"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Nowości na stronie

Świat Dryftu. Część 1. Opowieść o złodziejach i trollach
Co w duszy gra - 2020
Kult - Łukasz Orbitowski
Przyjaciele: Spotkanie po latach
Rob Roy - 1995
Amores perros - 2000
Battle Royale - 2000
Sandman. Tom 4. Pora mgieł
Tytus Andronikus - 1999
Historia przemocy - 2005
Berlin. Tom 1. Miasto kamieni
Za młoda by umrzeć? - 1990
Zabójcza broń 3 - 1992
Solo. Tom 2. Ocaleni z chaosu - Oscar Martin
Previous Next Play Pause

pierwszy czlowiek
Pierwszy człowiek,
(First Man) - 2018; 

- reżyseria: Damien Chazelle;
- scenariusz: Josh Singer;
- wybrana obsada: Ryan Gosling, Claire Foy, Jason Clarke, Kyle Chandler, Corey Stoll;
- gatunek: biograficzny, dramat.

Damien Chazelle ma dopiero 33 lata, a ma już na swoim koncie Oscara i trzy bardzo dobre filmy. Zaczęło się do mocnego Whiplasha, później romantyczny La La Land, a teraz mocny Pierwszy Człowiek. Ten reżyser jeszcze zdrowo namiesza w przemyśle filmowym.
Pierwszy człowiek to historia Neil'a Armstronga pierwszego człowieka, który postawił stopę na Księżycu. To nie tylko historia wyprawy Apollo 11, to przede wszystkim film dokumentujący skalę przygotowań do tak niezwykłej misji. Przygotowań, którym towarzyszył strach, niepewność, ale także wiara (i potrzeba), że można tego dokonać i że można to zrobić przed komunistami.
Niesamowita presja zwycięstwa połączona z rodzinnymi tragediami oraz z protestami części społeczeństwa. Patrząc na te wydarzenia z perspektywy Chazelle'a zadawałem sobie pytanie jakim cudem ten projekt się powiódł? A może się nie powiódł - tylko Kubrick nakręcił świetny film?

pierwszy czlowiek scena
W filmie Pierwszy człowiek najbardziej przekonujące były sceny w ciasnych kapsułach. Klaustrofobiczne przestrzenie, mnóstwo niedopracowanych rozwiązań i niesamowity łoskot i drgania kamery. Widz czuje, że śmierć i porażka misji jest tuż tuż. Te niesamowite ujęcia były mocno podbijane przez znakomicie dobraną muzykę.
Dużo słabiej jest podczas scen rodzinno-obyczajowych. Tu kamera z ręki jest kompletnie niepotrzebna. Dialogi i ujęcia przedstawiające rodzinę Armstrong'a kompletnie do mnie nie trafiły. Miałem ochotę je przewinąć by znów poczuć ten niepokój towarzyszący przygotowaniom do lotu.
Zastrzeżenia mogę też mieć do ckliwej sceny na Księżycu, podczas której Neil wspomina zmarłą córkę. Było to trochę przesadzone i w mojej ocenie zbędne.
Ostatecznie Pierwszy człowiek dostaje mocną ósemkę. Plusy przeważają nad moimi uwagami. Myślę, że Chazelle ma szansę na kolejnego Oscara.
osiem
Poniżej zwiastun.

 

Komentarze

Back to top