"Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość."
Woody Allen

Spotkanie na Proktorze V

spotkanie na proktorze v

Spotkanie na Proktorze V
- autorzy: Francois Corteggiani, Giorgio Cavazzano;
- cykl: Timothee Titan, Tom 1
- Wydawnictwo: Orbita - 1991.

Dla mnie komiks legenda. Posiadałem ten tytuł jako dziecko. Wielokrotnie czytałem, ale oczywiście przepadł gdzieś w czeluściach makulatury (pewnie sam zniszczyłem). Od jakiegoś czasu próbowałem sobie przypomnieć o czym był i jak się nazywał. Bezskutecznie. W głowie miałem tylko jeden kadr (to naprawdę mało) i przeświadczenie, że był tam robot na jednym kółku. Postanowiłem w grupie komiksowej zadać pytanie czy ktoś coś kojarzy. Nie wierzyłem w sukces więc zaskoczył mnie fakt, że jedna z osób doskonale wiedziała o czym mówię. Dziękuję za pomoc. Później allegro i znów jestem posiadaczem tego tytułu.
Spotkanie na Proktorze V zaczyna się w normalnym domu, gdzie jest prowadzony serwis telewizorów. Chłopiec o imieniu Timon odkrywa, że jeden z telewizorów nazywa się dokładnie tak samo jak model, który znajduje się w notatkach ojca, który zaginął. Nieświadomy niebezpieczeństw chłopak zostaje wciągnięty w ekran i udaje się pełną przygód podróż na Proktor V. Mnóstwo zwrotów akcji, bohaterów, miękka kreska, ale przede wszystkim humor i wspomnienia sprawiły, że znów świetnie bawiłem się podczas lektury. Poszczególne kadry ożyły i uruchomiły lawinę wspomnień.


Warto było zapłacić kilka złotych za te emocje.
PS w komiksie owszem występuje robot na jednym kółku, ale jest to postać trzecioplanowa i występuje chyba tylko w jednym kadrze. Są za to roboty na wrotkach, ale to już całkiem inna historia.
Ubolewam, że nie został nigdy wydany tom drugi. Co ciekawe w Polsce Spotkanie na Proktorze V ma okładkę drugiego tomu. Dlaczego tak? Wszystko tajemnica ;)

 

Komentarze Disqus