"Twoje zdrowie, mała."
Humphrey Bogart

Nowości na stronie

American Horror Stories - sezon 1
Płaszcz i szpony. Integral I
Viva Maria! - 1965
Ballada o śpiącym lwie - Agata Listoś-Kostrzewa
Lodowy szlak - 2021
Oldboy - 2003
Wyprawa do dżungli - 2021
Pośród lasu.Hill House
Lato '85 - 2020
Opowieści z krypty - sezon 1
Saga Winlandzka Tom 4
Ostatni sprawiedliwy - 1996
Zawód: Dziennikarz - 1994
Jackie Brown - 1997

batman przeklety

Batman: Przeklęty,
(Batman: Damned);
- autorzy: Brian Azzarello, Lee Bermejo;
- Egmont Polska, 2020;
- kategoria: DC BLACK LABEL, komiks, komiks-album, Batman, John Constantine.

Piękny album. Bermejo znakomicie ukazał Batmana, Gotham i pozostałych bohaterów. Jest niesamowity klimat i mroczny ciężar historii. Piękne kadrowanie i skupienie na detalach. Pod względem wizualnym album zachwyca. Niestety nie można tego powiedzieć o fabule. Ta wydaje się zlepkiem przypadkowych scen, motywów i urojeń głównego bohatera. Nie specjalnie też mi się podobało połączenie motywów nadprzyrodzonych z Batmanem. W mojej ocenie to ze sobą nie współgra. Ten album to zlepek nie tylko historii, ale także różnych bohaterów z DC. Poza Batmanem mamy także Constantine'a, Enchantress czy też Potwora z Bagien. Co ich łączy?



Miałem wrażenie, że ten album powstał trochę na siłę, a te przypuszczenia zostały potwierdzone przez wypowiedź Azzarello. Przeklęty miał promować nowopowstały imprint DC BLACK LABEL, który powstał w miejsce Vertigo. Stąd obecność w albumie znanych motywów z likwidowanej marki. Może to być próba naśladowania Marvel'a w kreowaniu uniwersum, ale jak dla mnie to przede wszystkim skok na kasę. Vertigo było miejscem, które odcinało się od superhero, od tej masowej papki, miejscem gdzie były ambitne projekty adresowane dla dojrzałego czytelnika... a DC BLACK LABEL miało przejąć te dobre tradycje... nie najlepiej zaczęło.
Batman: Przeklęty to dla mnie rozczarowanie. Może wydał mi się chaotyczny bo nie rozumiem wszystkich odniesień, może jestem zbyt niedojrzałym, niedoświadczonym odbiorcą... a może jestem tradycjonalistą. I zbyt mocno lubię Batmana, który ma elektroniczne zabawki w realnym świecie. Album zostanie na moich półkach z powodu znakomitych ilustracji i jeśli kiedyś do niego wrócę to tylko dla nich.

Komentarze

Back to top