"Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość."
Woody Allen

ratujac pana banksaRatując pana Banksa (Saving Mr. Banks, reżyseria John Lee Hancock, 2013)

Uwielbiam filmy, które opowiadają o powstawaniu filmów. Pokazują nam jak to wygląda od środka. Jaka droga jest od pomysłu do dzieła, które oglądamy na wielkim ekranie. Nie inaczej jest tutaj. Ratując pana Banksa to historia powstawania "Mary Poppins" i skomplikowanych relacjach między Walt'em Disney'em (Tom Hanks) a P. L. Travers (Emma Thompson). Wielki wizjoner, ale pragmatyk kontra maksymalnie zgryźliwa, ale też nie pozbawiona swoistego uroku pisarka. Dwie skrajne postawy i wspólna pasja - czyli produkowany film.
Oglądając dzieło Hancocka byłem oczarowany. Film ma mega pozytywny ładunek i każdy miłośnik X muzy powinien go obejrzeć.. jedna z tych pozycji, która sprawia, że pojawia się dyskretny uśmiech. Film o marzeniach i ich konfrontacji z rzeczywistością. Fikcyjna postać zostaje przemielona przez tryby Hollywood, ale dzięki bezkompromisowej postawie jej twórczyni wychodzi ekranizacja, która ma wiele cech książkowego pierwowzoru.
Świetna historia. Dziwi fakt, że Emma Thomson nie dostała nominacji do Oscara.


Oceniam na dziewięć. Ps-po seansie przypomniał mi się film Kto wrobił królika Rogera.. te złote czasy Hollywood.
9

Zwiastun

Komentarze

Back to top