"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Nowości na stronie

Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2
Porzucony - Cullen Bunn, Tyler Crook
Od Nerwosolka do Yansa
Batman - 1989
Ostatnie dziecko - Sebastian Fitzek
Line of Duty - sezon 5
Szpieg, który mnie kochał - 1977
Air America - 1990
Podwodny spawacz - Jeff Lemire

oszołomiajace bajki urlalckie

Oszołomiające bajki urłałckie.
- autor: Krzysztof Owedyk (Prosiak);
- wydawnictwo: Kultura Gniewu, 2021;
- kategoria: literatura polska, komiks.

Tego albumu nie miałem na liście zakupowej. To jedna z tych pozycji, która zachęciła mnie przykładowymi planszami.

Oszołomiające bajki urłałckie to zbiór krótkich historii, które dzieją się w fikcyjnej krainie. Nie tworzą żadnej większej fabuły, ale wzajemnie się uzupełniają tworząc ciekawy, brutalny świat przepełniony czarnym poczuciem humoru. Historie nie mają wspólnej fabuły, ale posiadają element łączący. Wszystkie bazują na motywach, historiach, legendach występujących w kulturze popularnej. W tym dziwnym tomie przerobiona historia Janosika może znajdować się obok opowieści o Czerwonym Kapturku. W Urłałcji wszystko jest możliwe. Owedyk umiejętnie gra słowem i z użytych motywów wybiera tylko to co mu się podoba. Przykładowo siedmiomilowe buty to buty siedmiopromilowe - mała zmiana ale jaka okazja do snucia nowej fabuły. I to z morałem - bo morał musi być - nie zawsze mądry, ale przecie nikt tego tak nie ocenia.


Wizualne przypomina trochę świat Donżon'a ale narracyjnie już niekoniecznie.
Bajki urłałckie to kapitalna rozrywka, która dała mi sporo satysfakcji. Lubię taki ostry, niczym nieskrępowany humor. Polecam.

Komentarze

Back to top