"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

ghost money

Ghost Money;
- autorzy: Dominique Bertail, Thierry Smolderen;
- Non Stop Comics, 2018;
- kategoria: komiks;

Akcja dzieje się w niedalekiej przyszłości.
Młodziutka Lindsey zaprzyjaźnia się z przypadkowo spotkaną bogatą Chamzą. Dziewczyna jest totalnie zafascynowana nową przyjaciółką. Imponuje jej to, że Chamza pomimo swojego wielkiego majątku ma w sobie delikatność i subtelność, że pomimo różnic znajdują wspólny język. Chamzą interesuje się nie tylko Lindsey - jest ona też w centrum zainteresowania amerykańskich służb. Nie przebierając z w środkach chcą poznać okoliczności powstania jej majątku. Mają podejrzenie, że może on pochodzić z nielegalnych transakcji, które miały miejsce w okolicach zamachów na World Trade Center. Nie bez znaczenia jest też fakt, że Chamza obraza się w środowisku, które służby łączą z siatką terrorystyczną. Jak jest prawda? I jaką w tej intrydze odegra Lindsey? Tego dowiecie się z albumu.

Ghost Money to polityczny thriller z wartką akcją, posiadających kilka dobrych rozwiązań fabularnych. Klimatem lekko może przypominać powieści Ludlum'a (kiedyś lubiłem). Mamy tu wiele zmian lokacji, bogactwo postaci, które mają różne, często niezbyt klarowne motywacje, międzynarodową intrygę oraz elementy, które łączą to wszystko z rzeczywistością. Autorzy tworzą wizję niedalekiej przyszłości, która może się wydarzać. Powoli zmienia się układ polityczny świata, a Stany Zjednoczone zrobią wszystko by zmiany zatrzymać, a narzędziem realizującym ten cel są wszechmocne służby oraz dominacja w Internecie. Czyżby miał powstać Internet Bis budowany przez społeczność międzynarodową? Bez państwowych regulacji? Punkt narracji oparty na Lindsey daje pewien dystans do przedstawionych wydarzeń, ale też nie jest do końca konsekwentny. Uważam, że nie było to do końca przemyślane. Album dał mi sporo satysfakcji i nie wykluczam, że do niego wrócę. Zostaje na półce ;)

Komentarze

Back to top