"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

Nowości na stronie

Gnat #4: Rose
Odwilż - sezon 1
Pulp - Ed Brubaker, Sean Phillips
Śmierć na Nilu - 2022
Blacksad. Tom 2. Arktyczni
Zaułek koszmarów - 2021
Łasuch. Powrót - Jeff Lemire
Jeźdźcy sprawiedliwości - 2020
Kartoteka 64 - 2018
Sukcesja - sezon 3
Zakazany Port
Sandman. Tom 10. Przebudzenie
Wydział pościgowy - 1998
Gierek - 2022

zaya

Zaya;
- autorzy: Jia Wei Huang, Jean David Morvan;
- Studui Lain - 2020;
- kategoria: komiks.

Pamiętam jak kupowałem ten komiks. Nie wiedząc czemu mocno się napaliłem na ten tytuł i postanowiłem go zdobyć za wszelką cenę. Nawet nie wiem czego się spodziewałem. Naiwnie myślałem, że niski nakład i renoma wydawnicza gwarantują obcowanie z dziełem wyjątkowym. Nic takiego nie ma miejsca. Zaya to jedno z moich większych komiksowych rozczarowań. Nie zachwyca zarówno fabuła jak i kreska.
Akcja dzieje się gdzieś w dalekiej przyszłości. Ktoś eliminuje agentów Spirali - organizacji zrzeszającej wykwalifikowanych specjalistów. Od ochroniarzy po zabójców. Aby powstrzymać atakującego Spirala przywołuje wszystkich nieczynnych już agentów. I tak do organizacji trafia Zaya, która porzuciła swój fach wiele lat temu. Teraz na nowo musi zaangażować się w biomechaniczne wojny. Przed kupnem tego komiksu powinienem uważniej przeczytać opis na okładce - po nim można się domyślić, że mamy do czynienia z niezbyt przemyślanym albumem.


To teraz skupmy się na minusach. Wejście w fabułę jest niezłe, ale już po kilku stronach czujemy, że coś nam tu nie gra. Dziur jest coraz więcej, a i coraz trudniej zrozumieć motywacje głównej bohaterki. NIby bardzo daleka przyszłość, a lokalizacja nadal po GPS - wykreowany świat jest chaotyczny, niespójny a historia niezbyt przekonująca. To trochę dziwne bo scenarzysta (Morvan) potrafi tworzyć historie, które są dobrze odbierane przez czytelników. No to może przynajmniej dla obrazków warto? Poniekąd tak. Mamy całkiem dobre pomysły na kadry, ale bardziej pasujące do komiksów erotycznych niż do science - fiction. Udurzejacy jest brak wizji dalekiej przyszłości. Z kadrów zbyt mocno wylewa się świat, który znamy na co dzień. Współczesne pojazdy, bronie, ubrania. Ten brak wizji sprawił, iż trudno było dać się wciągnąć w tą historię.
Mam wrażenie, że ten album powstał na siłę. Bo musimy coś wydać... jestem rozczarowany. I jak tutaj się zabrać za Armadę tudzież Irenę?

Komentarze

Back to top