"Przywitaj się z moim małym przyjacielem!"
Człowiek z blizną

Nowości na stronie

Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze
Węgiel i Krzem
Dziki Ląd
Tyler Cross. Black Rock
Wszystko zajęte
Yellowstone - sezon 2
Gliniarze z Southland - sezon 2
Bilet do raju - 2022
Bullet Train - 2022
RIP 1 - Derrick / Ciężko przeżyć własną śmierć
Malarz - Łukasz Godlewski
Folwark zwierzęcy - Powieść graficzna
Księżycowy jeleń
Świat Dryftu. Część 2. Opowieść o czarodziejach

banshee Banshee (2013, Cinemax).
.. ależ ten czas leci.. kolejne dni mijają jakoś obok mnie. Mniej czasu na oglądanie i pisanie notek. Blog spadł na drugi plan. O Hollywood-news nawet nie wspomnę. Coraz mniej komputer w użyciu. Za każdym razem jak go otwieram to mi ciśnienie skacze, coś się przywiesza, zacina, nie działa.. lepiej się nie wkurzać.. zamknąć to pudełko i odpuścić.. ale przecież o serialu miało być.
Banshee to krótki serial (sezon pierwszy), który wyróżnia duża dawka seksu i przemocy. Możecie powiedzieć, że w Grze o Tron jest podobnie. Niby racja, ale tutaj przemoc jakoś bardziej "boli". To chyba staje się znakiem rozpoznawczym produkcji HBO. Małe, prowincjonalne miasteczko i złodziej, który udaje szeryfa. Małomiasteczkowe problemy i układy zderzają się z intruzami w wielkiego miasta. Kolejne odcinki ogląda się z dużym napięciem, ale finał mnie trochę rozczarował.. sons of anarchy to nie jest - ale poziom produkcji jest na wysokim poziomie. Aktorsko też jest dobrze. Główny bohater (Antony Starr) ma coś drażniącego, irytującego, ale mimo to przyciąga. W serialu zagrali również : Ivana Milicević, Ben Cross,  Hoon Lee, Ulrich Thomsen.
Całość jest spójna i godna polecenia.
Oceniam na dziesięć
10


Poniżej przedstawiam zwiastun produkcji

Lubię te małe miasteczka

Komentarze

Back to top