"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Śleboda - Kuźmińscy

kuzminscy sleboda

Śleboda
- autorzy: Małgorzata Fugiel-Kuźmińska, Michał Kuźmiński;
- cykl: Anna Serafin, Sebastian Strzygoń (tom 1);
- seria: Ślady zbrodni;
- wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie, 2015.

"Chodzenie po górach to dziewiętnastowieczny wynalazek młodopolskich melancholików."

Anka, antropolożka kultury przejeżdża do góralskiego Murzasichla by odpocząć od swojego miejskiego życia. Powrót do miejscowości, w której bywała jako dziecko ma sprawić, że Anka nabierze wiary w sens swojego życia. Podczas pierwszego wypadu w góry kobieta znajduje zmasakrowane zwłoki. Szybko okazuje się, że jest to Jan Śleboda miejscowy góral, który żył na uboczu. Góral, którego zniknięcia nikt nie zdążył zauważyć. Miejscowi bardzo niechętnie wypowiadają się na temat zamordowanego. Większość jest przekonana, że ich sąsiad w końcu dostał to na co zasłużył. Anna razem z podrzędnym, tabloidowym dziennikarzem Sebastianem Strzygoniem rozpoczyna amatorskie śledztwo, które prowadzi do przeszłości, do której nikt nie chce wracać. Do czasów drugiej wojny światowej, która zmusiła górali do trudnych, nie zawsze zrozumiałych decyzji. Im więcej Anna pyta tym bardziej mała społeczność się przed nią zamyka. Demony przeszłości żyją nadal.

"Korzenie to nie jest taka prosta sprawa (...). Z jednej strony dają ci oparcie, a z drugiej trzymają cię w miejscu. Nie pójdziesz do przodu, choćbyś chciała."
Śleboda jest napisana żywym językiem. Język codzienny jest zmieszany z elementami góralskiej gwary, co sprawia, że książka mocno nas wchłania w odchodzący już w zapomnienie świat górali. Na wielki plus muszę też zaliczyć wielość bohaterów i ich wieloznaczność. Jak to mawia Józek z powieści - każdy ma kogoś kogo trzyma za jajca i sam też ma wielu do jajec przyczepionych i nie do końca wiadomo kto kogo trzyma. Innymi słowy zależności pomiędzy bohaterami małej miejscowości są mocno skomplikowane.
Opowiedziana historia jest stuprocentową fikcją, ale jej kontekst (kulturowy, historyczny) już nie. Warto o tym pamiętać podczas czytania Ślebody.
Na koniec słówko o intrydze. Kuźmińscy bardzo zgrabnie prowadzą czytelnika za nos. Jest dużo zwrotów akcji, a sama historia w drugiej połowie powieści znacząco przyśpiesza. Dobrze się to czyta.

 

Komentarze