"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

igrzyska smierci w pierscieniu ogniaIgrzyska śmierci: W pierścieniu ognia
(The Hunger Games: Catching Fire, reżyseria Francis Lawrence, 2013)
Po premierze pierwszej części wiedziałem, że kolejne będą u mnie pozycjami obowiązkowymi. Naiwnie wierzyłem, że będą to tylko dwa filmy. Ta moja naiwność. Oczywiście ostatnia, trzecia, część zostanie podzielona na dwa niezależne filmy.
Skupmy się przez chwilę na dwójce. Jest to film trochę inny niż pierwsza część. Od pierwszych minut jesteśmy w głębi wartkiej akcji, brak elementów wprowadzających, ale za to szerzej pokazano świat i relacje panujących wokół głównych bohaterów. W pierścieniu ognia jest bardziej mroczne, cyniczne i smutne, ale przez to bardziej wciąga. Po zakończeniu było małe wow - to już koniec? Przecież miał być ponad dwugodzinny film? Czas na ekranie leci bardzo szybko.
O fabule nie będę tym razem pisać. To lepiej zobaczyć.
Młoda, poznana w pierwszej części, obsada (Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth) wypada przed kamerą bardzo przekonująco. Zwłaszcza Jennifer w roli Katniss. Dziewczyna ma coś w sobie.
Warto też przyjrzeć się drugiemu planowi. Tam też jest ciekawie - Woody Harrelson, Lenny Kravitz, Elizabeth Banks oraz zmarły ostatnio Philip Seymour Hoffman.
Wszystko w tej produkcji fajnie ze sobą współgra i przyznaję, że mam słabość do takich filmów. Zresztą nie tylko ja - film miał bardzo dobre wyniki finansowe.

 

Część drugą Igrzysk Śmierci oceniam na mocne dziewięć i czekam na kolejne odsłony.

9

Bardzo podoba mi się symbolika drozda i ognia w tej trylogii.
W powiększeniu plakat jest animowany.

 

Zwiastun

Komentarze

Back to top