"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

Nowości na stronie

Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989
Rodzina - Cullen Bunn, Tyler Crook
Jeden gniewny człowiek - 2021

wojownicze zolwie ninja


Wojownicze żółwie ninja,

(Teenage Mutant Ninja Turtles) - 1990
- reżyseria: Steve Barron;
- scenariusz: Todd W. Langen, Bobby Herbeck;
- wybrana obsada: Judith Hoag, Elias Koteas, Michelan Sisti, David Forman, Leif Tilden, James Saito;
- gatunek: familijny, fantasy, karate, komedia.

Pozycja wylosowana, ale obejrzana z wielką przyjemnością.
Cztery małe żółwiki i jeden szczur mają kontakt z dziwną laboratoryjną substancją, która sprawia, że zwierzęta zaczynają mutować. Szczur postanawia zaopiekować się czterema żółwikami. Uczy ich tajnik walki, a także wpaja podstawowe zasady, którymi powinny się kierować w życiu. Trzeba dodać, że to będzie życie w kanałach - ludzie mogą nie zaakceptować żółwich mutantów. Przypadek (upraszczam, ale zawsze to przypadek) sprawia, że tajemnica kryjówki zostaje odkryta i żółwiom grozi niebezpieczeństwo. Shredder porywa ich mistrza, a młode, niedoświadczone żółwie muszą stawić czoła niebezpiecznemu przeciwnikowi i jego zgrai.
Coś jeszcze? No tak pizza i mnóstwo dowcipu.

wojownicze zolwie ninja 1990 scena
Jako dzieciak uwielbiałem ten film, a jeszcze bardziej książeczki na ich temat. Mieliśmy chyba dwie, ale tytułów już nie pamiętam. Pamiętałem mnóstwo scen z fabuły, ale jeden fakt kompletnie mi z pamięci wyleciał.
Moja pamięć usunęła fakt, że był to film karate - powtórny seans sprawił, że cały romantyzm tej historii uleciał (tak, pamiętam, że ninja jest w tytule). Podobały mi się dialogi, humor i nawet efekty specjalne, ale te sceny walki kompletnie już mi się nie podobają. Swoją drogą, kiedyś filmów 'walki' było naprawdę wiele. Chyba nie czuję potrzeby by do nich wracać.
Oceniam na sześć. Nadal jest sentyment i dobre wspomnienia
szesć
Poniżej zwiastun

Komentarze

Back to top