"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

Nowości na stronie

Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989
Rodzina - Cullen Bunn, Tyler Crook
Jeden gniewny człowiek - 2021
Świat Dryftu. Część 1. Opowieść o złodziejach i trollach
Co w duszy gra - 2020

holt carnivia bluznierstwo

Carnivia. Bluźnierstwo
(The Abomination);
- cykl: Carnivia;
- autor: Jonathan Holt;
- wydawnictwo: Akurat. 2013.

Wenecja w wyobraźni kojarzy się z pięknym miastem, które jest majestatycznie jest zanurzone w pięknej wodzie. Szczęśliwi turyści opalani słońcem płyną kanałami i słuchają pieśni gondolierów. Takiej Wenecji nie uświadczycie w Bluźnierstwu. Kanały owszem i są, ale przepełnione miejskimi odpadami oraz szkłem. Woda podczas przypływów wbija się do zabudować pozostawiając po sobie niezbyt przyjemny zapach. Gondolierzy kombinują jak tu najwięcej zarobić w jak najkrótszym czasie. Miasto żyje w cieniu amerykańskiej bazy wojskowej, a mieszkańcy starają się żyć nie wadząc nikomu. Mafia, skorumpowani politycy, wszechmogący Kościół i dwie policyjne formacje, które się spierają o rewiry sprawiają, że lepiej nic nie widzieć i nie słyszeć. W takim właśnie mieście zostają odnalezione zwłoki kobiety, która ma na sobie sutannę. Do śledztwa zostaje przydzielony doświadczony, ale mimo to uczciwy (to nie takie oczywiste) śledczy oraz młoda policjantka, która dopiero stara się wykazać. Szybko się okazuje, że śledztwo w sprawie morderstwa odkrywa wiele niejawnych powiązań w mieście kanałów. Pojawiają się kolejne zwłoki oraz naciski by śledztwo jak najszybciej "polubownie" zamknąć.


Powieść pozytywnie mnie zaskoczyła. Klimatem trochę przypomina prozę Dan'a Brown'a, ale stopień intrygi i kierunek śledztwa wskazują, że Holt'owi nie obca była trylogia Larsson'a. Na wielki plus trzeba też zaliczyć ukazanie klimatu miasta, który mocno odstaje od naszych wyobrażeń. Podczas czytania zdajemy sobie sprawę, że Wenecja to faktycznie Włochy - a te nam się nie kojarzą tylko z makaronem i z pizzą.
Kolejny plus trzeba zaliczyć za wprowadzenie świata wirtualnego. Wenecja ma swoje odbicie w internecie - zabytki te same, ale jakby mniej śmierdzi.
Polecam i wkrótce sięgnę po drugi tom.

Komentarze

Back to top