"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Dzieciak 6

 

Znów mam nostalgiczny nastrój. Tym razem powspominam swoje telefony komórkowe.

siemensalcatelsamsung

Pierwszą komórkę kupiłem jak wybierałem się na studia. Moja pierwsza umowa.. i podajże 25 minut w abonamencie. Operatorem, który jako jedyny chciał ze mną podpisać umowę był Plus. Telefon, który wybrałem to Siemens M35i (wszystkie telefony są na zdjęciach). Model nie do zdarcia. Kilkumetrowe upadki, zalania - absolutnie nic nie było w stanie go zniszczyć. Bateria starczała na tydzień. Siemensa wyróżniała gumowana obudowa, dość duży ciężar i brak aparatu fotograficznego.
Z plusem wiąże się też najlepszy program lojalnościowy w jakim byłem. Dzięki niemu byłem na nocnej wystawie Picassa w Narodowym. Fajnie było ;p
Kolejny telefon zakupiłem już w Idei - okazało się, że Plus na wsi ma fatalny zasięg. Był to Alcatel 735. Telefon o dziwnym, nieregularnym kształcie, ale za to miał już kolorowy wyświetlacz i wbudowany aparat fotograficzny. Należy pamiętać, że wtedy to nie było standardem ;p Można było nim robić zdjęcia, ale komunikacja z komputerem to była droga przez mękę. Alcatel miał jeden zasadniczy minus - był trochę tandetnie wykonany ;). Po dwóch latach kupiłem slidera - Samsung E350E. Było to maleństwo. Prawie nie czułem go w kieszeni. Wtedy były modne coraz to mniejsze komórki. Tym telefonem już się dało kręcić filmiki. Jakość była fatalna, ale może to i dobrze ;p. Był to kolejny telefon, który nie lubił mojego pc.. zero współpracy.

SonySamsunglg

W międzyczasie Idea stała się Orange, a ja podpisałem kolejną umowę. Tym razem wybrałem Sony Ericssona K800i. Posiadał klapkę na aparat (3.2mega), której otwarcie uruchamiało odpowiednią aplikację. Bajer. Szkoda tylko, że w pierwszych miesiącach go trochę rozbiłem (ech ten Wenus), i od tamtej pory spust aparatu lubił nawalać. Telefon zwiedził kilkoro znajomych i działa do dziś.
Kolejna umowa to Play. Orange zbyt często się myliło na moją niekorzyść. Nowym nabytkiem był Samsung Wave. Pierwszy dotykowiec z super wyświetlaczem. Mocną stroną telefonu był aparat fotograficzny. Te zdjęcia i filmiki w HD to było coś.. na plus też trzeba zaliczyć wykonanie. Aluminiowa obudowa robiła wrażenie - telefon nadal wygląda jak nowy.  Niestety telefon pracuje na mało znanym systemie Bada. Sam system zapowiadał się świetnie - intuicyjny i wygodny w użyciu, ale niestety praktycznie bez wsparcia developerskiego. W drugim roku użytkowania w samsungapps praktycznie już nie było żadnych nowości. Zacząłem się nudzić.. i postanowiłem, że następny fonik będzie na androidzie. Kolejna umowa i kolejna zabawka, którą testuję.. tym razem padło na LG P880. Zapowiada się dobrze, ale czy po kilku miesiącach się nie znudzi?
Dzieciak cały czas we mnie siedzi.. ;p
Jaki był Wasz pierwszy telefon? Które urządzenie wspominacie z największym sentymentem?

 

Komentarze

Komentarze Disqus