Ułatwienia dostępu

Charles Randolph

  • Miłość i inne używki - 2010

    plakat promujący
    Miłość i inne używki,
    (Love & Other Drugs) -2010;
    - reżyseria: Edward Zwick;
    - scenariusz: Charles Randolph, Marshall Herskovitz, Edward Zwick;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Anne Hathaway, Gabriel Macht, Katheryn Winnick;
    - gatunek: dramat, romans, komedia.

    Kolejna pozycja opowiadająca jak narcystyczny lekkoduch przypadkiem zakochuje się w kobiecie, która jest przeciwieństwem jego filozofii życiowej - w relacjach partnerskich unikaj wszystkiego co może sprawić problemy. Tym razem osią akcji nie są przeszkody materialne, ale choroba głównej bohaterki (Choroba Parkinsona). Jest to pewien powiew świeżości, ale nie ma co się nad nim rozczulać. Główni bohaterowie godzą się na wspólny seks, ale oboje twierdzą, że od życia nie oczekują niczego więcej, ale los oczywiście weryfikuje ich plany. Trochę to kiczowate i przewidywalne, a zakończenie jest mocno przesadzone. Rozumiem happy end - ale ta przemowa głównego bohatera była całkiem zbędna.
    Jest to jeden z tych filmów, po obejrzeniu których nie żałujesz straconego czasu, ale też za kilka tygodni z fabuły niewiele w głowie zostanie. Przeciętniak z dwoma ciekawymi elementami. No może z trzema.

    Czytaj więcej

  • Big Short - 2015

    plakat promujący
    Big Short
    (The Big Short) - 2015;
    - reżyseria: Adam McKay;
    - scenariusz: Adam McKay, Charles Randolph;
    - wybrana obsada: Christian Bale, Steve Carell, Ryan Gosling, Brad Pitt, Jeremy Strong, Selena Gomez;
    - gatunek: dramat, na faktach.

    Powstało już całkiem sporo dobrych filmów o kryzysie z 2008 roku. Za każdym razem jak oglądam takie pozycje rośnie we mnie niechęć do cynicznego świata finansjery. Z jednej strony wielkie, wystawne życie, a z drugiej - manipulowanie cyferkami. Życie w błogiej nieświadomości, że te cyferki mają przełożenie na życie wielu ludzi. Te cyferki to praca, domy, edukacja, emerytury - to wszystko co nas otacza. Przeciętny zjadacz chleba chciałby mieć nadzieję, że ten system jest uczciwy i w pewien sposób kontrolowany. Kolejne kryzysy pokazują jednak coś całkiem innego - system jest po to by przynosił zyski, a narzędzia do ich osiągania nie podlegają żadnej kontroli, ani ocenie. Czy cyniczni oszuści mają wyrzuty sumienia? Skąd, przecież oni się tylko pomylili w obliczeniach.. a za błędy i tak zapłacą Ci, którzy nie mają nic do powiedzenia. Big Short mocno uderza w widza. W skrócie można powiedzieć tak. Nie będziesz miał emerytury bo bąbelki do szampana sporo kosztują. Taki sam wydźwięk miał Wilk z Wall Street. Te dwa filmy łączy coś jeszcze. Jest to bezwzględnie dobre aktorstwo. Christian Bale oraz Steve Carell to mega wysoki poziom. Gosling i Pitt przy nich nie mieli okazji pokazać swoich mocnych stron.
    Wydźwięk filmu jest trochę dołujący. Mamy kryzys finansowy opowiedziany przez osoby, które na nim zarobiły oraz pewne potwierdzenie, że kolejny kryzys to tylko kwestia czasu. Machina, przy solidnym wsparciu rządów, toczy się dalej.
    Big Short dostał aż pięć nominacji do Oscara - czy ma szansę wygrać? Nie wiem, jest to bardzo dobra pozycja, która porusza ważny, lubiany przez Hollywood temat, ale ponoć konkurencja jest silna. Mam sporo pozycji do nadrobienia.

    Czytaj więcej