"Przywitaj się z moim małym przyjacielem!"
Człowiek z blizną

Nowości na stronie

Sezon ślubny - sezon 1
4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2
Hugo (wydanie zbiorcze)
Krew na betonie - 2018
U-571 - 2000
Obywatel Welles - 1999
Żegnaj Laleczko - 1975

gulasz z turula

Gulasz z turula;
- autor: Krzysztof Varga;
- Wydawnictwo Czarne 2008,
- kategoria: książka, literatura polska, eseje


Od około dziesięciu lat spędzam tydzień w roku na Węgrzech. Pamiętam, że jak byłem tam pierwszy raz to w przestrzeni publicznej dominowały dwa słowa Elado i Kiado (sprzedam i wynajmę). Kraj wydawał się być w totalnej ruinie, ale wszyscy byli życzliwie nastawieni do turystów (najlepiej niemieckich). Przez lata wiele się zmieniło, kraj wydaje się być w lepszej kondycji, ale czy Węgrzy są bardziej szczęśliwi? Nigdy nie zastanawiałem się mocniej nad węgierską historią a tym bardziej nad cechami narodowymi Węgrów.
Po przeczytaniu Gulaszu z turula wydaje mi się, że bardziej rozumiem węgierskie nastawienie do życia, do codzienności. Nawet jak wszystko się dobrze układa to gdzieś widać, a może bardziej czuć pewien sentymentalizm, pewną nostalgię. Może Węgrzy bardziej rozumieją, że życie, dobre chwile są bardzo ulotne, i że to się może szybko skończyć.


Eseje Vargi zebrane w tej książce przybliżają nam Węgry i dają do zrozumienia, że Polaków z Węgrami niewiele łączy. To tylko pewien slogan.
Przez te kilka lat widziałem jak Węgry się zmieniają. Powstają nowe domy, hotele, drogi, restauracje. Wszystko wyglądające tak samo jak w innych krajach europejskich. Coraz więcej burgerowni, pizzerii, a porządna zupa gulaszowa z palinką staje się coraz trudniejsza do zdobycia. Pewien świat odchodzi bezpowrotnie.

Czas należy przeżyć, a nie oszczędzić, bo w pewnym momencie okaże się, że wszystkie te czasowe oszczędności i tak zjadła egzystencjalna inflacja.

Komentarze

Back to top