"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Nowości na stronie

Blacksad. Tom 5. Amarillo
1883 - Mini serial
Hulk: Szary
The Offer - mini serial
Bękarty z Południa. Tom 1. Był to facet, co się zowie
Saga Winlandzka Tom 6
Blade Runner. 2029
Spaghetti Bros. Tom 1
Ex Machina, Tom 2
Nie patrz w górę - 2021
Kurczak ze śliwkami
Świat Dryftu. Część 3. Opowieść o wiedźmie
Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze
Węgiel i Krzem

a jeszcze wczoraj bylo jutro

A jeszcze wczoraj było jutro;
- autor: Arkadiusz Borowik,
- Zysk, 2022;
- kategoria: książka, literatura polska, literatura piękna.

Andrzej Stroba pięćdziesięcioletni nauczyciel w przeciętnej szkole. Na koncie dwa małżeństwa i dwójka dzieci. Mieszkanie na kredyt i w sumie nieźle ułożone życie. Nic nadzwyczajnego, ale też Stroba nie narzeka. Nie oczekuje wiele i to co ma całkowicie mu wystarcza. Andrzej jest mężczyzną skromnym nie lubiącym ryzykownych działań. To taki facet jak wielu obok. Taki jak ja.
Przypadkowe pobicie wiele zmienia w życiu nauczyciela. Po badaniach dowiaduje się, że ma tętniaka mózgu. W zasadzie to wyrok śmierci. Tylko rubryka z datą nie została jeszcze wypełniona, ale raczej biżej niż dalej. Początkowo Stroba nie przyjmuje tej wiadomości a następnie ucieka od swojego życia, rodziny i próbuje sobie pewne sprawy poukładać. Do jakich wniosków dojdzie? Jak głęboko się zmieni? Jak na zmianę zareaguje otoczenie?



Muszę przyznać, że brakowało mi stylu pisania Arkadiusza (Arka) Borowika. Niewielu jest współczesnych pisarzy, którzy potrafią w tak prostych słowach, dialogach mówić o tym co w nas drzemie. Główny wątek fabularny może nie zachwycać, chociaż mi się podoba, ale dialogi, rozmyślania porywają bez reszty. Żałuję, że nie potrafię rozmawiać z bliskimi jak robią to bohaterowie Borowika. Proste, bez zbędnych ozdobników, wypowiedzi są żywe, prawdziwe, poruszające pewne struny w duszy.
A jeszcze wczoraj było jutro (znakomity tytuł) to książka, którą zdecydowanie polecam. Idealnie się wpisuje w moje dziwne (covid, wojna) nastroje. Szkoda tylko, że wydawca nie do końca przemyślał okładkę.

Na koniec ciekawostka. Wg internetowych księgarni Arek Borowik i Arkadiusz Borowik to dwie różne persony.

Komentarze

Back to top