"Dlaczego upadamy, Bruce? Po to, żeby nauczyć się, jak wstawać"
Batman: Początek

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

rock mann

RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą;
- autor: Wojciech Mann;
- Wydawnictwo: Znak, 2010;
- kategoria: literatura polska, biografia/autobiografia/pamiętnik.

Ten tytuł na mojej półce znalazł się przypadkiem i sobie wmawiałem, że kiedyś po niego sięgnę. Nie ukrywajmy - nie planowałem tego w najbliższej przyszłości.
Obecnie Mann budzi u mnie ambiwalentne uczucia. Cenię jego wielki dorobek, uwielbiam głos, ale najnowsze audycje niespecjalnie przypadły mi do gustu. Zresztą nie muszą się podobać - nikt nie zmusza do słuchania. I w tym oto czasie książka trafiła do rąk.

Pan Wojciech opowiada w niej o swoich związkach z muzyką.. o tym jak pokochał ten świat, który szybko stał się sposobem na życie. Audycje radiowe, tłumaczenia tekstów, konferansjerka, koncerty, imprezy to tylko wycinek świata Pana Wojciecha. Czytałem te wspomnienia z wielkim zainteresowaniem, ale im bliżej końca tym większy miałem niedosyt. Wiecie dlaczego? Bo ta książka, to znakomicie opowiedziane anegdoty z życia, ale brak w niej pewnej dyscypliny w prezentowaniu faktów. To taka luźna opowieść - tak jak audycje radiowe, która, w mojej ocenie, jest dopiero preludium do prawdziwej biografii tego znanego dziennikarza. To taki mały minus... ale są też plusy. Największym z nich jest głos Pana Wojciecha, który w mojej głowie czytał tą książkę. Świetne uczucie. I w ten oto sposób zdałem sobie sprawę, że nadal uwielbiam Wojciecha Manna - i nie muszą mi się podobać jego wybory muzyczne, jego obecne działania. To bez znaczenia.
Pozycję polecam wszystkim fanom, jaki i tym, z którym nie do końca po drodze z Mann'em.

Komentarze

Back to top