"Nie pozwolimy wam wyjść.. Smith, Wesson i ja"

Nagłe zderzenie

Nowości na stronie

Świat Dryftu. Część 1. Opowieść o złodziejach i trollach
Co w duszy gra - 2020
Kult - Łukasz Orbitowski
Przyjaciele: Spotkanie po latach
Rob Roy - 1995
Amores perros - 2000
Battle Royale - 2000
Sandman. Tom 4. Pora mgieł
Tytus Andronikus - 1999
Historia przemocy - 2005
Berlin. Tom 1. Miasto kamieni
Za młoda by umrzeć? - 1990
Zabójcza broń 3 - 1992
Solo. Tom 2. Ocaleni z chaosu - Oscar Martin
Previous Next Play Pause

pochlaniacz

Pochłaniacz;
- autorka: Katarzyna Bonda;
- seria: Cztery żywioły Saszy Załuskiej, Tom 1;
- Wydawnictwo: Muza, 2014;
- kategoria: literatura polska, kryminał/sensacja/thriller.

Katarzyna Bonda od lat czekała na swoją kolejkę i pewnie by jeszcze poczekała gdyby nie pożyczony egzemplarz. Przeważnie czytam swoje książki, a tu trzeba było się sprężyć i oddać egzemplarz.. może to i dobrze, teraz wiem, że Bonda to nie mój świat.
W klubie dochodzi do strzelaniny, w której ginie piosenkarz, a menadżerka lokalu zostaje ciężko ranna. Policja nie ma zbyt łatwo - na miejscu brak jakichkolwiek śladów, a zeznania nie chcą pasować do nielicznych dowodów.


Sasza Załuska, profilerka, która właśnie wróciła do kraju przypadkowo jest zamieszana w sprawę. Stara się pomóc policji w śledztwie zwłaszcza, że widzi iż sprawa może mieć głębokie korzenie, a wielu próbuje skierować dochodzenie na 'lewe sanki'. Drażni mnie to określenie, a w książce pojawia się ono wiele razy. Zresztą nie tylko ono - w Pochłaniaczu mamy całą masę mowy potocznej, spolszczeń nazw i slangu. Może się to podobać, ale mi osobiście to przeszkadzało. Wybijało z rytmu czytania. Sama intryga nie jest zła, idealnie nadawałaby się na lekką powieść na maksymalnie 250 stron.. a Pochłaniacz ma ich ponad 650. Zdecydowany przerost formy nad treścią. Nadmiar opisów jedzenia, powtórzone rozważania, a samej akcji niewiele. Główni bohaterowie wydają się być wycięci z kartonu. Nie wywołują emocji.
Mam też wrażanie, że autorka niepotrzebnie się inspirowała wydarzeniami Amber Gold. Wprowadziła wątek przekrętu finansowego, który ostatecznie niewiele wnosi do fabuły. Nie było to potrzebne. Może w kolejnych tomach to zyskuje na znaczeniu, ale teraz już wiem, że raczej do nich nie sięgnę.
Lektura Pochłaniacza niesamowicie mi się dłużyła. Lekko chaotyczna narracja nie wciągała, a po lekturze miałem uczucie straconego czasu.

Komentarze

Back to top