"Ja jestem człowiek spokojny, ale do czasu aż się zdenerwuję"
Kogel-mogel II

James Bond tom 2: Eidolon

james bond tom 2 eidolon

James Bond tom 2: Eidolon
- autorzy: Warren Ellis, Jason Masters;
- cykl: James Bond (komiks)
- wydawnictwo: Non Stop Comics - 2018;
- kategoria: komiks

Nie tak dawno pisałem tu o pierwszym tomie James'a Bond'a Non Stop Comics, a już przyszła kolej na drugą odsłonę.
Masters i Ellis pokazują nam, że nadal można tworzyć historie o Bondzie, które będą potrafiły przyciągnąć uwagę odbiorcy. Że nie jesteśmy skazani tylko na kino i książki. Nie jesteśmy skazani na obecny wizerunek Bonda. Pewne elementy muszą zostać zachowane, ale czy Bond musi być dżentelmenem? Czy zawsze jesteśmy skazani na unikanie przemocy? Komiksowy Bond jest całkowicie odmienny. W Warg'u zobaczyliśmy, że Bond Ellis'a lubi przemoc, w Eidolon ten wątek nabiera większej mocy. Nie tyle lubi, a raczej się rozkoszuje nią. Ponadto James nie zawsze mówi prawdę... nie ściemnia by chronić tajemnice Korony - kłamie bo może. Ten Bond jest całkowicie samodzielny, nie poddający się dyscyplinie. M mógłby coś z tym zrobić, ale przecież jemu taka sytuacja pasuje. Skoro trwa spór czy MI6 może działać wewnątrz kraju i wiele działań jest zabronionych to agent, który nie słucha rozkazów jest bardzo na rękę. MI6 działa częściowo w szarej strefie.


Fabuła. James udaje się do USA by ochronić Cadence, brytyjską księgową pracującą w tureckim konsulacie. Kobieta przypadkiem natrafiła na niepokojące przelewy łączące terrorystów z brytyjskim wywiadem. Na miejscu szybko okazuje się, że sprawa jest bardzo poważna. Bond chroniąc Cadence zabija dwóch amerykańskich agentów. Czyżby to był początek wojny wywiadów? Ucieczka do ojczyzny nie rozwiązuje problemu. Tu również świetnie wyszkoleni zabójcy próbują rozwiązać problem. Kto za tym wszystkim stoi? Musi to być osoba, bądź grupa, która ma nieograniczone możliwości i ludzi w każdej strukturze. Bond ponownie nikomu nie może ufać.
Eidelon to niezły scenariusz, świetne lokacje i mnóstwo brutalnej akcji. Jest też element humoru i oczywiście wątek uwodzenia. Wszakże Bond jest kobieciarzem, ale czy dominuje w tych relacjach? Na tej płaszczyźnie Ellis złamał trochę stereotypy.
Eidolon trochę rozczarowuje. Historia jest stanowczo zbyt krótka i przez to za bardzo spłaszczona. Nie zmienia to faktu, że może być dobrą podstawą na scenariusz filmowy.
Na koniec ciekawostka. Może mi się wydaje, ale chyba widziałem na kartach tego albumu Lisbeth Salander.

 

Komentarze Disqus

Odsłon artykułów:
4115808
Kopiowanie treści bez zezwolenia jest zabronione Szymon Szostok, 2010-2018

logo