowulf - 2007

    beowulf
    Beowulf - 2007;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: Roger Avary, Neil Gaiman;
    - głosów i ciał użyczyli: Anthony Hopkins, Ray Winstone, Angelina Jolie, Brendan Gleeson, John Malkovich;
    - gatunek: animacja, fantasy, przygodowy.

    A to ci niespodzianka - seans całkowicie w ciemno. Zabierając się za ten tytuł nie wiedziałem nawet, że to animacja - nawet z początku się nie zorientowałem.. jest to bowiem animacja jakich ostatnio mało oglądam. Jej adresatem jest bowiem dorosły widz - zero kompromisów, jest brutalnie i krwawo. Zatem ostrożnie - nie puszczać dzieciom.

  • Milczenie owiec - 1991

    milczenie owiec
    Milczenie owiec,
    (The Silence of the Lambs) - 1991;
    - reżyseria: Jonathan Demme;
    - scenariusz: Ted Tally;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Ted Levine, Jodie Foster;
    - gatunek: thriller.

    No to kolejna "znana klasyka". Tym razem film, który jako trzeci w historii zdobył pięć oscarowych statuetek - w tym za najlepszy film. Ekranizacja bestsellerowej powieści Thomasa Harrisa przypadła do gustu zarówno widzom jak i krytykom filmowym, a aktorom grającym główne role zapewniła należyte miejsce w panteonie gwiazd.

  • Dowód - 2005

    plakat promujący
    Dowód,
    (Proof) - 2005;
    - reżyseria: John Madden;
    - scenariusz: Rebecca Miller, David Auburn;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Gwyneth Paltrow, Jake Gyllenhaal;
    - gatunek: dramat, obyczajowy.

    Catherine porzuca karierę naukową by móc się opiekować chorym ojcem, który kiedyś był wybitnym matematykiem, ale choroba psychiczna zamieniła go w wrak człowieka. Po wielu latach opieki ojciec umiera, a do do osamotnionej Catherine przyjeżdża siostra, która chce wywrócić jej życie do góry nogami. Catherine jest mocno wyalienowana i wszyscy, w tym ona sama, twierdzą, że ma problemy psychiczne. Potwierdzeniem tej tezy wydaje się fakt, że dziewczyna przypisuje sobie autorstwo przełomowego dowodu matematycznego. Kto jest autorem? Ona, czy jej nieżyjący już ojciec? Dowód jest porównywany z Pięknym umysłem, ale poza tematyką oba filmy niewiele łączy. Całkiem inny poziom i sposób ukazania choroby psychicznej. W zasadzie w Dowodzie nie o matematykę chodzi - to raczej film o próbie funkcjonowania w świecie, który nie lubię odstępstw od normy, w świecie, w którym bardzo łatwo wszystko się szufladkuje.

  • Amistad - 1997

    amistad Amistad - 1997,
    - reżyseria: Steven Spielberg
    - scenariusz: David Franzoni
    - wybrana obsada: Morgan Freeman, Anthony Hopkins, Djimon Hounsou, Matthew McConaughey
    - dramat historyczny.

    W ostatnim czasie za ten film zabierałem się kilka razy.. wiedziałem, że jest to pozycja obowiązkowa, ale po kilku pierwszych minutach odpuszczałem. Początek filmu zdecydowanie mnie nie zachęcał, ale teraz wiem, że ten tytuł jest jednym z ciekawszych w filmografii Spielberga.
    Rok 1839, na statku transportującym niewolników wybucha bunt, który doprowadza do obalenia i niemal całkowitego wyrżnięcia załogi. Szczęście "wyzwolonych" nie trwa długo - ich statek zostaje przejęty przez amerykańską jednostkę wojskową.
    Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych rozpoczyna się batalia w sądzie. Jej przedmiotem jest nie tylko kwestia ukarania Afrykanów za wymordowanie załogi, ale także kwestia czy należy ich traktować jako wolnych ludzi, którzy nielegalnie zostali uwięzieni. Skomplikowaną naturę procesu pogłębia fakt, że w Stanach toczy się batalia o reelekcję prezydencką. Jedną z kluczowych kwestii branych pod uwagę przy wyborze prezydenta jest problem niewolnictwa. Sądowy spór może całkowicie odmienić oblicze Ameryki - pogrążyć ją w podziale rasowym lub być początkiem wielkich zmian.
    Amistad jest oparty na prawdziwej, niesamowitej historii. Warto nie tylko zwrócić uwagę na świetne aktorstwo, ale także na bogaty rys historyczny produkcji. Są świetnie ukazane tarcia pomiędzy politykami oraz mocarstwami. Czasem ludzkie odruchy solidarności stoją w opozycji do chłodnej kalkulacji politycznej.
    Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Oceniam na zasłużoną dziewiątkę i polecam.
    dziewięć

  • Instynkt - 1999

    plakat promujący Instynkt (Instinct, reżyseria Jon Turteltaub. 1999)

    Anthony Hopkins ma coś demonicznego w sobie.. coś niepokojącego.. spokojny facet, który w każdej chwili może pokazać swoje drugie, bardziej mroczne oblicze. Nie inaczej jest tym razem. Anthony wciela się rolę antropologa, który w dżungli w Rwandzie badał życie goryli. Pewnego razu dochodzi do incydentu, podczas którego badacz atakuje miejscowych strażników. Zostaje oskarżony o morderstwo i przewieziony do więzienia w Stanach Zjednoczonych. Zamyka się w sobie i nie chce z nikim rozmawiać. Jego przypadek przejmuje młody i ambitny psychiatra (Cuba Gooding Jr.), który przy wsparciu swojego przełożonego (Donald Sutherland) próbuje przywrócić antropologa do ludzkiej społeczności. Jest to dla niego lekcja życia. Odkrywa na nowo definicje takich pojęć jak: wolność, rodzina, władza.
    Film ma swój urok, niezaprzeczalną mądrość, ale do wybitności czegoś mu zabrakło. Czegoś w fabule, co mocniej przyciągnie uwagę widza. Mimo to, pozycję mogę polecić. Ciekawe kino.
    Oceniam na siedem.

    siedem

  • Red 2 - 2013

    red 2 Red 2
    (reżyseria Dean Parisot, 2013)

    Red to tacy Niezniszczalni z większym przymrużeniem oka. Emerytowani, diabelnie skuteczni zabójcy żyją sobie spokojnie na emeryturze... a raczej żyli, bo przeszłość przypomina im o sobie.. z nieznanych przyczyn zostaje wyznaczona nagroda za ich zabicie. Dalej to już leci z górki.. pościgi, strzelaniny, sporo niezłych dialogów. Powiecie, że to nic nadzwyczajnego? Mhh, może i racja, ale spójrzcie tylko na obsadę... Taki skład w jednym filmie to powinna być pozycja obowiązkowa.. W filmie wystąpili: Bruce Willis, John Malkovich, Helen Mirren, Anthony Hopkins, Catherine Zeta-Jones, Neal McDonough, Byung-hun Lee, Mary-Louise Parker.
    Red 2 to lekka komedia ze sporą ilością akcji - oceniam na siedem.

  • Chaplin - 1992

    chaplin Chaplin (reżyseria Richard Attenborough, scenariusz William Goldman, 1992)
    Za ten film się zabierałem od dłuższego czasu, ale wiedziałem, że muszę go obejrzeć. Motywacją były ostatnie doniesienia, że Robert Downey Jr. jest jednym z najlepiej zarabiających aktorów. Byłem ciekaw jak się spisał, ponad dwadzieścia lat temu,
    w roli legendarnego Charliego Chaplina?
    Seans przypomniał mi zajęcia z historii filmu na kulturoznawstwie. Każda niemal scena to przypomnienie jak wyglądały początki kinematografii... jak działała ówczesna fabryka filmowa.. to chyba najlepsze określenie.. produkowano filmiki krótkie, ale w ilości porażającej. Nawet w tym filmie Sennett (grany przez Dan'a Aykroyd'a) mówi "zależy mi na jakości, dlatego nie robię więcej niż dwa filmy tygodniowo" - jak to się ma do współczesnej produkcji?
    Chaplin to nie tylko film o kinie i jego początkach, ale także film o wielkich wydarzeniach w amerykańskiej kulturze i historii. Biografia jednego z największych komików wydaje się być tylko katalizatorem dla przypomnienia jak to kiedyś było..
    a jak się spisał Robert? Fenomenalnie. Śmiało można powiedzieć, że to jego jedna z lepszych kreacji. Brawo, ale nie tylko dla niego. Świetnie spisał się też drugi, trzeci plan (np. Anthony Hopkins, Dan Aykroyd, Milla Jovovich, David Duchovny, Kevin Kline). Na słowo uznania zasługuje też charakteryzacja i scenografia.. np taki mały szczegół jak napis HOLLLYWOODLAND na wzgórzach Los Angeles.
    Chaplin to kino znakomite, które każdy kinomaniak powinien obejrzeć.
    Oceniam na dziesięć.
    dziesięć

  • Lekcja przetrwania - 1997

    lekcja przetrwania Lekcja przetrwania (The Edge, reżyseria Lee Tamahori, 1997)

    Gdzieś w górach Alaski rozbija się mały samolot. Na pokładzie jest milioner (Anthony Hopkins) oraz fatograf (Alec Baldwin). Panów łączy pewna kobieta.. jeden jest jej mężem, drugi kochankiem. Mężczyźni muszą przezwyciężyć wzajemną nienawiść i zacząć z sobą współpracować.. tylko razem mają szanse na przeżycie.
    Genialne kino, w który mamy dwa silne charaktery, dwie postawy i bezustanną rywalizację. Pozycja warta uwagi, ale zgodzę się, że nie każdemu przypadnie do gustu. Oceniam na mocne osiem.

    osiem

  • Thor: Mroczny Świat - 2013

    thor mroczny swiatThor: Mroczny Świat
    (Thor: The Dark World, reżyseria Alan Taylor, 2013)

    Sporo moich znajomych twierdziło, że drugi film o Thorze (Chris Hemsworth) jest lepszy od jedynki. Przepraszam, ale chyba widzieliście całkiem inny film.
    Mroczny Świat jest filmem bardzo nierównym. Słaby początek przemienia się w bardzo dobre kino, któremu brakuje jednego elementu, który był najmocniejszą stroną w pierwszej części - humoru. Nie ukrywam, ale liczyłem, że lekki ton będzie utrzymany, bez tego film jest trochę przyciężkawy. Akcja, efekty a przede wszystkim aktorstwo stoją na bardzo fajnym poziomie. Tom Hiddleston jako Loki jest bezkonkurencyjny. Świetnie też wypadł drugi plan - Natalie Portman, czy też Anthony Hopkins.
    Thora 2, mimo iż trochę rozczarował oceniam na osiem, czyli tak samo jak pierwszą część. Jednak niższa ocena byłaby niesprawiedliwa, że mam wielką słabość do ekranizacji Marvel'owskich komiksów...  

  • Hitchcock 2012

    hitchcock Hitchcock
    (reżyseria Sacha Gervasi, 2012).

    Mam słabość do filmów które opowiadają o produkcji filmowej. Hitchcock przedstawia nam skomplikowane relacje miedzy mistrzem suspensu (Anthony Hopkins) a jego żoną (Helen Mirren) podczas kręcenia Psychozy. Przez większość seansu miałem wrażenie, że jest to film o nieprzemijającej obsesji, którą można różnie interpretować, która towarzyszy każdemu z nas.  Pod koniec filmu uczucie to wyparowało, ale nie pozostawiło niedosytu. Film nie oszałamia efektami, ani tanimi, a raczej drogimi, sztuczkami. Nacisk położono na charakteryzację i grę aktorską. Hopkins zagrał fenomenalnie - ten sposób mówienia i poruszania się - widać ogrom pracy włożony w rolę. W Hitchcocku zagrała też Scarlett Johansson (Janet Leigh), która wypadła jak zwykle bardzo dobrze. Zwłaszcza w scenie, w której prowadziła samochód, ale to nie jest moja ulubiona scena w tym filmie. Najbardziej podobał mi się fragment, w którym trwały prace nad montażem. Świetna scena - czułem tu, jak autorskie kiedyś było robienie filmów.
    Jeśli mnie zapytacie o czym jest Hitchcock, to odpowiedź może być tylko jedna.. jest to film o miłości - dojrzałej, czasem niedocenianej, czasem zapomnianej, o miłości, która rodzi się z pasji i przyjaźni. O miłości, która potrafi wszystko przetrwać. Może t banał, ale film jest naprawdę dobry.

  • Thor i jego młotek - 2011

    thor Kolejna ekranizacja komiksowa za mną.

    Thor (2011, reż. Joss Whedon, Kenneth Branagh) w porównaniu z Kapitanem Ameryką wygrywa na całej linii.
    Jest o wiele ciekawsza akcja, lepiej prowadzona fabuła oraz więcej humoru.
    To wszystko składa się na pozytywny odbiór filmu, sam Thor (Chris Hemsworth) bardzo mi się podobał - idealnie pasował do tej roli.
    Świetnie też się oglądało Anthonego Hopkinsa w roli Odyna oraz Natalie Portman w roli dr Jane Foster.
    Thora warto też obejrzeć dla świetnych, wbijających w fotel (w łóżko ;) ) efektów specjalnych.

    Po napisach końcowych jest scena z Samuelem L. Jacksonem - coraz bardziej czekam na Avengers.

    Thor mi się podobał, ale nadal wolę bohaterów w stylu Batmana.
    Film oceniam na słabe osiem.

     

Back to top