"Jesteś tym, co kochasz, a nie tym, co inni kochają w Tobie"
Adaptacja

Nowości na stronie

Lodowy szlak - 2021
Oldboy - 2003
Wyprawa do dżungli - 2021
Pośród lasu.Hill House
Lato '85 - 2020
Opowieści z krypty - sezon 1
Saga Winlandzka Tom 4
Ostatni sprawiedliwy - 1996
Zawód: Dziennikarz - 1994
Jackie Brown - 1997
Aż do piekła - 2016
PTSD. Syndrom stresu pourazowego
Wielkie katastrofy XX wieku
Na rauszu - 2020

pierwszy czlowiek
Pierwszy człowiek,
(First Man) - 2018; 

- reżyseria: Damien Chazelle;
- scenariusz: Josh Singer;
- wybrana obsada: Ryan Gosling, Claire Foy, Jason Clarke, Kyle Chandler, Corey Stoll;
- gatunek: biograficzny, dramat.

Damien Chazelle ma dopiero 33 lata, a ma już na swoim koncie Oscara i trzy bardzo dobre filmy. Zaczęło się do mocnego Whiplasha, później romantyczny La La Land, a teraz mocny Pierwszy Człowiek. Ten reżyser jeszcze zdrowo namiesza w przemyśle filmowym.
Pierwszy człowiek to historia Neil'a Armstronga pierwszego człowieka, który postawił stopę na Księżycu. To nie tylko historia wyprawy Apollo 11, to przede wszystkim film dokumentujący skalę przygotowań do tak niezwykłej misji. Przygotowań, którym towarzyszył strach, niepewność, ale także wiara (i potrzeba), że można tego dokonać i że można to zrobić przed komunistami.
Niesamowita presja zwycięstwa połączona z rodzinnymi tragediami oraz z protestami części społeczeństwa. Patrząc na te wydarzenia z perspektywy Chazelle'a zadawałem sobie pytanie jakim cudem ten projekt się powiódł? A może się nie powiódł - tylko Kubrick nakręcił świetny film?

pierwszy czlowiek scena
W filmie Pierwszy człowiek najbardziej przekonujące były sceny w ciasnych kapsułach. Klaustrofobiczne przestrzenie, mnóstwo niedopracowanych rozwiązań i niesamowity łoskot i drgania kamery. Widz czuje, że śmierć i porażka misji jest tuż tuż. Te niesamowite ujęcia były mocno podbijane przez znakomicie dobraną muzykę.
Dużo słabiej jest podczas scen rodzinno-obyczajowych. Tu kamera z ręki jest kompletnie niepotrzebna. Dialogi i ujęcia przedstawiające rodzinę Armstrong'a kompletnie do mnie nie trafiły. Miałem ochotę je przewinąć by znów poczuć ten niepokój towarzyszący przygotowaniom do lotu.
Zastrzeżenia mogę też mieć do ckliwej sceny na Księżycu, podczas której Neil wspomina zmarłą córkę. Było to trochę przesadzone i w mojej ocenie zbędne.
Ostatecznie Pierwszy człowiek dostaje mocną ósemkę. Plusy przeważają nad moimi uwagami. Myślę, że Chazelle ma szansę na kolejnego Oscara.
osiem
Poniżej zwiastun.

 

Komentarze

Back to top