"Dlaczego upadamy, Bruce? Po to, żeby nauczyć się, jak wstawać"
Batman: Początek

angelina jolie

  • Pan i Pani Smith - 2005

    pan i pani smith
    Pan i pani Smith,
    (Mr. & Mrs. Smith) - 2005;
    - reżyseria: Doug Liman;
    - scenariusz: Simon Kinberg;
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Angelina Jolie, Vince Vaughn, Adam Brody, Kerry Washington;
    - gatunek: akcja, komedia.

    Ten tytuł widziałem już wiele razy, ale jakoś tak się złożyło, że nic o nim tutaj nie napisałem. Pewnie była notka na starym blogu, ale przez swoją nieumiejętność kiedyś skasowałem archiwum. Jak zaczynałem blogowanie to kopie bezpieczeństwa i jakość hostingu nie były moim priorytetem. Człowiek się uczy na własnych błędach i z wiekiem zaczyna korzystać z bardziej profesjonalnych rozwiązań, które wcale nie są drogie. Nie o tym miałem pisać.

  • Beowulf - 2007

    beowulf
    Beowulf - 2007;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: Roger Avary, Neil Gaiman;
    - głosów i ciał użyczyli: Anthony Hopkins, Ray Winstone, Angelina Jolie, Brendan Gleeson, John Malkovich;
    - gatunek: animacja, fantasy, przygodowy.

    A to ci niespodzianka - seans całkowicie w ciemno. Zabierając się za ten tytuł nie wiedziałem nawet, że to animacja - nawet z początku się nie zorientowałem.. jest to bowiem animacja jakich ostatnio mało oglądam. Jej adresatem jest bowiem dorosły widz - zero kompromisów, jest brutalnie i krwawo. Zatem ostrożnie - nie puszczać dzieciom.

  • Czarownica - 2014

    czarownicaCzarownica
    (Maleficent, reżyseria Robert Stromberg, 2014)

    Debiut reżyserski Stromberg'a, który był odpowiedzialny za scenografię w takich filmach jak Avatar, czy też Alicja w Krainie Czarów. To doświadczenie zdecydowanie widać na ekranie.. Czarownica zachwyca od strony wizualnej.. jest pięknie, kolorowo, a przede wszystkim jest dobrze zrealizowane 3D. Na wielki plus trzeba też zaliczyć tytułową kreację Angeliny Jolie - trudno mi sobie wyobrazić inną aktorkę, która by lepiej pasowała do tej roli. Historia luźno bazuje na Śpiącej Królewnie.. a więc zaczyna się niemal od słów... dawno, dawno temu... i cały czas w tym tonie... dostajemy ładną, ale w żadnym stopniu niezaskakującą bajkę.. mam wrażenie, że brakło pewnej nuty szaleństwa w scenariuszu... mimo to dzieciaki powinny z seansu wyjść zachwycone.... w końcu mamy piękną historię o miłości.. starszy widz może czuć delikatny niedosyt akcji.. tak było ze mną, ale mimo to pozycję oceniam na mocne osiem.

  • Kraina miodu i krwi - 2011

    kraina miodu i krwiKraina miodu i krwi
    (In the Land of Blood and Honey, reżyseria Angelina Jolie, 2011)

    Debiut reżyserski Angeliny Jolie. Początek lat dziewięćdziesiątych, konflikt na Bałkanach i miłość pomiędzy żołnierzem Serbskim a Bośniaczką, która przebywa w obozie... Jolie sięgnęła po bardzo mocny i trudny temat, chciała nakręcić film, który sprawiłby, że konflikt jugosłowiański nie zostanie zapomniany. Niestety zrobiła to bardzo nieudolnie. Nie każdy aktor ma talent do reżyserki. Film razi szablonowością, sztucznością a przede wszystkim nadmiarem wątków... film sprawia wrażenie, że jest nieskończony i zbyt chaotyczny... ewidentnie brakuje doświadczonej ręki reżysera, który panowałby nad scenariuszem i fabułą... mam nadzieję, że kolejny film będzie bardziej udany.
    Film oceniam na mocne pięć.

  • Gia - 1998

    giaGia (reżyseria Michael Cristofer, 1998)

    Kolejny film, który kilka lat próbowałem obejrzeć. W końcu zaczął mnie drażnić na liście i musiałem mu dać ostatnią szansę.
    Gia to film, który opowiada o ciekawym i burzliwym życiu pięknej modelki, która w latach osiemdziesiątych zdobyła wielką popularność (Gia Carangi). W tytułową rolę wcieliła się Angelina Jolie, która w tym filmie wypadła wręcz fenomenalnie. Zwłaszcza sceny z Elizabeth Mitchell zapadają w pamięci.
    Nie znam biografii Carangi i obejrzeniu filmu też niewiele się o niej dowiaduję. Film skupia się na pokazach zdjęciowych i pięknie pierwszoplanowej aktorki. Jest uroczo, ale trochę brakuje głębi. Może taki właśnie jest świat supermodelek? Fabułę dobija też słabo dobrana muzyka, która sprawia, że momentami ciężko wytrwać.
    Mimo tych mankamentów film dostaje siódemkę.

    siedem
    Doceniam walory, że tak powiem, estetyczne. ;)

  • Dobry agent - 2006

    dobry agentDobry Agent
    (The Good Shepherd, reżyseria Robert De Niro, 2006)

    Film jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Opowiada historię Jamesa Jesusa Angletona, agenta, który był jednym z założycieli i pierwszych pracowników CIA. Przez pryzmat zimnej wojny mamy ukazane życie człowieka, który całe swoje życie poświęcił dla pracy wywiadowczej. Niesamowita historia z wielkimi wydarzeniami w tle. Takie pozycje przybliżają nam prawdziwy obraz świata. Lubię takie filmy, ale Dobry agent nie przypadł mi do gustu. Może to kwestia dnia, humoru, ale seans mnie trochę znudził. Doceniam gwiazdorską obsadę (Matt Damon, Angelina Jolie, Alec Baldwin), temat, sposób wykonania, ale fabuła mimo interesującego wątku mnie nie porwała. Sytuacji nie ułatwiał czas trwania filmu.. krótko nie jest.
    Kiedyś dam jeszcze jedną szansę tej pozycji, może wtedy dostanie wyższą notę.
    Teraz nie jestem w stanie go ocenić wyżej niż na siedem.

  • 60 sekund

    60 sekund60 sekund
    (2000 rok)
    W końcu sobie przypomniałem o tym filmie. Film ma wielu wiernych fanów, ale mnie jakoś nie zachwycił. Dzieło Dominica Seny to prosta historia o kradzieży samochodów. Znany, emerytowany,  złodziej aut (Randal Raines-Nicolas Cage) musi wrócić do zawodu by ratować brata (Giovanni Ribisi). Zadanie ma niełatwe. W kilka dni ma ukraść równo 50 zamówionych aut. Jest to robota nie dla jednej osoby, dlatego kompletuje drużynę, która ma umożliwić terminowe wykonanie roboty. Zadanie utrudnia jeszcze zawzięty policjant (Delroy Lindo), który śledzi każdy krok Randala. W pozostałych rolach zobaczymy :  Angelinę Jolie oraz Roberta Duvalla.

    Mocnym atutem filmu są auta i pościgi, ale tych ostatnich jest zwyczajnie za mało. Mam też wrażenie, że na scenie jest za dużo postaci i wątków pobocznych. Z drugiej strony pewne główne wątki nie zostały dopowiedziane. 

    60 sekund nieźle sie ogląda, ale cały czas mi czegoś brakowało.

    Film oceniam na solidne siedem. 

  • Turysta - 2010

    turystaObejrzeliśmy wczoraj Turystę (2010 - reż Florian Henckel von Donnersmarck). W głównych rolach wystąpili Angelina Jolie i Johnny Depp - nie są to role ich życia. Wypadli nad wyraz słabo. Zresztą w filmie wszystko jest przeciętne: gra, fabuła, efekty, napięcie, muzyka. Niezłe są tylko widoki (Wenecja z lotu ptaka), ale to chyba za mało? Dodatkowo między bohaterami brak jakiejkolwiek iskry.. to widać na ekranie. Jakby to był film z jakąś mało znaną obsadą, z niewielkim budżetem, to oceniłbym go na siódemkę.. a tak daję sześć... znów odejmuję za rozczarowanie. Ostatnio nie mam szczęścia do filmów ;)

    Można obejrzeć, ale nie trzeba.

  • Salt - 2010

    saltSalt
    (reż. P. Noyce) został obejrzany. O filmie było głośno u nas od dawna. 

    To produkcja hollywoodzka, w której zagrał Daniel Olbrychski. Niewielu polskich aktorów miało taką okazję. Wielu uważa, że Pan Daniel jest zbyt wielkim aktorem, by grał drugorzędne role w kinie amerykańskim. Ja tak nie uważam. Każdy ma prawo grać gdzie mu się podoba, a w Polsce Olbrychski już nie dostawał zbyt wielu ról. Trzeba korzystać z tego, co nam los daje. Poza tym nie przepadam za Panem Danielem i nie uważam go za jakiegoś super aktora.

    Może coś o filmie napiszę ? Zagra w nim również Angelina Jolie, którą lubię i cenię.

    Fabuła filmu nie powala. Trochę przewidywalna, ale nie razi to zbyt bardzo. Co się w filmie może podobać ? Przede wszystkim  ładne i dynamicze pościgi (jakże to lubię) oraz szybka fabuła. Film arcydziełem nie jest, ale można obejrzeć. Taki zwyczajny Thriller.

    Ocena

     

Back to top