"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

Busem przez świat. Wyprawa pierwsza - Karol Lewandowski

busem przez swiat wyprawa pierwsza

Busem przez świat. Wyprawa pierwsza,
- autor: Karol Lewandowski, Łukasz Orbitowski;
- seria: Busem przez świat;
- Sine Qua Non, 2016.

A może by gdzieś pojechać.. inaczej niż wszyscy, ale dokąd.. a gdzie najdalej można autem w Europie? Wychodzi na to, że celem będzie Gibraltar. Absurdalny cel i lekko szalona ekipa, która postanawia zwiedzić Europę starym busem. Zapowiada się przygoda życia, a do takiej wyprawy należy się solidnie przygotować. Sprawne auto i dobry plan podróży do podstawa.. ekipa młodych podróżników nie spełniła żadnego z tych warunków. 

Jedna trzecia książki opowiada o przygotowaniach do podróży i o dziwo była to najciekawsza część relacji. Im dalej tym książka staje się coraz bardziej monotonna. Chłopcy przeżyli niewątpliwie świetną przygodę życia, ale kompletnie nie potrafili tego przekazać w relacji z podróży. Niestety nie pomogło zatrudnienie pisarza (Łukasz Orbitowski), który miał chaotyczne relacje uczestników ułożyć w ciekawą historię. Mijają kilometry (strony) a czytelnik czuje jakby cały czas czytał o wyprawie do sąsiedniej miejscowości. Opisywana podróż nie ma absolutnie klimatu pasjonującej wycieczki. Czytamy, że bus się psuł, że mają bloga, że piją piwo, wino.. ale nic a nic nie dowiadujemy się o mijanych, zwiedzanych krajach. Zdecydowanym minusem wyprawy jest mała ilość fotografii.. a te którą zostały zamieszczone są podpisane w beznamiętny sposób.. gdzie te emocje?


Busem przez świat. Wyprawa pierwsza - niesamowita wycieczka - przeciętna, zwłaszcza w drugiej połowie, książka.
Plusem lektury jest wspomniany blog, w którym można znaleźć kilka fajnych pomysłów na wyjazdy długie i te całkiem krótkie.
Podczas czytania pierwszych stron uruchomiły się moje wspomnienia z szalonych (jak na tamte czasy) krymskich wypraw. Cała lawina emocji - ekscytacja połączona trochę ze strachem. Plan był mocno przypadkowy. Po latach mogę tylko stwierdzić, że co się przeżyło to moje.

 

Komentarze

Komentarze Disqus