"Jesteśmy sami w naszych klatkach zrobionych z własnych wyobrażeń."
Borowik "Wnętrza wypalone lodem"

Ludzie Północy. Tom 1. Saga anglosaska

ludzie polnocy t 1


Ludzie Północy. Tom 1. Saga anglosaska

- seria: Ludzie Północy;
- autorzy: Brian Wood (scenariusz), Ryan Kelly, Dean Ormston, Danijel Žeželj, Davide Gianfelice, Dave McCaig, Marian Churchland;
- Wydawnictwo: Egmont Polska, 2018

Na seriale o Wikingach trochę trzeba poczekać więc trzeba było poszukać innej rozrywki. I tak oto na moją półkę zawędrowali Ludzie Północy. Tom pierwszy to całkiem solidny album liczący ponad 450 stron (uwielbiam takie wydania), który składa się z czterech historii. Historii, które wrzucają nas w czasy Wikingów i uświadamiają, że życie wtedy wyglądało całkiem inaczej.. że miało inną cenę. Najazdy, brutalne bitwy, pragnienie sławy i przede wszystkim starcie kultur i religii. Życie było dużo krótsze i bardziej intensywne.


Jak wspomniałem mamy cztery niezależne opowieści, których bohaterowie nie mają z sobą nic wspólnego. Niektórzy pewnie woleliby jedną dłuższą opowieść, ale mi osobiście to nie przeszkadzało. Niezależne fabuły dały lepsze wejście w opisywany świat. Wood duży nacisk położył na to by przedstawione wydarzenia były stosunkowo wierne faktom. Bohaterzy są fikcyjni, ale kontekst już nie. Warto o tym pamiętać czytając ten tytuł. Co ciekawe opowiedziane historie (w tym wydaniu) są ułożone chronologicznie według czasu akcji. To nie jest takie oczywiste jak się wie, że powstawały w innej kolejności.
Osobiście najbardziej podobała mi się historia Swena, który powrócił. Jest to najdłuższa opowieść, ale tez najbardziej rozbudowana. Fabuły nie zdradzę bo chcę zachęcić do przeczytania.. sporo tam się dzieje. 
Za kilka tygodni sięgnę po tom drugi. Chcę dać historiom czas na pooddychanie w mojej pamięci.
Zdecydowanie polecam, ale też uprzedzam, że jest to bardzo krwawy i brutalny album. Chyba nikt nie uważa, że mogłoby być inaczej?
Co myślicie o tym tomie?

 

Komentarze Disqus