"Uwielbiam zapach napalmu o poranku."
Czas Apokalipsy

johnny english nokaut

Johnny English: Nokaut,
(Johnny English Strikes Again) - 2018;
- reżyseria: David Kerr;
- scenariusz: William Davies;
- wybrana obsada: Rowan Atkinson, Ben Miller, Olga Kurylenko, Emma Thompson, Jake Lacy;
- gatunek: komedia, szpiegowski;

Lubię Jasia Fasolę i w zasadzie na tym moja sympatia do Atkinson'a się kończy.
Uważam, że aktor w pewien sposób się wypalił i ostatnio odcina kupony od dawnej popularności. Coraz mniej śmieszy.
Coś o fabule. Trwają hakerskie ataki na różne brytyjskie instytucje. MI6 musi wysłać agenta, który odkryje, kto stoi za tymi atakami. W normalnej sytuacji wysłano by najlepszego agenta (może 007), ale niestety wszyscy aktywni agenci zostali zdekonspirowani - kolejny skutek ataku. Trzeba sięgnąć po rezerwy. Rezerwy tak głębokie, że nikt o nich nie chce myśleć. I tak oto Johnny English dostaje kolejną szansę na wykazanie się. Oczywiście wszystkie jego działania i sukcesy wynikają z dużej ilości przypadku a także z ogólnego chaosu, który agent wzbudza wokół siebie.

johnny english nokaut scena
Agent w terenie a pani premier próbuje walczyć z cyberatakami nawiązując współpracę z wizjonerem branży IT.
Fabuła nie należy do zbyt porywających, ale umiejętnie wpisuje się w współczesny trend dostrzegania zagrożeń związanych z hakerskimi atakami i z rozwojem sztucznej inteligencji.
Humor w filmie niestety nie porywa. Było parę niezłych momentów, ale nic co by wywołało salwy śmiechu. Mamy kolejny raz gagi Jasia Fasoli, które z czasem przestają śmieszyć. Formuła zdecydowanie się wyczerpała.
Oceniam na słabe pięć.
pięć
Poniżej zwiastun

 

 

Komentarze

Back to top