„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

scinki 32
Niech nie zmyli tytuł - to nie będzie notka o muzyce.
Jako dzieciak miałem jakieś opakowanie klocków konstrukcyjnych. Kilka blaszek, kółeczek oraz mnóstwo śrubek. Jak urosłem (na ciele, a nie w głowie) to zacząłem tęsknić za tymi klockami. Kilka lat temu kupiłem sobie zestaw podstawowy klocków Eitech i wspomnienia ożyły. Później dostałem kolejne zestawy. Chwilę poskręcałem i i poszło w kąt. Dziś postanowiłem sobie przypomnieć jak to jest skręcać te klocki.
Osiem godzin machania śrubokręcikiem i powstał robocik. Coś Wam przypomina?
Dla zwycięzcy piwo na mieście ;p 


Na załączonym zdjęciu nie widać wszystkich śrubek, pomysłów i porażek (tych było najwięcej) ;p.
Za kilka miesięcy pewnie znów coś poskręcam.
Czasem warto obudzić w sobie wspomnienia z dzieciństwa.

Komentarze

Back to top