"- ma pan problem z kobietami
- nie mam problemu z kobietami, one mnie tylko przerażają"
Przepis na miłość

Nowości na stronie

Sandman. Tom 7. Ulotne życia
Hawaii Five-0 - sezon 8
Wieczna miłość - 1994
Dom pokuty
Kingsajz - 1987
Pacjent - Timothe Le Boucher
Carnivale - sezon 1
Wiedźmun. Tom 1. Słodki zapach potwora o zmierzchu
Apartament - 1996
Nauczycielka angielskiego - 2013
Tom Strong, Tom 1
Czerwona nota - 2021
Spider-Man. Bez drogi do domu - 2021
Pax. Droga do domu - Sara Pennypacker

k 19 K-19

(K-19: The Widowmaker, reżyseria Kathryn Bigelow, 2002)

Dawno nie widziałem filmu o łodziach podwodnych. Wiem, że to temat już nieaktualny, przebrzmiały, ale zawsze coś mnie tym pociągało. Mało w których filmach wojskowych jest taki poziom napięcia i bezsilności. Wielu mężczyzn zamkniętych w ciasnej puszce, która w każdej chwili może stać się przyczyną śmierci. Nie inaczej jest w K-19, w filmie opartym na prawdziwych wydarzeniach. Rok 1961 - okres szczytowy zimnej wojny. Wielki podwodny okręt wojenny, który miał być chlubą floty radzieckiej ma poważną awarię reaktora jądrowego. Awarię która może skończyć się wybuchem, który w połączeniu z głowicami atomowymi może spowodować olbrzymie skażenie oraz być przyczyną trzeciej wojny światowej. Film skupia się na dylematach marynarzy i ich heroicznym poświęceniu. Wielu z nich zginęło z powodu choroby popromiennej.
Mnie bardziej uderzył fakt jakim wysiłkiem była zimna wojna dla Związku Radzieckiego. Brakowało wszystkiego, ale okręt postawili. Nieważne, że w połowie niesprawny, częściowo wybrakowany, ale swoją rolę miał pełnić. A ludzie? Ludzi zawsze było pod dostatkiem....


K-19 to też dobre aktorstwo: Harrison Ford, Liam Neeson, George Anton - zagrali na wysokim poziomie.
Pozycję oceniam na osiem.

8

Zwiastun

 

Komentarze

Back to top