"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

Nowości na stronie

Świat Dryftu. Część 1. Opowieść o złodziejach i trollach
Co w duszy gra - 2020
Kult - Łukasz Orbitowski
Przyjaciele: Spotkanie po latach
Rob Roy - 1995
Amores perros - 2000
Battle Royale - 2000
Sandman. Tom 4. Pora mgieł
Tytus Andronikus - 1999
Historia przemocy - 2005
Berlin. Tom 1. Miasto kamieni
Za młoda by umrzeć? - 1990
Zabójcza broń 3 - 1992
Solo. Tom 2. Ocaleni z chaosu - Oscar Martin
Previous Next Play Pause

szkola dla lobuzowSzkoła dla łobuzów
(Song for a Raggy Boy, reżyseria Aisling Walsh, 2003)
Niedawno pisałem o Siostrach Magdalenkach i przeglądając filmy podobne natrafiłem na ten tytuł, który zresztą i tak był już na liście do obejrzenia.

Rok 1939. Świecki nauczyciel William Franklin (Aidan Quinn) zostaje zatrudniony w domu poprawczym, który jest prowadzony przez zakon. Jest jedynym pedagogiem w zakładzie, który nie ma święceń kapłańskich. Sytuacji nie ułatwia fakt, że William brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie socjalistów. Szybko powstaje konflikt między nim a bratem Johnem (Iain Glen), który nie wierzy w resocjalizację. Jest przekonany o tym, że podopieczni są zdemoralizowani i w ryzach może ich utrzymać tylko brutalna dyscyplina. Konfrontacja między mężczyznami jest nieunikniona.
Jest to kolejny film, który zakonników ukazuje w ciemnych barwach.
Piętnuje Kościół za pewne zachowania. Zwłaszcza za opieszałość w działaniu, bierność, która jest cichym przyzwoleniem na zachowania, które nie powinny mieć miejsca.
Zarzuca się filmowi, że jest antykatolicki, ale to tylko pobieżna ocena. Piętnowani są ludzie, zachowania, procedury panujące w instytucji, kwestia wiary jest tutaj drugorzędna.
Scenariusz szkoły dla łobuzów jest oparty na prawdziwych wydarzeniach.

 

Film oceniam na mocne dziewięć. Polecam.

9


Zwiastun

Komentarze

Back to top