"Twoje zdrowie, mała."
Humphrey Bogart

Nowości na stronie

Ex Machina, Tom 2
Nie patrz w górę - 2021
Kurczak ze śliwkami
Świat Dryftu. Część 3. Opowieść o wiedźmie
Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze
Węgiel i Krzem
Dziki Ląd
Tyler Cross. Black Rock
Wszystko zajęte
Yellowstone - sezon 2
Gliniarze z Southland - sezon 2
Bilet do raju - 2022
Bullet Train - 2022
RIP 1 - Derrick / Ciężko przeżyć własną śmierć

granica

Granica,
(Gräns) - 2018;
- reżyseria: Ali Abbasi;
- scenariusz: Ali Abbasi, Isabella Eklöf;
- wybrana obsada: Eva Melander, Eero Milonoff, Jörgen Thorsson;
- gatunek: fantasy, thriller, romans.

Zdeformowana Tina pracuje jako pracownik służby celnej. Kobieta ma niecodzienny talent - dzięki mocno wyczulonemu węchowi potrafi odczytywać ludzkie emocje (strach, wstyd, niepokój) a to sprawia, że ma wysoką wykrywalność w swojej pracy. Ludzie różne rzeczy przemycają. Pewnego dnia poznaje mężczyznę (Vore), który jest nią bardzo zainteresowany. Vore odsłania przed Tiną prawdziwe oblicze otaczającego świata. Pokazuje jej również czym jest miłość. Kobieta odkrywa, że wiele lat była okłamywana.
Obraz Abbasi'ego budzi moje skrajne emocje. Z jednej strony doceniam problematykę poruszoną w tym filmie. Problem człowieczeństwa, roli kobiety i mężczyzny w związku i społeczeństwie, kwestie szacunku dla odmienności i wszechogarniającą, aczkolwiek nie zawsze nazwaną, potrzebę bliskości. Zadaje też poważne pytania dotyczące tożsamości. Czy definiuje nas kod DNA czy też wychowanie i normy społeczne? Ważne kwestie podane w formie, która kompletnie mi nie pasowała.

granica scena
Przede wszystkim w filmie znalazło się za wiele udziwnień. Przeciągane sceny, mozolna akcja, ale także kompletnie niepotrzebne ujęcia (dziecko w lodówce czy też scena z penisem). Może i one są istotne dla budowania wymyślonej rzeczywistości, ale całkowicie przyćmiły fabułę. Rozumiem, że reżyser wiele chciał przekazać w tym filmie (może za wiele), ale skoro wybrał to medium to, mimo wszystko, powinien więcej uwagi poświęcić narracji. W mojej ocenie ona kuleje.
Wszyscy recenzenci zachwycają się tym tytułem. Podkreślając niebanalność, temat i realizację. Jedynie zachwyty nad charakteryzacją mogę podzielić z całą resztę niestety się nie zgadzam. Kolejny raz stoję przed dylematem: jak to nie zachwyca skoro zachwyca?
Oceniam na pięć.
pięć
Poniżej tradycyjnie zwiastun

 

Komentarze

Back to top