"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."
Woody Allen

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Adam Woronowicz

  • Mayday - 2019

    mayday

    Mayday - 2019;
    - reżyseria: Sam Akina;
    - scenariusz: Sam Akina, Jules Jones;
    - wybrana obsada: Piotr Adamczyk, Anna Dereszowska, Weronika Książkiewicz, Adam Woronowicz, Andrzej Grabowski;
    - kategoria: kino polskie, komedia.

    Miałem sobie zrobić przerwę od współczesnego polskiego kina, ale nie zawsze dotrzymuję słowa. I proszę się z tym liczyć ;p Na mój ekran trafił Mayday.. No więc tak.. nie polecam.. i na tym mógłbym skończyć notę.. i dopisać, że tylko dla fanów Adamczyka - sam się do nich nie zaliczam.. powiem więcej - cholernie mnie drażni na ekranie.. no i może dla fanów Woronowicza? Aktor kolejny raz pokazał, że potrafi znakomicie zagrać, ale niektórych tytułów nawet Woronowicz nie uratuje.

  • Uwikłanie - 2011

    uwiklanie

    Uwikłanie - 2011;
    - reżyseria: Jacek Bromski;
    - scenariusz: Jacek Bromski, Juliusz Machulski;
    - wybrana obsada: Maja Ostaszewska, Marek Bukowski, Danuta Stenka, Olgierd Łukaszewicz, Krzysztof Globisz, Andrzej Seweryn, Krzysztof Pieczyński, Krzysztof Stroiński, Adam Woronowicz, Piotr Adamczyk;
    - gatunek: ekranizacja, kryminał.

    Ekranizacja powieści Zygmunta Miłoszewskiego o tym samym tytule. O fabule pisałem podczas recenzji książki i nie będę się powtarzać. Zainteresowanych zapraszam tutaj. Zagadka kryminalna, której korzenie głęboko sięgają peerelowską przeszłość jest prowadzona przez prokuratora Teodora Szackiego.. wróć.. żle.. w ekranizacji Bromskiego Szacki przeszedł metamorfozę i stał się kobietą. I tym prostym zabiegiem powieść Miłoszewskiego została wykastrowana z głównego atutu. Teodor został przemieniony w Agatę, a zagrała ją Maja Ostaszewska. Aktorka, podobnie zresztą jak i pozostała obsada (poza Adamczykiem), zagrała na dobrym poziomie, ale niestety kunszt aktorski niewiele mógł pomóc źle napisanemu scenariuszowi.

  • 7 uczuć - 2018

    7 uczuc

    7 uczuć - 2018;
    - reżyseria: Marek Koterski;
    - scenariusz: Marek Koterski;
    - wybrana obsada: Michał Koterski, Marcin Dorociński, Katarzyna Figura, Małgorzata Bogdańska, Gabriela Muskała, Maria Ciunelis, Andrzej Mastalerz, Tomasz Karolak, Andrzej Chyra, Robert Więckiewicz, Cezary Pazura, Ilona Ostrowska, Sonia Bohosiewicz, Maja Ostaszewska, Adam Woronowicz, Joanna Kulig, Magdalena Berus, Magdalena Cielecka, Łukasz Simlat, Krystyna Czubówna;
    - gatunek: dramat, komedia (trochę).

    Marek po siedmiu latach wraca z Adasiem Miauczyńskim, a w zasadzie z Adamem. Adamowi znów posypało się życie, po raz kolejny raz okazuje się, że jest w pełni niedostosowany do otaczającego świata. Próbuje szukać pomocy u specjalistki, która namawia go by próbował sobie przypomnieć sceny z dzieciństwa (ponoć pamiętamy tylko 400 godzin z 5000 dni) i tak Adam zamienia się w Adasia i wraca do lat minionych. Większość filmu stanowią retrospekcje z dzieciństwa. Koterski w tym miejscu zastosował bardzo odważny zabieg. Wspomnienia odgrywają dorośli aktorzy, nie ma udziału dzieci. Początkowo budzi to falę śmiechu, ale zabieg ten miał na celu podniesienie stopnia dramaturgii. Dorośli aktorzy w dziecięcych rolach wyglądają jak karykatury i ich działania są zbyt ekspresyjne. I właśnie o to Koterskiemu chodziło. Pokazanie jak dorośli odbierają zachowania dzieci - jak je interpretują.
    W retrospekcjach dowiadujemy się, że szkoła, dom, przyjaźnie i obowiązki to dla Adasia, ale nie tylko dla niego, seria bolesnych i traumatycznych przeżyć. Dzieciństwo, a raczej jego brak u Koterskiego jest źródłem niedostosowania do dorosłego życia. Dzieci traktowane jak dorośli, ale bez poszanowania osobowości nigdy nie zostały nauczone jak mają sobie radzić z uczuciami. Znają dopływy Nilu i mnóstwo innych faktów, ale emocjonalnie są coraz większymi sierotami. Odpowiedzialność za to nie ponosi tylko szkoła, ale także rodzice i społeczeństwo. Dziecko ma wykonywać polecenia i nie być jeszcze większym obciążeniem.

  • Pakt - sezon 1

    pakt s 1

    Pakt,
    - HBO, sezon 1, 2015;
    - twórcy: Marek Lechki, Leszek Dawid;
    - wybrana obsada: Marcin Dorociński, Magdalena Popławska, Adam Woronowicz, Filip Pławiak, Borys Szyc, Zbigniew Zamachowski, Kinga Preis, Magdalena Cielecka, Łukasz Simlat, Witold Dębicki;
    - gatunek: thriller, sensacyjny

    Ostatnio sporo się mówi o tym, że wielkie stacje zaczynają kręcić w Polsce porządne seriale, których poziom realizacji (głównie scenariusz) nie będzie odstawał od światowych pozycji. Jest to pozytywny trend, ale nie dajmy się przekonać, że przed 2018 rokiem w Polsce istnieje serialowa czarna dziura. Mamy ciekawe produkcje i nie mam tu na myśli telewizyjnych tasiemców.
    Do pozycji, które warto znać, trzeba zaliczyć Pakt. I tu przyznaję bez bicia, że dopiero teraz obejrzałem pierwszy sezon.
    Fabuła.
    Dziennikarz śledczy trafia na ślad oszustwa w wielkiej korporacji. Szybko okazuje się, że sprawa jest dużo szersza niż się początkowo wydawało. Jej źródła znajdują się daleko poza firmą i sięgają politycznych elit. Czy to tylko skorumpowani politycy i przedsiębiorcy czy za zmową milczenia kryje się coś więcej? Co łączy milionerów i polityków. I dlaczego presja na zakończenie śledztwa jest tak silna?
    Pakt, to serial, który w pewien sposób powiela pewien schemat, w którym przedstawiciele czwartej władzy odkrywają nieuczciwość politycznych elit. Tu polityka nie jest na pierwszym planie, ale jest wyczuwalna. Główny motyw fabularny przypomina trochę Układ zamknięty z 2013 roku.

  • Zimna wojna - 2018

    zimna wojna

    Zimna wojna - 2018;
    - reżyseria: Paweł Pawlikowski;
    - scenariusz:Paweł Pawlikowski, Janusz Głowacki;
    - wybrana obsada: Joanna Kulig, Tomasz Kot, Borys Szyc, Adam Woronowicz, Adam Ferency;
    - gatunek: dramat.

    Wojna się skończyła. W komunistycznej Polsce obywatele potrzebują muzyki, która garściami czerpie z ludowych tradycji i tak powstaje zespół Mazurek (filmowa wersja Mazowsza), a widz poznaje głównych bohaterów. Wiktor (Kot) ma odpowiadać za warstwę artystyczną a Zula jest młodą dziewczyną z przeszłością. Pozornie nic ich nie łączy, ale od pierwszych chwil wiemy, że połączy ich uczucie. Mazurek zdobywa uznanie i wyrusza w trasę koncertową dla zakochanych to okazja by uciec na zachód. Ostatecznie ucieka tylko Wiktor - Zula zostaje w Polsce i tu jest pierwszy zgrzyt. Dlaczego uciekł sam? Dlaczego Zula nie dołączyła? Nie uwierzyłem w jej przekonania, ani w to wielkie pragnienie ucieczki. Kochankowie zostają rozdzieleni, ale przyszłość przyniesie im kolejne okazje do spotkań, ale czy wykorzystają je by być razem? W tle mamy smutne ustroje i ludzi, którzy próbują żyć. I nie mam tu na myśli tylko komunistycznej Polski.

  • Pitbull. Ostatni pies - 2018

    pitbull ostatni pies

    Pitbull. Ostatni pies - 2018;
    - reżyseria: Władysław Pasikowski;
    - scenariusz: Władysław Pasikowski;
    - wybrana obsada: Marcin Dorociński, Dorota Rabczewska, Krzysztof Stroiński, Rafał Mohr, Cezary Pazura, Adam Woronowicz, Marian Dziędziel, Agnieszka Kawiorska, Zbigniew Zamachowski;
    - gatunek: sensacyjny.

    Jeden z policjantów zostaje zamordowany. Złapanie zleceniodawców morderstwa jest sprawą priorytetową dla stołecznej policji. Wszystko wskazuje na to, że to jedna z warszawskich grup przestępczych zleciła zabójstwo, ale dowodów brak. Dlatego też funkcjonariusze decydują się na umieszczenie agenta w strukturach Pruszkowa.
    Policyjny tajniak (Dorociński) szybko przekonuje się, że trafił w sam początek wojny pomiędzy Wołominem i Pruszkowem. Sprawa jest mocno rozwojowa i dalece wykracza poza ustalenie mordercy policjanta.

  • Czerwony pająk - 2015

    czerwony pajak

    Czerwony pająk, 2015, 
    - reżyseria: Marcin Koszałka;
    - scenariusz: Marcin Koszałka, Łukasz M. Maciejewski;
    - wybrana obsada: Filip Pławiak, Adam Woronowicz, Julia Kijowska, Wojciech Zieliński, Małgorzata Foremniak, Marek Kalita, Piotr Głowacki;
    - gatunek: thriller.

    Lata sześćdziesiąte, Kraków. Przytłumione miasto i jego mieszkańcy. Dzień za dniem, wszystko się toczy bo musi. Można by powiedzieć, że beznadzieja szaro-brunatnej codzienności przeraża, ale tak naprawdę nie ona jest przyczyną strachu. Jest nią zabójca, który zwyczajnym młotkiem poluje na mieszkańców. Czy ma jakiś cel? A może lubi krew? Nic z tych rzeczy, przynajmniej nie dowiadujemy się tego z ekranu. Morduje bo potrafi, bo może. W sumie to czego oczekiwać więcej. Mieszkańcy powinni być przerażeni, ale są zbyt zajęci swoimi codziennymi sprawami. Niczym bezwiedne golemy wykonują codzienne czynności. W tym mieście mamy głównego bohatera, który błąka bezskutecznie poszukuje celu. Z jednej strony chce mieć coś większego poza codziennością, ale z drugiej strony brakuje mu odwagi, swoistej siły sprawczej, która pozwoliłaby mu na próbę podążania za swoimi pragnieniami. Jest taki jak reszta mieszkańców. Nijaki.

  • Gwiazdy - 2017

    gwiazdy

    Gwiazdy - 2017;
    - reżyseria: Jan Kidawa-Błoński;
    - scenariusz: Jan Kidawa-Błoński, Jacek Kondracki;
    - wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Sebastian Fabijański, Karolina Szymczak, Aleksandra Gintrowska, Magdalena Cielecka, Eryk Lubos, Paweł Deląg, Adam Woronowicz, Marian Dziędziel, Robert Talarczyk, Olaf Lubaszenko, Grażyna Torbicka, Tomasz Ziętek;
    - gatunek: sportowy, biograficzny.

    Kiedy zobaczyłem zwiastun tego filmu w kinie to byłem przekonany, że to będzie jedna z pozycji, którą będę chciał obejrzeć na dużym ekranie. Zamiast kina był seans w rodzinnym gronie - jeden z niewielu w ostatnim czasie.
    Film Gwiazdy jest luźno inspirowany życiem Jana Banasia, który był kiedyś jednym z bardziej znanych piłkarzy. Może nie zrobił takiej kariery na jaką zasługiwał, ale z pewnością zapisał się w historii polskiego futbolu. Nie interesuję się piłką nożną, a nazwisko było mi znane - to musi o czymś świadczyć.

  • Najlepszy - 2017

    najlepszy

    Najlepszy - 2017;
    - reżyseria: Łukasz Palkowski;
    - scenariusz: Agatha Dominik, Maciej Karpiński;
    - wybrana obsada: Jakub Gierszał, Arkadiusz Jakubik, Janusz Gajos, Artur Żmijewski, Magdalena Cielecka, Kamila Kamińska, Anna Próchniak, Adam Woronowicz, Mateusz Kościukiewicz;
    - gatunek: dramat, biograficzny, sportowy.

    Ostatnia notka związana z festiwalem w Gdyni.
    Polskie kino biograficzne ma się bardzo dobrze, ale mam odczucie, że powoli zaczyna zjadać własny ogon. Już nie ma potrzeby opowiedzenia dobrej biografii, zaczyna dominować chłodna kalkulacja na osiągnięcie dobrego wyniku finansowego.
    Najlepszy opowiada o Jerzym Górskim (nie znałem wcześniej tego sportowca), który przeszedł drogę z narkotycznego dołka na szczyt sportowych osiągnięć. Zdobył mistrzostwo świata w podwójnym triatlonie. Historia iście hollywodzka.

  • Żyć nie umierać - 2015

    plakat filmowy
    Żyć nie umierać - 2015;
    - reżyseria: Maciej Migas;
    - scenariusz: Cezary Harasimowicz;
    - wybrana obsada: Tomasz Kot, Jacek Braciak, Janusz Chabior, Adam Woronowicz;
    - gatunek: dramat, obyczajowy, komedia, kino polskie.

    Bartosz jest aktorem, któremu niespecjalnie życie się udało. Pracuje, walczy za nałogiem, nie posiada rodziny. Do tego obrazka szczęścia brakuje jeszcze śmiertelnej, nieuleczalnej choroby. Bartosz dowiaduje się, że ma raka i niewiele mu już życia zostało. To sprawia, że stara się odmienić swoje życie. Brzmi kiczowato? Jak diabli. Na ekranie nie wygląda to lepiej. Naciągane, ckliwe sceny.

  • Fotograf - 2014

    Fotograf
    (reżyseria Waldemar Krzystek, 2014)

    fotografFilm widmo. Poza jednym zwiastunem w kinie nigdzie nie widziałem żadnej promocji tego tytułu. Może to przez obecny klimat z Rosją? Nie mam pojęcia, ale uważam, że produkcję powinno obejrzeć jak najwięcej osób. Tak dobrego thrillera rodzinnej produkcji nie mieliśmy od lat.
    W Rosji trwa seria niewyjaśnionych morderstw, które łączy tylko jeden pierwiastek.. cyfry pozostawione przy ofiarach. Śledztwo ma prowadzić krnąbrna, ale uczciwa policjantka (Tatyana Arntgolts). Nie jest lubiana w środowisku, ale przełożeni wiedzą, że pracując nigdy nie idzie na łatwiznę. Rozpoczęte śledztwo idzie opornie, ale z czasem udaje się połączyć wątki, które wspólnie prowadzą do Polski.. Fabuła nie jest liniowa, często mamy retrospekcje, ale też nagłe zmiany akcji.. nie sposób nie mieć skojarzeń z serią Millenium. Poza skomplikowanym dochodzeniem mamy świetnie ukazaną rosyjską mentalność służb oraz skomplikowane relacje pomiędzy wojskami radzieckimi w Polsce a lokalną ludnością. Na plus muszę tez zaliczyć wątek psychologiczny mordercy.. fajny pomysł, który można było mocniej poprowadzić.
    Fotograf na otwarte zakończenie, które zostawia sporo niedomówień, które dają miejsce na interpretację.. kim był morderca? Czy go poznaliśmy? Czy to może główna bohaterka nim jest? Mnóstwo znaków zapytania - a to sprawia, że film Krzystka na dłużej zapadnie w pamięci.  

  • Body/Ciało - 2015

    body cialoOstatnio mniej piszę, jakoś blog na chwilę zszedł na dalszy plan. Kino również.. postaram się to jakoś wyważyć.. znaleźć złoty środek. Co ciekawe - brak nowych wpisów nie przekłada się negatywnie na statystyki odwiedzin.. za to dzięki ;)

    Body/Ciało
    (reżyseria Małgorzata Szumowska, 2015)

    Film wywołuje rozbieżne opinie. Nie ma wielkich zachwytów, ale sporo osób mi go odradzało... myślę, że między innymi dlatego go obejrzałem. Przekorna natura. Seansu nie żałuję. Jest znakomity Gajos oraz niesamowita Ostaszewska. Dla nich już warto poświęcić czas... a sama historia? Interesująca, ale nie bez wad.. Szumowska nie do końca chyba wiedziała w jakim kierunku poprowadzić wątki... jest odczuwalne pewne zagubienie.. chociaż może to być celowy zabieg.. zagubienie fabularne, scenariuszowe w pewien sposób koresponduje z zagubieniem człowieka we współczesnym świecie.. jego tymczasowością, fragmentarycznością, bólem i chwilami radości.. .przecież w życiu piękne są tylko chwile. Świat Szumowskiej jest smutny i wyobcowany. Każdy zamyka się we własnej skorupie i boi się z niej wyjrzeć.. bo i po co? Przecież zewnętrzność sprawia ból..
    Myślę, że to film o naszej kondycji, o strachu przed życiem i umieraniem. Strach sprawia, ze żyjemy w zawieszeniu karmiąc się wspomnieniami. W ten sposób umieramy.

  • Ki 2011

    kiKi
    (reż. Leszek Dawid, 2011)
    Nadrabianie zaległości w kinie polskim trwa w najlepsze.
    Zacznę od tego, że nie lubię Romy Gąsiorwskiej, za każdym razem mnie drażni, ale muszę przyznać, że w Ki zagrała całkiem dobrze. Podobnie jak Adam Woronowicz, który przyzwoicie zagrał współlokatora Ki.
    Aktorstwo to jeden z większych atutów filmu. Fabularnie i technicznie jest słabiej. Troszkę dziwi mnie dobór wątków, ich rozpoczynanie i dziwne urywanie. Podobnie zakończenie, które nie mówi za wiele.
    O czym jest Ki? Mi bardzo przypomina serial Girls, który niedawno widziałem.. opowiada historię dziewczyny, która reprezentuje pokolenie Nic. Żyje z dnia na dzień, najchętniej czas spędziłaby na zabawie. Ma synka, którego kocha, ale traktuje go jak przyczynę wszystkich swoich nieszczęść.
    Ki nie ma pracy, partnera, mieszkania, nawet marzeń brak. Smutne i puste życie.
    Najsmutniejsze jest to, że Ki traktuje ludzi czysto instrumentalnie. Potrzebuje miłości, ale sama nic nie daje od siebie..
    Ki oceniam na siedem.

  • Hans Kloss 2012

    hans klossPolski widz jest jak polski kibic. Tolerancyjny i na wiele elementów przymyka oko.. ale są pewne granice, których nie powinno się przekraczać. Niektóre filmy nigdy nie powinny powstać, a tym bardziej trafić do widza.
    Hans Kloss - Stawka większa niż śmierć (reż.Patryk Vega, 2012) jest filmem, który sprawia, że człowiek przestaje mieć ochotę na polskie kino.
    Ten film nie ma absolutnie nic, co mogłoby mi się podobać. Fatalny zrealizowany scenariusz, który przecież miał niezły potencjał, kiepska gra aktorska, nijakie efekty specjalne oraz beznadziejne udźwiękowienie - to tylko kilka elementów, które nie wyszły.
    Film jest kompletnym niewypałem. Nużący i chaotyczny do bólu. O obsadzie (Tomasz Kot, Piotr Adamczyk, Stanisław Mikulski, Daniel Olbrychski, Adam Woronowicz, Marta Żmuda-Trzebiatowska) i jej "wspaniałej" grze lepiej pomilczeć. Jedynie Emil Karewicz jakoś się broni.

  • Baby są jakieś inne

    Baby są jakieś inne - to fakt.
    Tym zdaniem mógłbym podsumować film, ale nie zrobię tego.
    Nowy tytuł Marka Koterskiego wymaga dłuższej notki.
    Na ten tytuł wiele osób czekało. Czekali na nowy film o Adasiu Miałczyńskim.
    Czy film rozczarowuje? Moim zdaniem tak.
    Film nie jest arcydziełem. Daleku mu do Dnia Świra.
    Prawie cała akcja toczy się w aucie. Dwaj panowie jadąc rozmawiają o kobietach (babach).
    Sporo mówią o ich charakterach, ale jeszcze więcej dowiemy się z tego filmu o mężczyznach.
    Film jest komedią, ale jak to bywa u Koterskiego, komedią gorzką. W połowie filmu przestajemy się śmiać, zaczynamy dostrzegać, że ten film jest o nas, a nie lubimy się śmiać z samych siebie.
    Większość dialogów jest dobra, ale zdarzały się momenty, które zwyczajnie były wbite na siłę, by wypełnić czas. Film ma równe 90 minut. Czyli absolutne minimum, jakie powinny mieć współczesne filmy pełnometrażowe.
    Męcząca jest też formuła filmu. Męcząca dla widza i aktorów, którzy grali w tej produkcji. Gra w jednej pozycji na green screenie, to nie było łatwe.
    Moim zdaniem ten zabieg był zbędny, przecież podobne rozmowy mieliśmy w Testosteronie, gdzie większa liczba plenerów jakoś nie przeszkadzała.

    Jedno miejsce akcji próbowano zdynamizować różnymi (czasem dziwnymi) ujęciami kamery. Na niewiele zdały się te próby.

    Na wielki plus musimy zaliczyć grę Adama Woronowicza i Roberta Więckiewicza. Świetna robota.
    Jak wypada całość? Na naciągane siedem. Oczekiwałem czegoś lepszego.

Back to top