"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

basnie 4 marsz drewnianych zolnierzykow

Baśnie: Marsz drewnianych żołnierzyków
- seria: Baśnie (Tom 4); 
- autorzy: Bill Willingham, Craig Hamilton, Steve Leialoha, Mark Buckingham, Philip Craig Russell; 
- Egmont Polska, 2009.

Ten czas szybko leci. Niedawno odkryłem Baśnie, a już czwarty tom za mną.
Poznaliśmy Baśniogród, Folwark, poznaliśmy też wewnętrzne problemy społeczności, która uciekła przed Adwersarzem.
Czwarta odsłona rzuca nam więcej światła na wojnę. Baśniowcy odkrywają, że świat doczesnych jest dobrą kryjówką, ale wojna prędzej czy później i tutaj dotrze. Adwersarz wyśle szpiegów oraz armię. Nie będzie to rozstrzygające starcie - bardziej przypomina pierwszą z wielu bitew na nowym terytorium. W pierwszej części poznajemy też okoliczności ostatniej walki w rodzinnych stronach. Teraz doskonale wiemy dlaczego wszyscy uciekają, wiemy też, że Adwersarz nigdy nie odpuści. Dostajemy też jasną wskazówkę kim może być Adwersarz.


Tom czwarty zachwyca fabularnie, jest to też najdłuższy tom jaki czytałem. Warto też zwrócić uwagę na to, że narysowane historie tworzą jednolitą, ale wielowątkową fabułę. Wojna toczy się nie tylko z Adwersarzem i jego żołnierzykami, ale wróg czai się też wśród Baśniowców. Nie grozi zagładą, cele ma bardziej przyziemne - chce tylko kasy i władzy. Domyślacie się o kogo chodzi? Fajnie, że cały czas pojawiają się nowi bohaterowie i to nie koniecznie w rolach, które znamy z dzieciństwa.

Baśnie polecam i niech Was nie zmyli pozorna lekkość tej serii.

Komentarze

Back to top