"Nie pozwolimy wam wyjść.. Smith, Wesson i ja"

Nagłe zderzenie

Gotham Central: Corrigan

gotham central t 4

Gotham Central: Corrigan;
- Gotham Central, Tom 4, DC Comics;
- twórcy: Greg Rucka, Ed Brubaker, Michael Lark, Stefano Gaudiano, Jason Shawn Alexander;
- Egmont Polska, 2017;
- kategoria: komiks album, Batman, Noir.

Natura
Krótka opowieść o dwóch umoczonych gliniarzach, którzy dostają to na co zasłużyli.. W tle przekupny Corrigan i Czarna Maska.

Martwy Robin
W zaułku policjanci znajdują ciało cudownego chłopca, Robina. Wszystko wskazuje na to że spadł z dachu... jak to możliwe? Może jednak to morderstwo? Większość świrów siedzi w Arkham po ulicach lata tylko jeden - zwany Batmanem.. czyżby przeholował? I odbiło mu całkowicie? A może ktoś inny zabija bohaterów... Sprawa się komplikuje gdy znajduje się kolejne ciało Robina.

Krwawa niedziela
Kolejne zgłoszenie. Tym razem sprawa dotyczy nadprzyrodzonych mocy i i superbohaterów. Nad miastem zostają uwolnione grzechy główne. Przejmując kolejne ciała/osoby sieją straszne zniszczenie. Jak z takim problemem mogą sobie poradzić Policjanci i Batman. Szaleństwo przeciwników to jedno, ale supermoce i magia? Kompletnie mi to nie pasuje do tej serii. Na szczęście to krótka opowieść.



Corrigan II
W policji w Gotham wielu bierze papówki. Czasem policjanci za prezent mają przymknąć oko na nielegalny interes, czasem pozbyć się przestępczej konkurencji. Łapówki są problemem, ale ich skala jest w pewien sposób akceptowalna. Wyjątkiem jest policyjny technik Corrigan. Facet nie ma żadnego umiaru i jest przekonany o swojej nietykalności. Wielu przekupił, a pozostali wolą pewnych spraw nie widzieć. Corrigan to gnida, której należy się pozbyć z szeregów policji. Nie jest to łatwe bo śledztwo przeciwko niemu musiało zostać zawieszone z powodu jego pobicia przez detektyw Renee Montoye.
Prywatne śledztwo wydaje się być dobrym pomysłem...

To ostatni tom Gotham Central. Seria, pomimo dosyć prostych zagadek kryminalnych, dała mi sporo frajdy. Myślę że to zasługa dobrze napisanych postaci.. Nie ma tu nudy. Ostatni tom zostawia delikatny niedosyt, ale to dobrze. Lepsze to od serii, które nie wiedzą kiedy skończyć.

 

Komentarze

Komentarze Disqus