"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Ścinki 35 - dzieciak się budzi

szymon szostok dzieciak 35

Niespodziewanie, z zaskoczenia, ale jednak z pewną regularnością dzieciak we mnie się budzi. Nie zaczynam bardziej seplenić (Ci co mnie znają, wiedzą że mam tak cały czas), ale zaczynam mieć wielką potrzebę kupienia sobie czegoś. Jakiejś nowej zabawki. Przeważnie udaje się zracjonalizować potrzebę zakupu i portfel zostaje oszczędzony. Bywają jednak okoliczności, w których dzieciak wygrywa. W zeszłym roku wygrał dwukrotnie. Latem kiedy poczuł potrzebę zakupu dodatkowego dysku twardego do domowego NAS'a. Zakup może i trochę kosztował, ale nie dał za wiele satysfakcji. Dyski mają to do siebie, że się chowają w obudowach i dzieciak nie widzi, że coś sobie kupił. ;p. Jesienią padł mi telefon, dzieciak momentalnie się obudził i zaczął swoje, aż uległem i kupiłem telefon ciut droższy niż planowałem (LG G6). I teraz znów marudzi.. i nęci kolejnymi pomysłami. Tym razem dzieciakowi zachciało się nowego komputera. Stary (5-letni Samsung) jeszcze ciągnie, ale dawno nie daje satysfakcji i jest coraz bardziej awaryjny, ale czy dać wygrać dzieciakowi? Nawet już wyciagnął mnie by pooglądać notebooki na żywo - przecież nikt nie lubi kupować w ciemno. To nie był dobry pomysł - 1:0 dla dzieciaka. 


Zastanawiacie się po co to piszę? Piszę to w ramach przeprosin. Przepraszam tych, co muszą słuchać od kilku tygodni o nowych komputerach, promocjach, o tym, że lubię czasem grać i tak dalej. Przepraszam, ale jesteście na to skazani. Jak dzieciak się budzi to trwa nierówna walka i muszą być ofiary ;p. Swoją drogą nigdy nie żałowałem pomysłów dzieciaka.
Dziś na szczęście nic nie kupię bo mamy niehandlową niedzielę... ale żeby nie było nieporozumień - do kościoła nie pójdę. Powalczę z dzieciakiem w domowym zaciszu. I może coś poczytam. Swoją drogą dzieciak lubi kupować też książki ;p Masakra z nim ;)
Puściłem dziś Trójkę - po wielu miesiącach przerwy - a tam jakieś wykonanie Abby Ojcze - komentarz chyba zbędny.
Czytam Kredziarza (widać na foto) i wracając wczoraj do domu zauważyłem, że cały chodnik przed drzwiami mam wymazany kredą. Człowiek się może łatwo przestraszyć ;p 
Udanej niedzieli :)

 

Komentarze Disqus