"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

Nowości na stronie

O, Choroba
Sezon ślubny - sezon 1
4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2
Hugo (wydanie zbiorcze)
Krew na betonie - 2018
U-571 - 2000
Obywatel Welles - 1999

ja smok

Ja, Smok,
(Moi, Dragon - La Saga);
- autor: Juan Giménez;
- Scream Comics, 2019;
- kategoria: komiks.

Połowa trzynastego wieku. Zamek Rosentall jest atakowany przez znakomicie przygotowaną grupę najemników. Ich przywódczyni twierdzi, że zamkiem rządzi uzurpator, a ona przywróci prawowitych władców. Nie ma to wiele wspólnego z prawdą, ale zwycięzców nikt o zdanie nie pyta. Walki są krwawe i niewiele w nich honoru. Twierdza jest silnie fortyfikowana, a poza tym ma wsparcie mieszkającego w pobliżu smoka. Napastnicy mają jednak przewagę liczebną i posiadają katapulty, które mogą zrównać z ziemią Rosentall.


Narracja jest prowadzona dwutorowo. To co teraz przeplata się z historią, która wydarzyła się dwadzieścia lat wcześniej, a która jest bezpośrednią przyczyną współczesnych walk.
Podczas lektury tego albumu nie mogłem się oprzeć wrażeniu, że całość jest mocno chaotyczna. Myliły mi się imiona, czasy akcji, a i bardzo słabe dialogi nie ułatwiały czytania. Dopiero trzeci rozdział zaczął wyjaśniać kto jest kim i jakie są jego motywacje. Szkicownik z rozrysowanymi bohaterami dopełnił reszty. Mam wrażenie, że ta, w sumie ciekawa historia, została źle zaprezentowana. Autor nie uniósł fabuły, którą stworzył. Rysunki też budzą moje mieszane uczucia. Niektóre kadry są znakomicie wymyślone, ale sporo scen wydaje się być powtarzalna i zbyt płaska.
Czy polecam? Tak, ale nie należy czytać tego na raty. Najlepiej całość za jednym zamachem. Może wtedy chaos narracyjny nie będzie tak drażnił.

Komentarze

Back to top