"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

  • Trzynaście dni - 2000

    trzynascie dni
    Trzynaście dni,
    (Thirteen Days) - 2000;
    - reżyseria: Roger Donaldson;
    - scenariusz: David Self;
    - wybrana obsada: Kevin Costner, Bruce Greenwood, Steven Culp, Dylan Baker, Frank Wood;
    - gatunek: dramat, polityczny.

    Ten tytuł już kilka razy wcześniej widziałem, ale postanowiłem go sobie odświeżyć.
    Prezydentura Kennedy'ego. Zimna wojna w pełnym rozkwicie i początek instalacji radzieckich rakiet na Kubie. Rozpoczyna się niebezpieczna gra, a stawką jest pokój na ziemi. Brzmi patetycznie, ale w jesienią 1962 roku nikt nie myślał w ten sposób - jedna nieuważna decyzja a świat stanąłby w ogniu. Ówcześni dowódcy stanęli na wysokości zadania i skutecznie zażegnali konflikt. Używam liczby mnogiej bo mam świadomość, że zarówno Chruszczow jak i Kennedy musieli studzić zapędy swoich doradców wojskowych.

     

  • Mississippi w ogniu - 1988

    Plakat promujący
    Mississippi w ogniu,
    (Mississippi Burning) - 1988;
    - reżyseria: Alan Parker;
    - scenariusz: Chris Gerolmo;
    - wybrana obsada: Gene Hackman, Willem Dafoe, Frances McDormand, Brad Dourif;
    - gatunek: thriller, kryminał, dramat.

    "Winny jest każdy kto patrzy i nie widzi"

    Produkcja mocno inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, ale sporo w niej fikcyjnych wątków.
    Małe amerykańskie miasteczko południa. Ludzie doskonale się znają i od pokoleń wyznają te same zasady. Do miasteczka przyjeżdża dwóch agentów FBI, którzy poszukują zaginionych młodych mężczyzn, którzy walczyli o prawa obywatelskie kolorowych. Federalne śledztwo niezbyt podoba się mieszkańcom.
    W tym mieście spotykają się wszystkie problemy współczesnej ameryki.. problem segregacji rasowej, wojny z komunizmem, kwestionowanie władzy stolicy. Jasno widać, że Ameryka jest mocno podzielona. Zarówno politycznie jak i mentalnie. Nowoczesne wybrzeża próbują nadać ton zmianom w całej Ameryce, ale nie wszystkim to się podoba. Swoją drogą to temat cały czas aktualny. Wystarczy spojrzeć na dyskusję o dostępie do broni palnej.

     

  • Wszyscy ludzie prezydenta - 1976

    wszyscy ludzie prezydenta
    Wszyscy ludzie prezydenta,
    (All the President's Men) - 1976;
    - reżyseria: Alan J. Pakula;
    - scenariusz: William Goldman;
    - wybrana obsada: Dustin Hoffman, Robert Redford, Jack Warden;
    - gatunek: dramat, thriller, polityczny, na faktach.

    Jakoś nie po drodze mi ostatnio z kinem lat siedemdziesiątych. Myślę, że powinienem bardziej zrównoważyć pozycje, które oglądam. Nie tylko nowości i lata dziewięćdziesiąte, ale też powinno być więcej pozycji starszych.. coraz bardziej dojrzewam do organizowania pokazów w domu. Coś w klimacie Dyskusyjnych Klubów Filmowych. Może kiedyś..
    Po obejrzeniu Spotlight wiedziałem, że chcę więcej pozycji o dziennikarskich śledztwach - to że w końcu dojrzałem do odświeżenia Wszystkich Ludzi Prezydenta było tylko kwestią czasu. Piszcie koniecznie z propozycjami innych filmów w tym klimacie.

     

  • Czas zabijania - 1996

    czas zabijania
    Czas zabijania,
    (A Time to Kill) - 1996;
    - reżyseria: Joel Schumacher;
    - scenariusz: Akiva Goldsman;
    - wybrana obsada: Matthew McConaughey, Sandra Bullock, Samuel L. Jackson, Kiefer Sutherland, Kevin Spacey, Donald Sutherland, Ashley Judd;
    - gatunek: dramat.

    Kolejny sądowy film na tapecie, tym razem ekranizacja powieści John'a Grishama.
    Dziesięcioletnia dziewczynka zostaje brutalnie zgwałcona i porzucona. Miała umrzeć, ale cudem dociera do domu i wskazuje winnych. Zostali zatrzymani, ale wszystko wskazuje na to, że zostaną wypuszczeni na wolność. Na to nie może pozwolić ojciec dziewczynki, który w sądzie zabija obu oprychów. Teraz to jemu grozi komora gazowa. Dziwi taki rozwój akcji? Pewnie tak, więc dodam kilka ważnych elementów. Dziewczynka była czarna, gwałciciele biali, a akcja dzieje się w Missisipi w czasach nie gasnącej popularności Ku Klux Klanu.

     

  • JFK - 1991

    jfk
    JFK - 1991;
    - reżyseria: Oliver Stone;
    - scenariusz: Oliver Stone, Zachary Sklar;
    - wybrana obsada: Kevin Costner, Tommy Lee Jones, Gary Oldman, Joe Pesci, Kevin Bacon, Donald Sutherland, Jack Lemmon;
    - gatunek: dramat, kryminał, historyczny, na faktach, sądowy.

    Ostatnie dni to głównie praca. Nie było czasu na oglądanie, ale teraz powinno się trochę uspokoić. Oddałem serwisy internetowe do użytku i wszystko wskazuje, że działają prawidłowo bez awarii (zwanej też uwarią).
    To tak tytułem wstępu - teraz o filmie.
    Nie zliczę ile razy się zabierałem za ten tytuł. Za każdym razem odstraszała mnie długość filmu (podobnie mam z Ben-Hurem) - film trwa ponad trzy godziny i ciężko było się na ten tytuł zdecydować.
    Wszyscy wiedzą, że Amerykanie w 1963 roku stracili w zamachu prezydenta. Bardzo szybko znaleziono "zabójcę", który chwilę później też ginie z rąk zamachowca. Już ten wątek brzmi jak fragment powieści Ludluma. Morderca prezydenta nie żyje, czyli sprawa jest zamknięta i śledztwo nie jest potrzebne. Idealne rozwiązanie dla tych, którzy mają coś do ukrycia.
    Fabuła JFK opowiada o prokuratorze, który mimo oporu władz, stara się dowiedzieć co tak naprawdę wydarzyło się 22 listopada 1963 roku? W filmie nie dostaniemy odpowiadzi na pytania: Kto zabił prezydenta? Czy był spisek? Stone w swoim filmie zamiast odpowiadać zadaje kolejne pytania. Stara się nam pokazać, że nawet jeśli Oswald był winny to okoliczności jego zatrzymania, działanie służb i dziwne znikanie dowodów sprawiają, że sprawa nie jest tak prosta jak próbowała Amerykanom wmówić komisja Warrena.

     

  • Morderstwo pierwszego stopnia - 1995

    morderstwo pierwszego stopnia - plakat
    Morderstwo pierwszego stopnia,
    (Murder in the First) - 1995;
    - reżyseria: Marc Rocco;
    - scenariusz: Dan Gordon;
    - wybrana obsada: Christian Slater, Kevin Bacon, Gary Oldman, Stephen Tobolowsky;
    - gatunek: dramat, sądowy, na faktach.

    Alcatraz - więzienie, które miało być cudowną receptą na rosnącą przestępczość w latach trzydziestych. Więzienie na wyspie, z którego nie da się uciec, a wszelkie próby ucieczki powinny być skutecznie karane. Jak można ukarać więźnia nie zabijając go? Można wsadzić do ciasnej izolatki. To powinna być skuteczna kara. Film opowiada o więźniu, który był tak ukarany, a po opuszczeniu "lochu" zabija jednego ze swoich współwięźniów. Proces ma być tylko formalnością przed ostateczną karą, ale przypadek trafia, że sprawę dostaje młody, ambitny prawnik, który ujawnia niewygodne fakty dotyczące funkcjonowania najlepszego z więzień. Coś pominąłem? Jeden drobny szczegół.. Henri w izolatce, której wymiary są mniejsze od mojego łóżka spędził ponad 1000 dni. Tak długi, bezprawny okres izolacji musi negatywnie odbić się na psychice.
    Morderstwo pierwszego stopnia jest historią opartą na prawdziwych wydarzeniach, ukazana okrutność pracowników systemu penitencjarnego pobudza wyobraźnię. Człowiek zaczyna się zastanawiać gdzie jest granica ludzkiej okrutności. Wiem, że w Alcatraz zamknięci byli groźni przestępcy, ale kara jaką dostają musi mieścić się w granicach prawa.

     

  • Informator - 1999

    plakat promujący
    Informator (The Insider) - 1999;
    - reżyseria: Michael Mann;
    - scenariusz: Michael Mann, Eric Roth;
    - wybrana obsada: Al Pacino, Russell Crowe, Christopher Plummer;
    - biograficzny, dramat.

    Historia oparta na faktach.
    W pierwszym odcinku Mad Men jest mowa o sposobie reklamowania papierosów. Nie wchodzić w temat czy są zdrowe czy nie, ale podkreślać, że są odznaką wolności i stylu życia. Na tym argumencie wielkie koncerny tytoniowe bazowały przez dziesiątki lat. Wszyscy się domyślali, że papierosy są trujące, ale prezesi firm tytoniowych zgodnie twierdzili, że o niczym takim nie wiedzą. To było sprytne posunięcie, nie twierdzili, że papierosy są szkodliwe czy nie, wyrazili tylko przekonanie, że nie posiadają wiedzy o ich szkodliwości. Gdyby jednak udało się udowodnić, że prezesi wiedzieli o wpływie papierosów na zdrowie, a nawet celowo stosowali specjalne szkodliwe substancje? Taki fakt zmieniłby branżę tytoniową. Procesy o odszkodowania zalałyby amerykańskie sądy. Wokół tego tematu rozgrywa się akcja Informatora.
    Dziennikarz, który słynie z poruszania trudnych tematów (Al Pacino) znajduje osobę, która zgodziła się zeznawać przeciwko koncernom tytoniowym (Crowe). Sprawa wydaje się prosta, ale koncerny łatwo nie odpuszczają.. zaczyna się niewinnie od drobnych sugestii dotyczących odpowiedzialności prawnej, później próba zastraszenia i szantaż, a kończy się na wielkich posunięciach kapitałowych (wpływ na akcje CBS). Informator w swojej fabule idealnie ilustruje mocne jak i słabe strony amerykańskiego systemu sądowniczo-medialnego. W Stanach granica pomiędzy tymi dwoma branżami jest płynna. Mann świetnie pokazał, że nawet niezależna i opiniotwórcza stacja musi się liczyć z wielkimi koncernami, które często mają większe budżety niż niektóre państwa. Często też prawo jest pisane pod dyktando zainteresowanych branż.
    Chciałem napisać kilka słów o zakończeniu, ale nie mogę tego zrobić bez ujawniania szczegółów fabuły. Dlatego też proponuję deal - jeśli ktoś z czytelników obejrzy ten film to chętnie się spotkam i porozmawiam na jego temat przy piwie.

     

  • Amistad - 1997

    amistadAmistad - 1997,
    - reżyseria: Steven Spielberg
    - scenariusz: David Franzoni
    - wybrana obsada: Morgan Freeman, Anthony Hopkins, Djimon Hounsou, Matthew McConaughey
    - dramat historyczny.

    W ostatnim czasie za ten film zabierałem się kilka razy.. wiedziałem, że jest to pozycja obowiązkowa, ale po kilku pierwszych minutach odpuszczałem. Początek filmu zdecydowanie mnie nie zachęcał, ale teraz wiem, że ten tytuł jest jednym z ciekawszych w filmografii Spielberga.
    Rok 1839, na statku transportującym niewolników wybucha bunt, który doprowadza do obalenia i niemal całkowitego wyrżnięcia załogi. Szczęście "wyzwolonych" nie trwa długo - ich statek zostaje przejęty przez amerykańską jednostkę wojskową.
    Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych rozpoczyna się batalia w sądzie. Jej przedmiotem jest nie tylko kwestia ukarania Afrykanów za wymordowanie załogi, ale także kwestia czy należy ich traktować jako wolnych ludzi, którzy nielegalnie zostali uwięzieni. Skomplikowaną naturę procesu pogłębia fakt, że w Stanach toczy się batalia o reelekcję prezydencką. Jedną z kluczowych kwestii branych pod uwagę przy wyborze prezydenta jest problem niewolnictwa. Sądowy spór może całkowicie odmienić oblicze Ameryki - pogrążyć ją w podziale rasowym lub być początkiem wielkich zmian.
    Amistad jest oparty na prawdziwej, niesamowitej historii. Warto nie tylko zwrócić uwagę na świetne aktorstwo, ale także na bogaty rys historyczny produkcji. Są świetnie ukazane tarcia pomiędzy politykami oraz mocarstwami. Czasem ludzkie odruchy solidarności stoją w opozycji do chłodnej kalkulacji politycznej.
    Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Oceniam na zasłużoną dziewiątkę i polecam.
    dziewięć

     

  • 42 - Prawdziwa historia amerykańskiej legendy - 2013

    42 prawdziwa historia amerykanskiej legendy42 - Prawdziwa historia amerykańskiej legendy (42, reżyseria Brian Helgeland, 2013)

    Kolejny tytuł z cyferką w tytule - dostrzegacie zależność? Na wstępie muszę przyznać, że nie skojarzyłem, że w tym filmie drugoplanową rolę gra Harrison Ford.. nie rozpoznałem go - wiem, wstyd!

    42 to opowieść o Jackie'm Robinsononie (Chadwick Boseman), legendarnym baseballiście, który był pierwszym czarnoskórym zawodnikiem w krajowych rozgrywkach. Mamy ukochany amerykański sport i kwestie rasowe na pierwszym planie. Wydaje się, że to znakomite połączenie by zrobić film, który dużo zarobi i zapadnie w pamięci widzów. Tym razem doskonały przepis na sukces nie podziałał. Zabrakło emocji, realizmu, dopracowanych dialogów. Postacie zostały ukazane w zbyt jednostronny sposób. Ponadto taka ilość patosu nawet mnie irytuje. No bez przesady. Czy to jest zły film? Zdecydowanie nie.. ale uważam, że historia niosła w sobie dużo mocniejszy potencjał.
    Film dostaje siedem, a ja się zastanawiam jak to w ogóle możliwe, że segregacja rasowa tak długo się utrzymywała (utrzymuje) w Stanach Zjednoczonych. Rzecz całkowicie niepojęta.

    siedem

     

  • Wzgórze rozdartych serc - 1986

    wzgorze rozdartych sercWzgórze rozdartych serc (Heartbreak Ridge, reżyseria Clint Eastwood, 1986)

    Mam ostatnio fazę na produkcje Eastwooda.. musicie mi to wybaczyć;)
    Przysłowie łacińskie mówi "Jeśli chcesz pokoju, przygotuj się do wojny"... trochę właśnie o tym jest ten film.. Amerykańska armia lat osiemdziesiątych. Podstarzały weteran i bohater wojny w Wietnamie (Eastwood) dostaje za zadanie przeszkolenie grupy szeregowców. Oddział jest całkowicie zdemoralizowany, nie zna dyscypliny, a każdy rozkaz traktuje jak dobrowolne zadanie. Kontakt z wymagającym sierżantem jest trudny, ale z czasem zaczyna przynosić wymierne efekty, które ukazują, że współczesny system szkolenia żołnierzy jest mało skuteczny.
    Przeszkoleni rekruci odkrywają, że w życiu nic nie jest za darmo i że o swoje należy walczyć. W filmie jest tez ukazany stosunek społeczeństwa do weteranów wojennych.. minęło kilkanaście lat od zakończenia wojny, a społeczeństwo traci szacunek dla swoich bohaterów. Ten motyw czasem pojawia się u Clinta - aktor (reżyser) ma wielki szacunek do armii i jej roli w budowaniu współczesnej Ameryki.
    Wzgórze dostaje ósemkę.

    osiem

     

  • Ekspres - bohater futbolu - 2008

    ekspres bohater futboluEkspres - bohater futbolu (The Express, reżyseria Gary Fleder, 2008)

    Film znaleziony przypadkiem. Szukałem pozycji biograficznych, które są wysoko oceniane przez społeczności fanów kina.
    Ameryka, przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych. Kraj w ogniu konfliktów na tle rasowym. Ernie Davis (Rob Brown) jest utalentowanym futbolistą, jednym z najlepszych tamtych lat, ale nie jest w pełni doceniany bo ma kolor skóry, który dla wielu jest problemem. Ernie musi cały walczyć. Nie tylko na boisku, ale także poza nim. Wyjazd na mecz w Texasie budzi niesamowite emocje, które są mieszanką sportowej rywalizacji i rasizmu w ostrej formie. Po znakomitym sezonie zostaje doceniony, ale wtedy rozpoczyna się jego kolejna wielka bitwa. Tym razem walczy z własnym organizmem - jest chory na białaczkę.
    Świetna historia i znakomite kino, które dla wielu pozostanie nieznane - brak słynnych nazwisk nie zachęca do seansu. Jeśli w jakiś sposób sugerujecie się moimi notkami to ten film powinniście wpisać na listę.
    Oceniam na dziewięć.

    dziewięć

    Na plus wpływa tło społeczno-polityczne opowiedzianej historii oraz aktorstwo (Rob Brown, Dennis Quaid, Nelsan Ellis -Lafayette z True Blood). Przyznaję, że lubię takie kino.

     

  • Fair Game - 2010

    fair gameFair Game (reżyseria Doug Liman, 2010)

    Pamiętacie jak rozpoczynała się druga amerykańska inwazja na Irak? Co wtedy mówił prezydent USA? W Iraku jest broń masowego masowego rażenia, która zagraża światowemu pokojowi.. jak się później okazało - były to całkowite brednie, a rząd Stanów Zjednoczonych o tym doskonale wiedział.. ale przecież zwycięzcę nikt nie pyta o moralność wojny.. Fair Game opiera się na biografii byłej agentki Valerie Plame Wilson. Jej mąż (Sean Penn) otwarcie oskarżył rząd Busha o kłamstwo i celowe manipulowanie opinią publiczną. Valerie (Naomi Watts) została zdegradowana, a przeciwko jej mężowi rozpoczęła się nagonka, która miała na go skompromitować..
    Film nie jest jakoś wybitny, ale opowiada o pewnych ważnych sprawach. Rząd nie ma prawa okłamywać swoich obywateli.. Rząd ma olbrzymie siły, którymi jest w stanie stłamsić i zastraszyć każdego obywatela. Zawsze jak jest niewygodny temat dla Rządu to trzeba podać motyw zastępczy, który zainteresuje opinię publiczną.
    Film opowiada o Ameryce, o prawdziwej historii, ale opowiada też o mechanizmach, które istnieją wszędzie. Dlatego tak bardzo ubolewam, że tak zwana czwarta władza obecnie tak mocno kuleje. Może to się kiedyś zmieni? Zaczynam mieć wątpliwości

    Podjęty temat i specyficzny klimat sprawia, że Fair Game dostaje osiem.
    osiem

     

  • Mordercze lato - 1999

    mordercze latoMordercze lato (Summer of Sam, reżyseria Spike Lee, 1999)

    Stany Zjednoczone, Nowy Jork, Bronx, rok 1977, lato... wszechogarniający upał, który sprawia, że wszyscy powoli zaczynają wariować.. Zderzenie kultur.. z jednej strony wszędzie panoszące się disco i dresiki i budzący się punk, który dla wielu mieszkańców jest nieakceptowalny. Ponadto w dzielnicy zaczyna grasować seryjny morderca.. morduje skutecznie i często. Mieszkańcy coraz intensywniej zaczynają go szukać.. nie ma to nic wspólnego ze śledztwem... mają przeczucie, że winnym jest dziwnie ubierający się Ritchie (Adrien Brody).. jego sposób bycia nie podoba się nawet jego najbliższemu przyjacielowi (John Leguizamo)... trwa kolejne polowanie na czarownice...
    Lee obnaża ludzkie zachowania w skrajnych warunkach.. czające się zło, zmęczenie upałem sprawia, że ludzie przestają działać racjonalnie.. czyżby koniec świata był bliski .. Mordercze lato nie przypadło mi wizualnie i artystycznie do gustu.. ale to skumulowanie ludzkiego zbydlęcenia, a następnie jego analiza musi zostać docenione.. poza tym lubię filmy o amerykańskim społeczeństwie. Nie bez znaczenia jest też muzyczna strona filmu - to też jest na plus.
    Oceniam na osiem.
    osiem

     

  • Nie wracaj w te strony - 2005

    nie wracaj w te stronyNie wracaj w te strony (Don't Come Knocking, reżyseria Win Wenders, 2005)
    Ostatnio mam ochotę nadrabiać filmografię wielkich reżyserów.
    Howard (Sam Shepard) jest podstarzałym aktorem, który pewnego dnia ucieka z planu filmowego. Kiedyś był wielką gwiazdą westernów. Sława, alkohol, władza, seks, i życie w biegu... całkowicie bez bliższych relacji. W pewnym momencie czuje się wypalony, chce uciec, coś zmienić, nadać życiu sens. Gdy odwiedza rodzinne strony dowiaduje się, że gdzieś na świecie na swojego syna. Wędrówka po Stanach to tak naprawdę zgłębianie się w siebie.. im dalej jedzie tym bardziej dowiaduje się, że jest pusty w środku. Że jego życie było bezcelowe. Może przypadkowa kochanka z młodości (genialna Jessica Lange) oraz syn (Gabriel Mann) sprawią, że to wszystko ma sens?
    Może Howard to tak naprawdę amerykański sen, który się budzi w dobie kryzysu? Zderzenie legendy, mitu z rzeczywistością.. Tak to odbieram.. a może to filmoznawcza nadinterpretacja?

    Ciekawa historia opowiedziana w genialny Wendersowski sposób.. film mocno mi przypominał mi Lisbon Story, ale też Truposza... pewnie to za sprawką muzyki T-Bone Burnett'a. Magia - trochę country, ale idealnie pasująca do klimatu filmu.W drugim, a może w trzecim planie zobaczymy także Tim'a Roth'a oraz Marley Shelton.

    Podobało mi się i daję mocne osiem.

    osiem

     

  • Zmiana w grze - 2012

    zmiana w grzeZmiana w grze (Game Change, reżyseria Jay Roach, 2012)

    Dawno niczego nie oglądałem. Jakoś ostatnio na wszystko brakuje czasu.. trzeba sobie nadać bardziej systematyczny rytm. Dziś na ogień poszła Zmiana w grze, czyli dramat polityczny oparty na faktach. Mamy rok 2008, kampania wyborcza nabiera tempa. Wstępne sondaże przedwyborcze są dla McCain'a (Ed Harris) bezlitosne. Jego sztab, a właściwie doradca od wizerunku (Woody Harrelson) szuka sposobu, który pozwoliłby wygrać z Obamą. Postanawiają zawalczyć o elektorat kobiet i wprowadzają do wielkiej polityki nikomu nie znaną gubernator Alaski Sarah Palin (fenomenalna Julianne Moore). Początkowo idealna kandydatka okazuje się... i tu trudno użyć innego słowa niż kretynka...
    Film odsłania nam kulisy prowadzenia kampanii wyborczej w Stanach Zjednoczonych. Jasno mówi, że nie liczy się kandydat, jego poglądy, czy walory.. jeśli jest pracowity i otwarty na doradców to można zrobić niemal wszystko... nawet wygrać prezydenturę.
    Zmiana w grze nie zostawia na Palin suchej nitki. Owszem docenia się jej talent do przemawiania i "kupowania" ludzi, ale piętnuje się na każdym kroku jej lenistwo i brak wiedzy - nawet jak na amerykańskie warunki.. w zasadzie to przegrana McCain'a w znacznej mierze to jej zasługa...
    Pozycja dostaje ode mnie bardzo mocne siedem.. coś dla fanów polityki i historii najnowszej.

    siedem

     

  • Zrodzony w ogniu - 2013
    zrodzony w ogniuZrodzony w ogniu (Out of the Furnace, reżyseria Scott Cooper, 2013)
    Stany Zjednoczone - miasteczko, które swoje najlepsze lata ma za sobą. Rozrasta się bieda i kwitnie brutalna przestępczość. Dwaj bracia. Russell (Christian Bale), który ma dobre serce, ale ma wyrok za wypadek po alkoholu i Rodney (Casey Affleck), który jest młodym żołnierzem, o którym zapomniało państwo. Beznadzieja ich życiorysów wypływa z każdej sceny. Russell próbuje legalnie pracować w hucie za niewielkie pieniądze, a Rodney chce się szybciej dorobić.. niestety spotyka nieodpowiednich ludzi na swej drodze. Nie piszę więcej o fabule, zresztą i tak ona nie jest najważniejsza w tym filmie. O wiele istotniejszy jest tu klimat. Ciężki, smutny i osaczający. Jak wspomniałem beznadzieja i opuszczenie dominują. Coraz więcej jest filmów, które w ten sposób ukazują wspaniałe Stany Zjednoczone. Kryzys trwający od lat sporo zmienił.
    Zrodzony w ogniu to fenomenalne aktorstwo. Poza wspomnianymi w filmie wystąpili: Woody Harrelson, Forest Whiteker, Willem Dafoe, Zoe Saldana oraz Sam Shepard. Świetna obsada.
    Oceniam na dziewięć i polecam.

     

  • Lincoln - 2012
    lincolnLincoln (reżyseria Steven Spielberg, 2012)
    Czego się można było spodziewać po tym filmie? Laurka dla wielkich (w mniemaniu Amerykanów) wydarzeń i postaci historycznych, a także patos, którego wielkość można mierzyć w latach świetlnych.. fenomen. Jak oni to robią, że to kino propagandowe (nazywajmy po imieniu) odnosi tak wielkie sukcesy na całym świecie? To nie chodzi tylko o filmy historyczne, ale także science fiction, katastroficzne, dramaty, filmy akcji. Wszędzie jest mega szacunek do amerykańskiej flagi. Patriotyzm pełną gębą. Podziwiam ich za to i trochę zazdroszczę. Kiedyś może i u nas tak będzie.
    Lincoln jest filmem, który ukazuje okoliczności (mocno przerysowane) uchwalenia poprawki do konstytucji, która znosi niewolnictwo. Podchody, przekupstwo, szantaż - tak, tak - narzędzia do osiągania celów politycznych się nie zmieniły. Jak to szło? Cel uświęca środki.. film naciąga pewne fakty historyczne, inne przemilcza i trzeba mieć tego świadomość, ale ukazuje ogólny klimat tamtych czasów.
    Nie jest to łatwy film. Niektóre fragmenty są nudne i przegadane. Brakuje elementów, które rozluźniałyby atmosferę.. łagodziły ostry propagandowy charakter produkcji.. ale mimo to warto mu poświecić czas. Myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów historii i Ameryki.
    Oceniam na mocne siedem.

    siedem

    Daniel Day-Lewis - odtwórca głównej, tytułowej roli otrzymał za ten film Oscara

     

  • Ścigani - 2009

    sciganiŚcigani (Crossing Over, reżyseria Wayne Kramer, 2009)

    Kilka różnych historii, całkowicie różne, które przeplatają w jednym punkcie.. które mają jeden pierwiastek wspólny. Brzmi to znajomo? W wielu filmach spotkaliśmy podobny mechanizm, te filmy łączy też wysoka nota u mnie. Nie inaczej będzie teraz. Crossing Over to historie o pragnieniu zostania obywatelem Stanów Zjednoczonych. Historie dramatyczne, intensywne i wciągające. Bardzo ciekawe przedstawienie problemu wielokulturowości w Ameryce. Czasem sobie nie zdajemy sobie sprawy z faktu, że cywilizacje zachodnie są rajem dla wielu ludzi, którzy za wszelką chcą zapewnić lepsze życie sobie i rodzinie. Kwestia nie dotyczy tylko USA, ale także Europy (wystarczy sobie przypomnieć film Witamy). Właściwa polityka imigracyjna to jedno z największych wyzwań współczesnego świata. Póki co, żaden kraj nie znalazł rozwiązania, które byłoby godne i możliwe do naśladowania w innych państwach. W filmie jest wyczuwalny pewien patos i akcentowanie, że Ameryka jest rajem, który chętnie przyjmie nowych gości, ale tylko wtedy, gdy będą ślepo i bezwarunkowo kochać nową ojczyznę. Trochę to drażni.
    Mimo to film jest bardzo ciekawą i niedocenianą pozycją.
    Oceniam na bardzo mocne osiem.

    osiem

    Wzruszyłem się.

    No i ten Harrison Ford..

     

  • Nebraska - 2013

    nebraskaNebraska (reżyseria Alexander Payne, 2013)

    Podstarzały alkoholik (Bruce Dern) znajduje w swojej poczcie informację o wielkiej wygranej. Jedyne co musi zrobić to zgłosić się z kuponem do punktu odbioru nagród gdzieś na drugim końcu Stanów Zjednoczonych. Staruszek bez wahania rusza w podróż. Towarzyszy mu syn (Will Forte), który doskonale sobie zdaje sprawę, że ta wygrana to totalna ściema, ale nie chce ojca puścić samego w tak daleką podróż.
    Długa droga jest okazją do lepszego poznania własnego ojca, który posiada swoje tajemnice. Jest to film nie tylko o relacjach ojciec-syn przede wszystkim jest film o Ameryce.. nie tej znanej z kolorowych filmów z Hollywood, ale tej, opowiada o Ameryce, która najlepsze lata ma już za sobą. Jak to mówią "lepiej już było" teraz mieszkańcy małych miasteczek żyją wspomnieniami a kolejne dni wypełnia im tv i pobliski bar, gdzie szczytem odwagi jest występ na scenie karaoke. Jest to smutny i w pewien sposób poniżony kraj. Stagnacja i brak wiary w lepsze jutro. Pamiętacie Prostą Historię? Oba filmy opowiadają o podróży, ale w Nebrasce brak jakichkolwiek odznak optymizmu..
    Film Payna nie jest wybitny, ale wpisuje się w serię, bo chyba można mówić już o pewnym nurcie, filmów, które opowiadają o kondycji współczesnych Amerykanów.
    Oceniam na mocne osiem. Polecam

    osiem

     

  • Klub dyskusyjny 2007

    klub dyskusyjnyKlub dyskusyjny (The Great Debaters, reżyseria Denzel Washington, 2007)

    W poprzedniej notce napisałem, że Zniewolony porusza temat nierówności osiągania praw obywatelskich przez czarnoskórych. Podobny problem porusza, również biograficzny, Klub Dyskusyjny. Akcja dzieje się w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Szkolny nauczyciel retoryki (Denzel) walczy o zrównanie praw czarnoskórych z prawami białoskórych (dziwnie brzmi prawda?). Nie nawołuje do bezpośredniej walki fizycznej, ale jest zwolennikiem tak zwanego obywatelskiego sprzeciwu. Mimochodem do swojej walki wciąga swoich uczniów, którzy pod jego skrzydłami biorą udział w międzyszkolnych konkursach. Podczas wyjazdów poznają, że dla nich niemalże oczywiste prawa, nie obowiązują w całych Stanach Zjednoczonych. Film świetnie ukazuje problem rasizmu w Ameryce. Przypomina nam też, że cały czas ten kraj mentalnie jest podzielony. To, co było jedną z przyczyn wojny domowej, Amerykanów dzieli do tej pory.
    Największym atutem filmu jest nie tyle dobre aktorstwo (Forest Whitaker, Nate Parker, Jurnee Smollett-Bell oraz Denzel Whitaker) co położenie nacisku na zawody między klubami dyskusyjnymi. Mamy okazję usłyszeć wszelkie argumenty za i przeciw. Rewelacyjnie brzmi dyskusja podejmująca temat biernego oporu wobec złego prawa. Właśnie takie elementy sprawiają, że ten film dostaje ode mnie wyższą notę od Zniewolonego. Wiem, że porównywanie tych dwóch filmów to lekkie nadużycie z mojej strony, ale nie mogłem się powstrzymać.