"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

Nowości na stronie

Nixon - 1995
Gracz - 1992
Płonący wieżowiec - 1974
Moja lista #15
Zaklinacz koni - 1998
Millenium. Saga - Belen Ortega, Sylvain Runberg
Criminal. Zły czas, złe miejsce; Parszywy weekend
Miłość, szmaragd i krokodyl - 1984
Sandman. Tom 3. Kraina snów
Truman - 2015
Zapach kobiety - 1992
Trójka uciekinierów - 1989
Niewygodna prawda - 2015
Czarny deszcz - 1989
Previous Next Play Pause

ostatni seans filmowy

Ostatni seans filmowy
(The Last Picture Show)
- autor: Larry McMurtry;
- wydawnictwo: Da Capo - 1995.

Pozycję znalazłem w bibliotecznym antykwariacie. Moją uwagę przyciągnęła okładką, która wydała mi się całkiem znajoma. Pamiętam z lat szkolnych, że brat przyjaciela miał kolekcję książek z takimi okładkami. Czasem je pożyczałem, ale szczegółów fabuł już nie pamiętam. Nie samymi nowościami człowiek żyje więc postanowiłem zapoznać się z Ostatnim seansem filmowym.
Lata pięćdziesiąte, małe amerykańskie, prowincjonalne miasteczko leżące gdzieś w Teksasie. Miasteczko, z którego wszędzie daleko, ale niewielu to wie bo większość mieszkańców nigdy nie opuszczała rodzinnych stron. Jest to opowieść o nastolatkach, którzy niepewnie, ale z nadzieją wkraczają w dorosłe życie. Pierwsze prace, dziewczyny i przeświadczenie, że świat stoi otworem. Wyidealizowaną wizję rzeczywistości życie urealnia z niezbyt wyszukaną brutalnością. Najpiękniejsze dziewczyny wcale nie są idealnymi kandydatkami na żony, kultowe miejsca są prowincjonalnymi dziurami, a sława związana ze szkolną drużyną szybko przemija. Jedyne co jest prawdziwe to uczucia i przeżycia. Nie są one tak oryginalne jakby życzyli sobie tego sami zainteresowani, ale dla nich są najważniejsze. Pierwszy raz (nie istotne w jakiej materii) na długo pozostaje w pamięci. Tak jak kino, które jest symbolem tego co przemija.
Po lekturze zdałem sobie sprawę, że oczywiście czytałem już to wcześniej. Może wtedy, gdy miałem naście lat, czytałem z wypiekami na twarzy? Pewnie tak. Teraz tą powieść odbieram bardziej pesymistycznie. Bardziej smutno. Piękne przeżycia są warte pamiętania, ale gdybyśmy mogli cofać czas, pewne rzeczy zrobić inaczej - to może wtedy docenilibyśmy istotność codziennej prozy życia. Może byłoby bardziej odważnie, świadomie.


Warto też przypomnieć sobie, że McMurtry ma na swoim koncie Pulitzera i kilka z znanych powieści (Czułe słówka, Na południe od Brazos), jest też autorem scenariusza do Tajemnica Brokeback Mountain.

Komentarze

Back to top