"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

wyspa rozy

Wyspa Róży,
(L'incredibile storia dell'isola delle rose) - 2020;
- reżyseria: Sydney Sibilia;
- scenariusz: Sydney Sibilia, Francesca Manieri; 
- wybrana obsada: Elio Germano, Fabrizio Bentivoglio, Tom Wlaschiha, Luca Zingaretti, Matilda De Angelis, François Cluzet;
- kategoria: Netflix, na faktach, komedia, włoskie/europejskie.

Włochy, lata sześćdziesiąte dwudziestego wieku
Giorgio, wynalazca (bez większych sukcesów) ma dość życia w kraju, w którym większość rzeczy jest zabroniona, a pozostałe wymagają stosownego papierka. Chce być wolny i niczym nie ograniczany przez państwo. Postanawia spełnić swoje marzenie budując wyspę, a raczej platformę, u wybrzeży Rimini. Kilkaset metrów poza zasięgiem włoskich wód terytorialnych. Plan niby prosty, w sumie genialny, ale, jak wszystko wykonaniu Giorgio, niezbyt przemyślanych w szczegółach. Razem z przyjaciółmi buduje wymarzoną wyspę, a po czasie chce zarejestrować nowopowstałe państwo w ONZ. Włoskie władze nie mogą dłużej biernie przyglądać się zaistniałeś sytuacji.
Scenariusz Wyspy Róży luźno opiera się na prawdziwych wydarzeniach. Sama wyspa faktycznie powstała, i została zniszczona przez armię włoską - cała reszta to filmowa fikcja.

wyspa rozy scena
Produkcja może i nie jest najwyższych lotów, ale można ją polecić. Przede wszystkim dostajemy kawałek historii, o której (być może) nie mieliśmy pojęcia. Ładne ujęcia, spora dawka humoru i walka z systemem to kolejne atuty.
Oceniam na siedem.
siedem
Poniżej zwiastun

Komentarze

Back to top