" Nie ma nic gorszego niż mały człowiek obdarzony odrobiną władzy"
Kult - Łukasz Orbitowski

Nowości na stronie

Blacksad. Tom 5. Amarillo
1883 - Mini serial
Hulk: Szary
The Offer - mini serial
Bękarty z Południa. Tom 1. Był to facet, co się zowie
Saga Winlandzka Tom 6
Blade Runner. 2029
Spaghetti Bros. Tom 1
Ex Machina, Tom 2
Nie patrz w górę - 2021
Kurczak ze śliwkami
Świat Dryftu. Część 3. Opowieść o wiedźmie
Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze
Węgiel i Krzem

kamerdyner Kamerdyner
(The Butler, reżyseria Lee Daniels, 2013)

Oczekiwania związane z tym filmem były bardzo duże. Historia Cecil'a Gaines'a, kamerdynera w Białym Domu, który służył sześciu prezydentom. W tle wielka historia i zmiany w amerykańskim społeczeństwie. Zapowiadało się wybitne kino.
Niestety film nie spełnił moich oczekiwań. Historia jest podana w nieprzystępny sposób, a przez większość filmu czułem, że twórcy na siłę próbują mnie kształcić. Określenie film propagandowy całkiem pasuje do tej produkcji. Irytujące było też to, że w filmie kamerdyner był inicjatorem wielkich decyzji amerykańskich prezydentów. Wiem, że powinienem mieć większy dystans, ale tytuł już po kilku pierwszych scenach wywołał u mnie negatywne emocje.
Doceniam sposób ukazania ówczesnych czasów, doceniam też rolę Forest'a Whiteker'a, ale scenariusz, dialogi i ogólny wydźwięk filmu wołają o pomstę do nieba.
Nie podobało mi się. Nadal nie wiem, czy był to film o Kamerdynerze, czy była to propagandowa historia Stanów Zjednoczonych. O życiu Cecil'a powiedziano niewiele. Końcowe sceny tylko utwierdziły mnie w mojej ocenie (nawet ją obniżyły).


Oceniam na pięć.

5

Pozycja nieobowiązkowa.

Zwiastun

O wiele bardziej podobały mi się Służące.

Zastanawia mnie wysoka ocena tego filmu.. czyżby poprawność polityczna? 

Komentarze

Back to top