"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

Baśnie (Tom 13): Wielki baśniowy crossover

basnie 13 wielki basniowy crossover

Wielki baśniowy crossover,
- seria: Baśnie (Tom 13),
- autorzy: Bill Willingham, Mark Buckingham, Matthew Sturges;
- Wydawnictwo: Egmont Polska, 2015;
- kategoria: komiks.

W literaturze, i nie tylko tam, często się spotykamy z motywem, że coś istnieje tylko dlatego iż ktoś w to wierzy. To może się odnosić do bóstw, ale także działa w Baśniogrodzie. Niebieski nie żyje, ale był zbyt ważną postacią by mógł tak odejść. Musi wrócić - nie wiadomo tylko kiedy i gdzie, ale sam fakt powrotu nie podlega dyskusji, a to sprawia, że powstaje kult Niebieskiego - jego wyznawcy czekają na wielki powrót bohatera. Tak ma być - no chyba, że ktoś zmieni zasady gry. Świat stworzony musiał zostać przez kogoś wymyślony, napisany, a co jeśli twórcy nie spodoba się to, w jakim kierunku podąża jego dzieło? Co jeśli jego bohaterowie za bardzo się oddalili od literackiego pierwowzoru i żyją swoim życiem. Czy pozwolić im żyć? Czy też lepiej wszystko wymazać i zacząć budować świat od nowa? Jeśli stwórca postanowi wykreślić świat to czy mogą mu w tym przeszkodzić bohaterowie z tego świata?
Baśniogród i jego bohaterowie stoją przed takim zadaniem. Zostali stworzeni przed Literałów (świetne określenie) a jeden z nich postanowił, że chce napisać świat od nowa. Koniec jest bliski - to już nie puste hasło. To przepowiednia, która musi się spełnić. To wymazaniu świata nie będzie przeszłości, przyszłości, legend, życia. Nie będzie też śmierci - zamiast niej tylko nieistnienie. Jak mawiał klasyk - niczego już nie będzie. Będzie biała karta papieru, która może zostać zapisana zupełnie na nowo.


Wielki baśniowy crossover to spin-off głównej opowieści. Jego akcja nijak się ma do głównej historii. Mamy wspomnianego Pana Mrocznego, ale nie wpływa on w żaden sposób na rozwój wydarzeń. To taki odpoczynek od opowiadanej historii - crossover, który daje nam chwilę wytchnienia, a scenarzystom czas na ułożenie fabuły.
Można mieć zastrzeżenie do wprowadzenia tego tomu w główną linię. Wielu krytyków uważa to za mocny spadek formy serii, a dla mnie to idealna okazja na zastanowienie się nad głównymi bohaterami. Dlaczego ten świat wygląda jak wygląda? Co jest siłą napędową tego cyklu? I czy nadawanie innego życia klasycznym postaciom z bajek może ujść bezkarnie? Kim jest Kevin Thorn? Czyżby to alter ego Bill'a Willingham'a,
Jest to mocno zakręcony tom, który daje niesamowitą wiarę, że fabuła w następnych częściach będzie potrafiła zaskoczyć. Nie mogę się doczekać kolejnej części.

 

Komentarze Disqus

Odsłon artykułów:
4115792
Kopiowanie treści bez zezwolenia jest zabronione Szymon Szostok, 2010-2018

logo