"Dlaczego upadamy, Bruce? Po to, żeby nauczyć się, jak wstawać"
Batman: Początek

Najszczęśliwsza - Max Czornyj

najszczesliwsza

Najszczęśliwsza
- autor: Max Czornyj; 
- wydawnictwo: Filia - 2018;
- seria: Mroczna Strona;
- kategoria: literatura polska, thriller/sensacja/kryminał.

Tytuł ma sporo pozytywnych recenzji i to sprawiło, że chętnie po niego sięgnąłem. Teraz już wiem (musi tak być), że część z nich to dobrze przygotowana akcja promocyjna.
Zaczyna się dosyć ciekawie. Mamy artystę, który podczas jednego dnia dowiaduje się, że jego żona jest w ciąży, a kilkadziesiąt minut później znajduje jej ciało w restauracyjnej toalecie. Krótkie to było szczęście. Mija kilka lat, a nasz bohater dostaje list od ... swojej zmarłej żony. Czy to nie jej ciało widział? A może to był tylko zły sen? A może ktoś sobie z niego brutalnie żartuje? Kolejne rozdziały to codzienność bohatera wypełniona wyciszonym telefonem i dokarmianiem Tamagotchi (pamiętacie to?)... czasem pojawiają się kolejne niespodzianki od zmarłej. Jednym słowem nuda totalna, której towarzyszą rozważania o tym kto stracił rozum.


Wszystko się zmienia w ostatnich rozdziałach. Mamy wyjaśnienie tajemnicy oraz spory zwrot akcji o którym nie mogę nic więcej napisać by nie zepsuć lektury czytelnikom. Jest też pewien morał z tej historii. Czornyj przypomina nam, że w więzieniach wiele jest osób, które zostały wrobione w ciężkie przestępstwa. Jak wiele? Na to nikt nie zna odpowiedzi - wszakże nawet w Shawshank byli sami niewinni.
Max miał dobry pomysł na fabułę, ale w mojej ocenie środek powieści nie został zbyt dobrze przemyślany/dopracowany. Za dużo wypełniaczy stron, a za mało rzeczywistej akcji.

 

Komentarze Disqus

Odsłon artykułów:
4153440
Kopiowanie treści bez zezwolenia jest zabronione Szymon Szostok, 2010-2018

logo