„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Nowości na stronie

American Horror Stories - sezon 1
Płaszcz i szpony. Integral I
Viva Maria! - 1965
Ballada o śpiącym lwie - Agata Listoś-Kostrzewa
Lodowy szlak - 2021
Oldboy - 2003
Wyprawa do dżungli - 2021
Pośród lasu.Hill House
Lato '85 - 2020
Opowieści z krypty - sezon 1
Saga Winlandzka Tom 4
Ostatni sprawiedliwy - 1996
Zawód: Dziennikarz - 1994
Jackie Brown - 1997

kler


Kler - 2018;

- reżyseria: Wojciech Smarzowski;
- scenariusz: Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak;
- wybrana obsada: Arkadiusz Jakubik, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Janusz Gajos, Joanna Kulig, Adrian Zaremba;
- gatunek: dramat, obyczajowy.

Obraz Smarzowskiego jeszcze przed premierą wywołał skrajne emocje. Nikt filmu nie widział, a jedni go bronili bo ważny i potrzebny a inni atakowali za obrazoburcze ukazanie duchowieństwa. Gdzie jest prawda? Gdzieś pomiędzy? W mojej ocenie prawda o tym filmie jest daleko od tej całej dyskusji. Co nie zmienia faktu, że dyskusja jest ciekawym obiektem do analiz. Zwłaszcza, że to ona nakręciła frekwencję - w momencie pisania tej notki jest już ponad 2 miliony widzów.
Warto przypomnieć, że film Smarzowskiego pierwotnie miał się nazywać "Trzech". Dopiero w końcowej fazie produkcji zdecydowano się nazwać film "Kler". Niby to tylko nazwa tytułu, ale wiele mówi o samym filmie. Film składa się z trzech przeplatających się historii, a bohaterami są trzej księża. Każdy z nich ma inną ścieżkę kariery i każdy z nich ma swoje wady i problemy. Jeden nadużywa alkoholu i jedną z owieczek kocha bardziej, drugi to pedofil, łapówkarz, który uwielbia władzę, a trzeci, a trzeci kocha pieniądze... (w mojej ocenie trzecim jest arcybiskup). Smarzowski nie atakuje Kościoła, jak to próbują się udowodnić, a pokazuje nam, że Kościół tworzą ludzie, którzy są ułomni. Przypomina, że z ułomnościami można walczyć, a przestępcze praktyki z pełną determinacją należy tępić. Może właśnie dlatego ten film wzbudza takie kontrowersje? Polski Kościół nie lubi zmian, nie widzi potrzeby samooczyszczenia i tworzą go ludzie, którzy lubią mówić o ubóstwie przez pryzmat swojego bogactwa. Polski Kościół coraz bardziej oddala się od wiernych a coraz bliżej mu władzy i pieniędzy. Mam wrażenie, że hierarchowie kościelni zapomnieli o swojej prawdziwej roli.
Smarzowski poza głównymi wątkami pokazuje też przyzwolenie Kościoła na odradzanie się ruchów skrajnie prawicowych oraz coraz mocniejsze związanie Kościoła z polityką i z wielkim biznesem.

kler scena
Czy mówienie o patologiach w instytucji jest atakiem na tą instytucję? Czy bardziej wołaniem o potrzebę zmiany? A może o Kościele można mówić tylko w superlatywach, a każda krytyka, przypomnienie o wartościach powinny być pokazane jako przykład ślepej nagonki? Ten wątek w Klerze też występuje.
Patrząc na to wszystko bez wątpliwości należy stwierdzić, że film Smarzowskiego jest potrzebny. Takich filmów powinno być więcej. Należy przypominać, że księża nie są bezkarni, że powinni być oceniani tak jak inni ludzie i czasy świętości kleru i zamiatania spraw pod dywan powinny dawno minąć.
Za podjęcie tego tematu Smarzowskiemu należy się pełne uznanie, co nie zmienia faktu, że film budzi we mnie mieszane uczucia. Niezbyt podobał mi się dźwięk, fabuła nie jest prowadzona zbyt płynnie, ma niepotrzebne przestoje i dłużyzny, a sam finał wydaje mi się zbyt intensywny. Typowo filmowe zastrzeżenia. Jeśli chodzi o grę aktorską to tu złego słowa nie można powiedzieć. Cała obsada zagrała wręcz fenomenalnie. Szkoda tylko, że Kulig nie miała okazji bardziej się wykazać.
Na koniec ostatnie zastrzeżenie. Relacja zwiastun kontra film. Zwiastun nijak się ma do filmu. Większość osób wybierających się na ten film spodziewa się bezpardonowego ataku na Kościół w komediowej formie, a dostają solidny dramat i podstawę do dyskusji o roli Kościoła w społeczeństwie. To jaki jest Kościół w znacznej mierze zależy od nas. Kościół się bogaci, robi przekręty, skrywa pedofilów, ojców przed obowiązkiem alimentacyjnym bo mu na to pozwalamy. Chcę wierzyć, że z czasem ta tolerancja na nadużycia zacznie maleć i pojawi się podstawowy rozdział Państwa od Kościoła.
Film Smarzowskiego oceniam na siedem z plusem.
siedem
Poniżej zwiastun

 

Komentarze

Back to top