"Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość."
Woody Allen

Nowości na stronie

Nixon - 1995
Gracz - 1992
Płonący wieżowiec - 1974
Moja lista #15
Zaklinacz koni - 1998
Millenium. Saga - Belen Ortega, Sylvain Runberg
Criminal. Zły czas, złe miejsce; Parszywy weekend
Miłość, szmaragd i krokodyl - 1984
Sandman. Tom 3. Kraina snów
Truman - 2015
Zapach kobiety - 1992
Trójka uciekinierów - 1989
Niewygodna prawda - 2015
Czarny deszcz - 1989
Previous Next Play Pause

brudna robota

Brudna robota;
- autor: Christopher Moore;
- Wydawnictwo: Mag - 2007
- kategoria: fantastyka, fantasy, science fiction

Kolejna książka, która przeleżała u mnie kilka (osiem) lat zanim ją przeczytałem. Zawsze było mi z nią coś nie po drodze. Zresztą lektura też mi zajęła sporo czasu (a nie powinna).
Głównego bohatera poznajemy w bardzo ważnej chwili. Właśnie jest najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Został ojcem... a chwilę później wdowcem... a na dodatek ludzie wokół niego zaczynają umierać. Czyżby Charlie przynosił pecha? A może po prostu stał się śmiercią? Byłaby to wielka zmiana. Przemiana z samca beta w wielką Śmierć. Takie rzeczy normalnie nie mają prawa się dziać. Na szczęście Christopher Moore nie wie czym jest normalność i że pewnych wątków nie powinno się łączyć. Brudna robota to swoisty mariaż radości, smutku i sporej dawki czarnego humoru.

Narracyjne kompletne szaleństwo. Szkoda tylko, że pomimo świetnych pomysłów nie udało mi się mocniej wgryźć w przedstawiony świat. Może to zbytnia fragmentaryczność rozdziałów przeszkodziła, a może zbyt nierówny upływ czasu? Ciężko stwierdzić. Chyba wolę ŚMIERĆ w wykonaniu Pratchetta. Nie zmienia to faktu, że ta powieść to dosyć ciekawy pomysł na przybliżenie tematu śmierci i przemijania. W końcu wszystkich nas czeka.

Komentarze

Back to top